Skip to playerSkip to main content
  • 5 minutes ago
M jak miłość - odcinek 1945 - Poniedziałek 05 Października

Category

🎈
Fun
Transcript
00:00Na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:15Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:26M jak miłość
00:28M jak miłość
00:30Krew i wino, nagły blask
00:33Ty kochasz pierwszy raz
00:37M jak miłość
00:41Serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
00:48Na, na, na, na, na, na, na, na, na
00:51Na, na, na, na, na, na, na
00:54Na, na, na, na, na, na, na, na
01:05Artur wciąż nie potrafi zrezygnować z potajemnych spotkań z kochanką.
01:10Te płytę dostała moja mama od mojego taty.
01:14Dla mojej największej miłości zawsze będę cię kochać.
01:18Nie możesz. Nie chcesz zostawić Marysi.
01:21Ja się nie poddam tak łatwo. Będę o ciebie walczyć.
01:23Bo taka miłość zdarza się raz na całe życie.
01:28Miałeś się nie spotykać z tą kobietą.
01:29Nie spotykam się z nią.
01:33Ona jest śmiertelnie męczona.
01:36Nie dniewaj się kochani, dobrze?
01:37Już wkrótce Maria dowie się o zdradzie.
01:41Jaką decyzję podejmie w sprawie niewiernego męża?
01:58Wiem, że nie odejdziesz od żony.
02:00A ja nie potrafię bez ciebie żyć.
02:02Nie potrafię oddychać.
02:04Zawsze będę kochać.
02:05Bez względu na wszystko.
02:07Spotkajmy się jeszcze jeden raz.
02:09Ostatni raz, proszę.
02:11Cały czas myślę o tobie.
02:13Tylko o tobie.
02:20Nie, no fajnie.
02:21Miło było, co?
02:22Musimy sobie takie wypady robić częściej.
02:25Może co kwartał?
02:26No może.
02:26U la la.
02:28Adam oszaleje.
02:29No jak zobaczy Natalię.
02:31Adam szaleje na punkcie Natalki,
02:33nawet jak ona jest w powyciąganym dresie.
02:36To jest dobrze.
02:39Ale wiem, że to będzie piękna i szczęśliwa miłość.
02:42Prawda, mamo?
03:10No, cześć.
03:11Artur, możesz rozmawiać?
03:15Nie chciałabym robić ci kłopotów.
03:18Nie, no spokojnie.
03:19Jestem sam.
03:21Mogę rozmawiać.
03:24I nie mogłem nie odebrać.
03:31Posłuchaj.
03:38Ja nie mogę zostawić Marysi.
03:40Nie mogę odejść.
03:41Nie mogę jej tego zrobić.
03:42Ona na to po prostu nie zasłużyła.
03:44Rozumiesz?
03:50I nie mogę się spotkać.
03:54Pożegnać po prostu.
03:59Nie mam na to dość siły.
04:04Wiesz, co bym chciał teraz, tak najbardziej?
04:10Uciec gdzieś z tobą na koniec świata po prostu.
04:14Tak.
04:15Tak.
04:16Dobrze, zróbmy to nawet teraz, zaraz.
04:19Za pięć minut mogę u ciebie być.
04:22Artur, wsiadam do samochodu i jadę do ciebie.
04:26Wyjdziesz przed dom i uciekamy.
04:31Asia...
04:34Asia, nie...
04:37Nie mogę, rozumiesz?
04:43Wybacz.
04:48Wybacz.
04:50Wybacz.
05:14Tę płytę
05:16dostała moja mama
05:18od mojego taty.
05:20Z dedykacją.
05:22Dla mojej największej miłości
05:25zawsze będę się kochać.
05:32O, cześć.
05:35Cześć.
05:38Ach, jestem wykończona.
05:40Dziewczyny.
05:44Przeczugały mnie po wszystkich możliwych sklepach w Warszawie.
05:51Mama położyła się spać?
05:53Tak, tak.
05:54Zmierzyła.
05:55Ciśnienie, wszystko jest okej.
05:57A co u chłopaków?
05:58No, w porządku.
06:00Antek lepiej się czuje.
06:03Boże, tato!
06:04Ile można słuchać tego starocia?
06:06Weź wyłącz ten wadziew.
06:11Widzę, że z zakupu się udałem.
06:13O, jeszcze jak.
06:14Teraz ci wszystko pokażę,
06:16a jak zobaczysz mamy w nowej sukience,
06:18to padniesz na kolana.
06:19Wygląda cudownie.
06:20No, na pewno.
06:25Słuchajcie, będę robił na szybko coś do jedzenia.
06:28Ktoś chce?
06:29Ja dziękuję, ja już chyba idę spać.
06:31Także dobranoc.
06:33Dobranoc.
06:35Dobranoc.
06:38Halo?
06:39No, mogę gadać, no?
06:43Ulela.
06:45A wiesz co?
06:48Napiłabym się herbatę.
06:56Zrobić?
06:57Nie, nie, nie.
06:58Dziękuję.
07:00No, ja chyba też wezmę szybki prysznic
07:04i pójdę spać,
07:06bo to bardzo długi był dzień dzisiaj.
07:13O, serwetki.
07:14Cześć, daj, daj.
07:15I słomki.
07:16Dzięki.
07:16Reszta dekoracji się nie zmieściła?
