- 1 day ago
M jak miłość - odcinek 1940 - Poniedziałek 15 września - dailymotion 1938 1939 1940 odcinek online on-line odcinki nowe 2026 2027 M jak miłość - odcinek 1937 - Poniedziałek 7 września - dailymotion
Category
🎈
FunTranscript
00:00Po prostu nie chciałabym, żebyś pomyślał, że ci się narzucę.
00:02Nawet teraz?
00:05Nawet teraz.
00:07Zagłosam serca.
00:33Niespodzianka?
00:34Jaka niespodzianka?
00:36A zgadnij.
00:38Co by ci sprawiło największą przyjemność?
00:40No, ty. Z kim gadasz?
00:42No to mówisz i masz. Zobaczymy się dzisiaj.
00:45A to przyjeżdżasz do Warszawy?
00:47Mhm.
00:49Akurat mi potem...
00:53No kto wie.
00:55Może nawet zostanę na noc, co?
00:59Idiota.
01:00Halo, Mateusz? Powiedziałeś coś?
01:02Że tęsknię jak idiota.
01:08No dobrze. No to w takim razie do zobaczenia. Pa.
01:17Się nie możesz powstrzymać, co?
01:19No wiesz, ja...
01:21Rączko!
01:22No i może w końcu odczepisz się o tym, wiesz?
01:25No...
01:26Proimienia nie wolno wymawiać.
01:29Dziewczyny, ile razy prosiłem, ogarnijcie ten bałagan na schodach.
01:32To nie bałagan, tylko dekoracja. Wczoraj robiliśmy tu pokaz mody.
01:35Pokaz mody skończył się wczoraj, a dzisiaj proszę to posprzątać. Raz, dwa.
01:40Nie koniec, ja idę sem do Damiana.
01:42A ty nie jesteś trochę za stary na zabawy restaurakami?
01:45Nie wiesz, ile one są warte.
01:47Obchnę dzisiaj całą kolekcję, co najmniej za trzy stówy.
01:49Tego szmercu, tak jasno.
01:51Nic nie wiesz o interesach.
01:52Zajmij się lepiej swoimi ginącymi wielorybami.
01:55Za darmo.
01:56Wiesz co ci powiem, jesteś zwykłym ignorantem!
01:58Chłopcie dziewczyny, dawajcie!
02:00Dawajcie lewczyny!
02:00Nie, żartowałem, zostałem!
02:02Ej, możecie się uspokoić?
02:04Ej, ja próbuję pracować!
02:07Dziewczynki, ej!
02:08Uspokójcie się i podprzątajcie tam!
02:10Ej!
02:11Kinga!
02:13Kinga, proszę cię, zejdź!
02:15Ojej!
02:27Kochanie, no co się dzieje, wołam cię i wołam.
02:30Dziewczynki na dole roznoszą dom, a ja muszę przygotować się do rozprawy.
02:34Pracowałem nad tym trzy miesiące, nie mogę się spóźnić.
02:37Dzisiaj w sobotę?
02:38Tak, w sobotę wszystkie strony się zgodzili.
02:46Widziałaś mój nowy krawat?
02:49Och, Piotrek!
02:53No tu jest przecież!
02:57Pokaż!
02:58No ładnie!
03:00Boże, co tam się stało?
03:04Mamo, Boże!
03:07Boże, mamo!
03:10Spokojnie, spokojnie, nic się nie stało.
03:12Ja spadłam tylko z dwóch ostatnich stopni.
03:15I jeszcze tak sześliwie bokiem, że sobie na pewno nic sobie nie złamałam.
03:24Chyba.
03:27Babciu.
03:37Dobra.
03:38Ja idę do sklepu.
03:40Nie można chyba iść.
03:41No to mnie oświeć.
03:42Jak się poznaliście?
03:45Normalnie.
03:45W internecie.
03:48Napisał do mnie, miło się pisało.
03:50Trochę się boję, że będzie creepem czy coś.
03:53No to spotkaj się z nim w bistro.
03:55Ja tam dzisiaj będę, więc jak będziesz chciała uciec to...
03:58No to jak będziesz chciała uciekać to zamówisz sok pomidorowy.
04:02Ja wtedy wejdę do akcji.
04:04Dobra.
04:06To wyjdziemy?
04:07No właśnie, sprawa jest.
04:13Sorry, mała, ale nic.
04:14Ktoś go musi zawieźć do lekarza.
04:18No co ja poradzę, no.
04:21Dobra.
04:23Chyba muszę iść kupić sok pomidorowy.
04:25Majka, ty też chcesz, prawda?
04:28Mhm.
04:28Coś się stało?
04:29Nic. Nieważne.
04:34Kobieco sprawy?
04:39Tomek, wiesz, że to nie jest w porządku.
04:40A co będziesz mi robiła wyrzuty, bo młody jest chory?
04:43Nie.
04:43Nie.
04:44Dobrze wiesz, że to nie o to chodzi.
04:46Moja siostra olewa teraz szkołę.
04:48Miałeś z nią pogadać.
04:49Jesteś chłopakiem i starszej siostry.
04:51Wiesz jaki to jest autorytet dla niej?
04:53No dobrze, ale ja nie powiedziałem, że ja nie pojadę, tylko nie wiem, nie możemy pojechać po południu, w czym
04:57problem?
04:58No w tym, że po południu jestem w bistro i nie mogę.
05:00No to, nie wiem, no to powiedz, że coś ci wypadło, no.
05:02Nie Tomek, świat tak nie działa.
05:04Gadaliśmy o tym setki razy.
05:06Super, że masz dziecko, super, że próbujesz to wszystko jakoś poukładać, ale gdzie w tym wszystkim jestem ja?
05:17Pojedziemy w sobotę, przyszłą.
05:20Porozmawiam z twoją siostrą i wszystko będzie dobrze, okej?
05:26Okej.
05:32Dobrze, wiesz, właściwie nic mnie nie boli, tylko trochę mi się kręci w głowie, ale...
05:38Dlatego pojedziemy do kliniki, do Olka.
05:40Co?
05:40No tak, ale po co?
05:42No jak po co?
05:43No jesteś przecież po operacji kręgosłupa.
05:45Musimy cię prześwietlić, zbadać, no, zobaczyć czy na pewno nic ci się nie stało.
05:49I proszę cię, przestań się upierać.
05:52Ciesińko, właśnie wszedłem do was i przestraszone bliźniaczki powiedziały mi, że spadła ze schodów.
05:58No, z dwóch ostatnich stopni, nic się nie stało, nie ma sprawy.
06:02Słuchajcie, ja miałam odwieźć dziewczynki na basen i odwiozę.
06:07Nie, nie, bo...
06:17Ciesińko!
06:22Ciesińko!
06:22Ciesińko!
06:23Ajii!
06:24Rafał, okieńś wyżej.
06:26Co?
06:29Co pogodzić z tym, że... będę ślepy jak kret?
06:33Mam wrażenie, że twy brat tego słucha.
06:35Pana.
06:37Przy nim jakoś trudno mi się nad sobą użalać.
06:39Ale tak z innej beczki.
06:41Zwolił Michał i powiedział, że po 17 odbiera Jamesa z lotniska.
06:46Jadą do mistro i Michał zaprasza.
06:51Nas też?
06:52No a co myślałeś?
06:53Człowieku, ty się ciesz.
06:56Ty masz okazję się spotkać z prawdziwym amerykańskim weteranem z Afganistanu.
07:02No to jedziemy.
07:04Dajcie mi piłkę.
07:12Kto ten ugra?
07:13Jeden na jeden.
07:15Proszę?
07:34Oj, coś się źle skończy.
07:40Ale ja nic nie widzę, nic nie słyszę.
07:43To jest sorry.
07:44Nie szkodzi.
07:45To moja winna.
07:47Ilemy dalej.
07:50Grasz?
07:50Tak.
07:54Jedziesz z nami majeczka dzisiaj do bistro?
07:57No i tak tam będę, a co?
08:00Michał, wieczorek ściągłe swojego kumpla z Afganistanu.
08:02Tego, co mu uratował życie.
08:04James, tak?
08:05Dokładnie.
08:06James Walter z US Marine Corps.
08:08Słyszałam, że jest hot.
08:10Jak Ewelina mówiła.
08:12Tak.
08:13Ale Emily akurat nie będzie, źle się czuje.
08:15Chyba przez tą ciążę.
08:16No, ale dla Jamesa nawet Bogna przyjeżdża.
08:21Tak.
08:23Nie no, Bogna przyjeżdża akurat tylko dla ciebie.
08:28I na noc też zostajesz.
08:30Z nami dzisiaj graj, co?
08:38Chwileczkę.
08:39To da.
08:41I co?
08:43No, przebadałem mamę i wygląda na to, że wszystko jest w porządku.
08:47Widzisz, mówiłam ci, że niepotrzebnie zajmujemy czas panu ordynatorowi.
08:51Oj, niestety tutaj nie mogę się zgodzić.
08:54Pani Kręgosłup wiele przeszedł i w tej sytuacji trzeba przebadać dokładnie każdy uraz.
08:59Dlatego zapraszam jeszcze na tomografię komputerową.
09:01O, dziękuję.
09:03Mówiłam?
09:03Chodź.
09:04Aha, tylko uprzedzam, że dzisiaj mamy straszny młyn na oddziale, więc to może chwilę potrwać.
09:09To nic.
09:10My mamy czas.
09:11Mamy czas, Mamo.
09:12Chodź.
09:13Odprowadzę was.
09:14Dziękuję.
09:20Cześć.
09:22Hej.
09:23Gdzie są wszyscy?
09:24Majka już pojechała do bistro.
09:29Serio?
09:31Ja mam nie pomóc się przygotować.
09:34Na co?
09:36To musisz być taki wścibski.
09:39Ja wścibski?
09:41Przychodzisz tutaj, wypytujesz mnie, a potem jeszcze się czepiasz.
09:45Nie chcesz to nie mów.
09:45Dobra, no.
09:51Powiem.
09:54Mam randkę.
09:58I co?
10:00Nie masz żadnych pytań?
10:04Okej.
10:04Randkę.
10:05Z kim?
10:06Nieważne z kim.
10:07Ważne jest to, że nie wiem w co mam się ubrać i Majka miała mi pomóc.
10:11Kobieto.
10:12Ty masz przed sobą eksperta.
10:15Ja się znam na tym, jak mało kto.
10:18Wkładaj te patełaczki, a ja prawie za darmochę wybiorę ci najlepszy ciuch.
10:25Prawie za darmochę?
10:34Co tu się właściwie wydarzyło, co?
10:37Nie widziałyśmy, nikt nie widział.
10:39Wiadomo, Emilka i Zuzia bawiły się na schodach i babcia się poślizgnęła o zabawkę.
10:45Wcale nie.
10:46Nie?
10:46To chyba mi się przyśniło, jak tata was gonił, żebyście posprzątały ten syf.
10:50Ale zamiast tego rzucałyście moimi resorakami.
10:55Proszę.
10:59Uj.
11:02Misie.
11:05Już żałuję, że zapytałem.
11:08To co? Może tak być?
11:16Też do bani. Co to ma być?
11:19Zakonnica w przebraniu?
11:21No...
11:21A co, mam założyć dekolt do pępka, miniuwę czy koronkę, żeby ci się podobało?
11:25Nie no, błagam.
11:27Ja nie chcę, żeby chłopacz wiedział, że mi zależy na pierwszym spotkaniu, no.
11:30Jezus.
11:31Wy dziewczyny za dużo kombinujecie.
11:33No, załóż coś ekstra, jakąś fajną kieckę i facetowi szczęka upadnie.
11:46A co jeśli Misiek miało rację? Co jeśli to nasza wina?
11:51Musimy zapytać babcię. Zadzwońmy do niej.
12:07No, hej.
12:09Hej. Jak sytuacja?
12:11Wiesz co, wszystko dobrze. Olek zwadał mamę i powiedział, że w jego ocenie wszystko jest w porządku.
12:19No to kamień z serca.
12:20No, czekamy jeszcze tylko na tomografię, żeby mieć stuprocentową pewność.
12:26A czemu ty nie jesteś na rozprawie?
12:28Wiesz co, mamy lekie opóźnienia i sędzia zaraz będzie.
12:35No, dobra. No to ci nie przeszkadza.
12:37Kinga, poczekaj.
12:38Powiedz, co się dzieje.
12:40Od rana jesteś jakaś...
12:43Proszę cię, nie potrafisz kłamać.
12:46Mów o co chodzi. Nie będę mógł się skupić na rozprawie.
12:50Po prostu dzisiaj rano jak się kąpałam, to wyczułam pod palcem w prawej piersi jakieś zgrubienie.
12:58Guzek.
12:59Jaki guzek?
13:00Ale to na pewno nic poważnego, no nie ma się czym martwić.
13:03Piotrek, zaraz się zacznie.
13:06Poczekaj.
13:08Piotrek, dobra, nie przeszkadzam ci.
13:10W ogóle przepraszam, nie powinnam była ci mówić, no...
13:15Piotruś, masz ten projekt u Gody?
13:18Tak, mam.
13:19Dawaj, dawaj, dawaj.
13:21Przecież miałeś mieć to gotowe, no...
13:24To twoja sprawa jest.
13:27Co się z tobą dzieje?
13:28Patrz na mnie.
13:29W życiu prywatnym ruina.
13:31A w sądzie?
13:34Siła spokoju człowieku.
13:36Czekaj, no, daj mi chwilę.
13:38Ale tu gorąco.
13:39Jakie gorąco, co ty?
13:41Co jest?
13:42Co się dzieje?
13:44Słabo się czuję.
13:46Poczekaj.
13:47Tej to może być zawał.
13:49O, mój kolega miał kiedyś zawał, wiesz?
13:52Rany boskie, ty miałeś już jeden.
13:54Wiesz co, chodź, pójdziemy na świeże powietrze, co?
13:56Chodź, przyda ci się.
13:57Ja zadzwonię po karetach.
13:58Nie no, daj spokój.
13:59Nie rób zamieszania.
14:02Ale tak, powietrze dobrze mi zrobi.
14:04No, no.
14:05Chodź.
14:06I poczekaj.
14:08Dzień dobry, nie mogę teraz rozmawiać.
14:11Jeśli to coś ważnego, proszę zostawić wiadomość.
14:14Babcia nie odbiera, mama też nie.
14:16To co robimy?
14:18Nie pójdziemy na basen, tylko do babci do szpitala.
14:21Zapytamy, czy się na nas gniewa.
14:25To co, idziemy?
14:29I co, mamy to?
14:31Nie wiem, no.
14:32Nie jestem pewna.
14:34Ale ja jestem.
14:36Wyglądasz rewelacyjnie.
14:38Dobra, ja się muszę zbierać, bo zaraz mam spotkanie w bistro z Michałem.
14:42Jak to w bistro?
14:43Ja też będę w bistro.
14:45Tam się umówiłaś z tym gościem?
14:46Tak.
14:48No to super.
14:49Obejrzę go sobie.
14:50A co, musisz mi dawać zielone światło?
14:53No, zobaczę jaki masz gust.
14:54Mam nadzieję, że w ramach wdzięczności podzielisz się jakimiś pikantnymi szczegółami z randki.
15:01Błagam cię.
15:11Pięknie wyglądasz.
15:13Dziękuję.
15:14Miałam szczęcie, że mogłam przyjechać do Warszawy z Jamesem i z Michałem.
15:18Poznasz go zaraz.
15:20Wiesz co?
15:22Myślałam, że posiedzimy z nimi chwilę, ale potem...
15:25Być ja nie do ciebie.
15:52Jak się czujesz?
15:53Dobrze.
15:54A może się położesz?
15:56Kinga, przecież ty mi zadajesz to pytanie chyba piąty raz.
16:00Położę się, napiję się herbaty i zaraz się położę.
16:05Ok.
16:07Jak się czujesz mamo?
16:09Dzwoniłem do Olka, myślałem, że zatrzyma cię w klinice, ale powiedział, że nie ma takiej potrzeby.
16:13No.
16:13I dlatego błagam was, nie pytajcie mnie już jak ja się czuję, dobrze?
16:17A nie pognie?
16:19Dobra, powiem ci potem.
16:20Elenka, zajmij się babcią.
16:21Ale, a co ty właściwie robisz w domu? Co z twoją rozprawą?
16:24Z rozprawą?
16:25Została przełożona.
16:27Sędzia nie dojechał.
16:28No.
16:29Chodź.
16:30Ale, bo...
16:31Chodź, chodź.
16:32Piotrek, no.
16:39To nie tu.
16:41Chyba zabłądziłyśmy.
16:42Poczekaj, zaraz sprawdzimy.
16:45Bateria się rozładowała.
16:47Dlaczego jej nie nawładowałaś?
16:49I co teraz?
16:50Bo ja nie wiem, gdzie my jesteśmy.
16:56Poczekaj na mnie!
16:59Piotrek, ale nie rozumiem skąd ten pośpiech.
17:04Takich rzeczy nie można odkładać.
17:06No, ale akurat dzisiaj, kiedy mama miała wypadek, przecież umówiłabym się do lekarza w przyszłym tygodniu.
17:11Kochanie, jesteśmy tu dzisiaj, razem.
17:16Wyłączyliśmy telefony.
17:18Czekamy na wizytę.
17:19Skupmy się teraz tylko na tym, co najważniejsze.
17:22Czyli na twoim strofiu.
17:24Koniec, kropka.
17:32Piotrek.
17:33Ej.
17:34Obiecałam ciocę, że pojadę do niej, więc...
17:37Wpadnę tam na pół godziny, wrócę tu, no i...
17:42Zobaczymy, co dalej z tak miło rozpoczętym wieczorem.
17:45Będę czekał.
17:51Już idą.
18:09James?
18:10Opowiadałem ci o nich.
18:11Pożyczymy ci.
18:15No, normalnie jestem gadułą.
18:18I talk a lot usually, but right now I don't know what to say.
18:22Nie wiem, co się mówi, jak się widzi bohatera.
18:27Wystarczy cześć.
18:36Ale powiedz, gdzie się tak nauczyłeś dobrze mówić po polsku?
18:39Zawsze miałem talent do języków.
18:42Kiedy wróciłem...
18:43Tak jest.
18:46Zakochałem się.
18:48Szczerze mówiąc, całkiem zwariowałem.
18:50Znaczenie. Tak miało być.
18:53Przeznaczenie.
18:55Ale ty oszukałeś swoje.
18:57No nie sam, nie sam. Ktoś mi w tym pomógł.
19:01Wiecie, kiedy Michał leżał pod tym...
19:03Pod tym pojazdem, pomyślałem, że to koniec.
19:08I wtedy nagle otworzył oczy.
19:10I miałeś taką śmieszną minę.
19:16Co, pewnie myślałeś, że jesteś w piekle?
19:19No przez chwilę przeszło mi to przez głowę.
19:24To jest cud, że...
19:25Wyszliśmy stamtąd żywi.
19:28A wiecie, że ten skurczybyk niósł mnie do śmigłowca?
19:31A to był naprawdę kawał drogi.
19:33Jeszcze byliśmy pod ostrzałem.
19:35James wtedy mógł zginąć.
19:39Wiecie, mamy takie powiedzenie u nas w Marińcu.
19:42Jeśli wybierasz się do piekła,
19:44lepiej zabij wszystko i na zawsze, a później już nic nie jest takie samo.
19:49Tak jak było kiedyś.
19:56Ja chyba...
19:58Nigdy ci się nie odwdzięczę za to, co zrobiłeś.
20:02Uratowałeś mojego brata, James.
20:05Dla mnie to jest zaszczyt, że cię mogłem poznać.
20:10A w mordę.
20:13Czekajcie.
20:29Wszystko dobrze, nic mi nie jest, tak jak mówiłam.
20:31No i to całe zamieszanie było kompletnie niepotrzebne.
20:35Aha, no to cieszę się.
20:38Przecież to ty miałeś odebrać.
20:40Nie, no tak jak się umówiliśmy, to zrobiłem zakupy, przyjechałem, tylko że...
20:44O Boże.
20:46To znaczy nie?
20:48No nie, no Jezus Maria.
20:51To gdzie one są?
21:05Wujek Olek!
21:06Dziewczynki, a co wie co?
21:09Siądźcie sobie tutaj, poczekajcie na mnie i nie ruszajcie się ani na krok, dobra?
21:13Ja muszę zadzwonić i zaraz do was wrócę.
21:23Co jest?
21:26Jest aż tak źle? Patrz.
21:29Fatalnie. Dziewczyny, mamy czasu.
21:31Nie mamy czasu, ja po prostu rezygnuję z tej randki, koniec.
21:33No i spokojnie.
21:34Dla miara nie ma rzeczy niemożliwych.
21:36Chodź do łazienki, zobaczymy co się da z tym zrobić.
21:40No, jeszcze ten kwiatek na własną randkę przywlokłeś.
21:43Weź to odłóż.
21:44Sam to odłóż, to jest mój znak rozpoznawczy, to będzie nasz.
21:47Znak rozpoznawczy?
21:48Dziewczyno, ty się do przedszkola nadajesz, a nie na randkę.
21:52Ej, chodź.
21:54Te piersi, jestem pewna, że to zwykła torbielka hormonalna.
21:59Na pewno nie jest to guz lity.
22:03Czyli nie potrzebna będzie biopsja, ani nic takiego?
22:07Jest duża szansa, że zmiana zniknie przed następnym cyklem.
22:12Dla pewności możemy wykonać kolejne USG w przyszłym miesiącu.
22:16Skoro to jest, tak jak Pani mówi, tylko torbielka, to nie musimy się martwić.
22:21Nie.
22:22Ale brawa dla Pani za czujność i odpowiedzialne zachowanie.
22:27I dla Pani...
22:27To dziękuję.
22:27To dziękuję.
22:29To dziękuję.
22:40To dziękuję.
22:42To dziękuję.
23:09Dziękujemy, do widzenia.
23:10Do widzenia.
23:11Widzisz, jak dobrze, że przyjechaliśmy?
23:15Stresowalibyśmy się cały weekend.
23:17O, twoja mama się do mnie dobijała.
23:20Ilenka.
23:20Do mnie też.
23:21Boże, co tam się stało?
23:25Halo, mamuś?
23:26Już wszystko w porządku.
23:27Już wszystko w porządku?
23:29Dziewczynki się znalazły?
23:30Łukasz panie pojechał?
23:32Jak to dziewczynki się znalazły?
23:33A gdzie były?
23:50Będę za piętnaście minut.
23:59Co tam?
24:02A nic.
24:04Tomasz się spóźnia.
24:06A co u ciebie?
24:08Bogna przyjdzie?
24:09Tak, zaraz będzie.
24:15Myślałam sobie o tym, co Michał powiedział.
24:17O tym, że są takie spotkania, które zmieniają całe twoje życie.
24:24Też tak uważasz?
24:28Dlaczego pytasz?
24:31Nie wiem.
24:35Dobra, ma pójdę już.
24:38Krzywe to jest.
24:44Przepraszam.
24:46Poczekaj.
24:47Poczekaj.
24:47Przecież wejdźmy do środka, pożegnajmy się i zaraz się zbieramy.
24:50Nie, my nigdzie nie idziemy razem, ok?
24:51Ale to wyjaśni mi chociaż, co się dzieje.
24:55Tak będzie lepiej.
24:56Na razie trzymaj się.
24:57Poczekaj, powiedz mi o co chodzi.
25:01Jak ty się na nią patrzysz.
25:04Majka jest z Tomaszem.
25:07Ja naprawdę...
25:07Ty ją kochasz, Mateusz.
25:09Ja nie mam żalu, ok?
25:12Ja za tobą biegałam.
25:16Jesteś super facetem.
25:17Ja ci naprawdę życzę, żebyś był szczęśliwy, bo na to zasługujesz.
25:23Poczekaj.
25:34Wiesz, gdzie go znalazłam?
25:35Leżał na schodach.
25:39Ale to film rzucałyście nie ja.
25:41Wcale nie.
25:42To pewnie rani wygrzuciła się babcia.
25:45Właśnie tak.
25:46Co się stało?
25:47Co się dzieje?
25:48Babcia wzięła jakieś leki i śpi, a dziewczynek pozwali ci wszystko na mnie.
25:51Wstać.
25:54Cisza!
25:57Coś wszystko dobrze.
25:59Chodź kochana, do łóżka się położysz.
26:01Pomogę ci.
26:02Chodźcie.
26:03Już.
26:05Wsiadać.
26:06A teraz sobie porozmawiamy.
26:10Cisza.
26:13Cisza!
26:19Nigdy więcej wypadów na własną rękę.
26:22Obiecujecie?
26:23Obiecujemy.
26:27A Misiek, jemu nic nie powiesz?
26:29To na jego ryzoreku wywróciła się babcia.
26:32Nieprawda, to ona musiała je tam rzucić.
26:34Wcale nie!
26:36Nieprawda!
26:39Ale dobra, będę pilnował swoje rzeczy, ale one muszą po sobie sprzątać.
26:44Dziękuję.
26:45No i na tym kończymy temat, ok?
26:48A teraz idźcie na górę, umyjcie się, przebieźcie się w piżamę i do łóżek.
26:52Za pół godziny widzę was tam przy zgaczonym świetle.
26:56Skoda?
27:00Dobranoc!
27:01Dobranoc!
27:02Dobranoc!
27:04A!
27:05Widzisz, jakie grzeczne.
27:08Ciekawe, ile czasu graliśmy.
27:11Jak wytrzymają tydzień, to maks.
27:25Co jest?
27:30Wystawił cię?
27:32Nie.
27:33Nawet wysłał smsa, że już jest później.
27:37Ale ja już po prostu mani do niej czekam i wracam do domu.
27:40I masz rację, ale...
27:43Michał i James zaraz jadą.
27:45Michał go zabiera do domu.
27:48No i...
27:52Ja się nie mam gdzie podziać.
27:56No więc może...
27:58Skoro już tu jesteśmy, to...
28:02Zjedlibyśmy razem kolację, co?
28:05Janek, to nie musi być dzień dobroczynności.
28:09Na randkę cię zapraszam, ok?
28:12No...
28:12Sukienkę ci wybrałem, włosy też uratowałem, to...
28:16Ja stawiam, tak?
28:17Nie, randka to randka.
28:20Ja stawiam.
28:25Tylko...
28:27Chwileczkę.
28:36A co ty tu robisz jeszcze?
28:39Nie opieraj się o blat.
28:41Gdzie Bogna?
28:43A, coś się jej wypadło.
28:47No patrz, to tak jak Tomkowi.
28:50Słuchajcie, sprawa jest.
28:52Mam randkę z Matyldą.
28:55No pożycz Mikasy, bo portfela zapomniałem.
29:00Masz.
29:08Nie opieraj się.
29:23Jak się czujesz?
29:26Dziwnie.
29:28Jestem zmęczona, ale też szczęśliwa.
29:34Cieszę się, że z mamą wszystko w porządku.
29:38No i ze mną.
29:44Ja też.
29:46Nie, nie, nie. Nie odbieraj, nie.
29:52Nie.
30:06Tak, Adaś?
30:08Kinga, nie.
30:09Nie mogę się dodzwonić do Piotrka.
30:11Nie odbiera.
30:11Pojechał na ten SOR?
30:13Na SOR?
30:14Nie powiedział ci. Wiedziałem.
30:17Słuchaj, on dzisiaj dostał...
30:20Zędlał przed rozprawą.
30:21No, to może być poważna sprawa.
30:23Słuchaj, ja tak kiedyś straciłem kumpla, tak?
30:25Dostał zawału w sądzie i go nie odratowali.
30:28Co?
30:28Ja cię bardzo przepraszam, że z nim nie pojechałem, no ale musiałem ogarnąć sprawę.
30:32Adam, Adam, oddzwonię do ciebie.
30:37Piotrek... SOR?
30:41To była...
30:42symulka.
30:47Udawałaś?
30:48No, a co miałem?
30:49Normalny.
30:54Nienormalny...
30:56To jest to...
30:58Jak bardzo cię kocham.
31:02Dzień dobry.
31:11Dzień dobry.
31:18Dzień dobry.
31:20Dzień dobry.
31:20No to mamy cały lokal dla siebie.
31:24Dzień dobry.
31:25Ja ci dam chyba.
31:26Dobra.
31:27To jest najlepsza rańska, na jakiej byłam.
31:30Dla mnie też.
31:31Dla mnie też.
31:33Mati, Mati, Mati, Mati, Mati, Mati, Mati, Mati!
31:38Dobrze. Najlepsza randka ever.
31:40No i elegancko.
31:42Uuuu!
31:43Ak, gminę.
31:51B Parece?
31:56SORRY, MAJKA, że tak wyszło.
31:58Myślałem, że uda mi się wcześniej wyrwać.
32:01No, ale się nie udało.
32:03Jak zwykle.
32:04Ale to nie do końca tak. Zostałem tam dłużej, bo chciałem.
32:14Wiesz, jak młody się urodził, to myślałem, że tylko będę płacił na niego kasę i tyle.
32:25A ojciec Justyny powtarzał, że sam zobaczę, że wszystko się zmieni.
32:35No, miał rację. Rzeczywiście tak się stało. To nawet nie jest kwestia kasy, wiesz.
32:52Majka, ja chcę być wobec ciebie uczciwy, bo za bardzo mi na tobie zależy, żeby wciskać ci jakiś kit.
33:04Nie chciałem, żeby to tak wyglądało.
33:10Chcę być obecny w życiu mojego syna, wiesz.
33:18Ale chcę być też obecny w twoim.
33:22Zdanie zaakceptować.
33:52Zdanie zaakceptować.
34:09Ale...
34:11Zasłujesz na wyjaśnienie.
34:20Bardzo się w tobie zakochałam.
34:25I...
34:27Myślałam, że może kiedyś też coś poczujesz do mnie, ale już wiem, że to jest niemożliwe.
34:37Mimo wszystko chciałabym, żebyś wiedział, że jesteś dla mnie kimś bardzo ważnym.
34:42I nie tylko dlatego, że uratowałeś Igorowi życie, za co zawsze będę ci wdzięczna.
34:56Może kiedyś, jak już będziesz wolny i taki zakochany, to sobie o mnie przypomnisz.
35:07Zadzwoń wtedy.
35:12O, jeszcze jedno, jakbym mogła ci coś doradzić i tego z całego serca.
35:20Okej.
35:22Trzymaj się.
35:24Pa.
35:40Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl.
35:45W kolejnym odcinku serialu.
35:48Czwonię do ciebie.
35:49KONIEC
35:50KONIEC
35:50KONIEC
35:50KONIEC
35:51KONIEC
Comments