07:19O Boże, nie wyobrażam sobie tego u babci w domu.
07:22O, jestem twoją dłużniczką do końca życia.
07:24Ja też.
07:25Dzień dobry.
07:26Cześć.
07:26No to co, rozbieraj się.
07:28I herbata, nie?
07:30Tak.
07:30Trzeba ustalić plan prac na jutro.
07:32Daj.
07:33Musimy porozmawiać.
07:37Jest sprawa.
07:38Organizuję niespodziankę dla mamy i Adama
07:40i chcę, żebyśmy ich w tym położyli.
07:44No, spoko.
07:45Ale co to ma być?
07:47Jeszcze dopinam sprawy.
07:48Jak będę coś wiedziała, to dam ci znać.
08:11Kto to?
08:16To twój ojczy.
08:19Czego chce?
08:21Żebym go odwiedził w więzieniu.
08:24Bo musi mi powiedzieć coś bardzo ważnego.
08:27O jakiejś tajemnicy, która mnie dotyczy.
08:32Chyba wiesz, że to nieprawda.
08:35Na pewno to jakaś podpucha.
08:39Wiem.
08:41Nie dam się nabrać.
08:43Mam go gdzieś.
08:47Przepraszam, myszko.
08:49Zrobiło się już późno.
08:50Zbieramy się, dobra?
08:54To cześć.
08:57Nie bądź głupi i nie na wykręcaj.
09:07Zbieramy się, dobra.
09:18KONIEC
09:53KONIEC
10:12KONIEC
10:13Dla mojej największej miłości zawsze będę Cię kochać.
10:41KONIEC
10:51KONIEC
10:52Dobrze, że jesteś. Chodź.
10:56Co...
10:59Co jest?
11:03Wujek, musisz coś powiedzieć.
11:06Dostałem smsa od...
11:10Idziemy.
11:16Ale jak? To...
11:20To jest niemożliwe.
11:21W więzieniu nie można mieć komówek.
11:24Sam zobacz.
11:33Chcę żebyś mnie odwiedził.
11:35Muszę powiedzieć Ci coś bardzo ważnego.
11:36Chodzi o pewną tajemnicę, która dotyczy Ciebie.
11:42KONIEC
11:43I co, chcesz się z nim spotkać?
11:46Nie wiem.
11:49Muszę to przemyśleć.
11:50I może...
11:53Nie mów nic, Cioci Dorocie.
11:56Tylko się zdenerwuję.
12:06Chmura.
12:08I wolkę.
12:09A jak będzie...
12:11Niebo jest zachmurzone?
12:14Nieźle.
12:41Nieźle.
12:42Byli u nas w styczniu.
12:45No na pewno...
12:46Przyjadą jeszcze na wakacje.
12:56Nasią gazę.
13:00A jak jest osoba, która nie dotrzymuje obietnic?
13:04Dę lubna.
13:06To kłamca.
13:09Raczej...
13:10Dę bitruga.
13:11Oszust.
13:13A jak będzie nawołnica?
13:17Albo nie.
13:18Nadchodzi burza.
13:24Dzień dobry.
13:26Dzień dobry.
13:27Dzień dobry.
13:29Dzień dobry.
13:29Cześć.
13:30No co u Ciebie słychać?
13:33A jak będzie szczęście?
13:37Dzień dobry.
13:39Dzień dobry.
13:42Dzień dobry.
13:44Dzień dobry.
13:44Część girland zawiesimy, a tym mniejsze, o.
13:48Może rozłożymy na stołach?
13:50O, myślę, że wieczorem to będzie wyglądało bajecznie.
13:53A kwiaty do dekoracji mają być jutro.
13:57To chyba wszystko.
13:59Słuchajcie, kawa.
14:02Dzień dobry.
14:04O, matko.
14:08Dzień dobry.
14:09Dzień dobry.
14:10Dzień dobry.
14:11Dzień dobry.
14:13Tak jak podejrzewałam, jeszcze nic nie gotowe, ale spokojnie.
14:17Już jesteśmy i we wszystkim Wam pomożemy.
14:20Pani Zosiu.
14:21Nie, nie, proszę nie dziękować.
14:23To my, że tak powiem prokura z Leśniczówki, wydajemy pannę młodą, więc mamy swoje powinności.
14:30Stoły i krzesła są w wiacie, widziałam.
14:33No, ale mogą przyjechać niespodziewani goście.
14:36Robert.
14:37Tak.
14:38Pożyczymy ławy od koła gospodyń wiejskich.
14:43Zastawa i obrusy są?
14:45Są.
14:46Jedzenia wystarczy, bo mogę coś dogotować.
14:48Zamówione, sprawdzone, odhaczone.
14:50Łącznie z tortem weselnym.
14:54A figurki młodych macie?
15:00A ja mam.
15:05No i co?
15:07Zatkało z wrażenia?
15:13Robert.
15:14Biegnij po pudła.
15:16No to zaczynamy.
15:19Do roboty.
15:25Jesteśmy tym razem.
15:27Dzień dobry.
15:33Córciu moja.
15:36Co się dzieje?
15:39Chodzisz taka przyglębiona, smutna.
15:43O.
15:44Co jest?
15:52Co złego dzieje się między tobą a Arturem?
15:55Prawda?
16:02Nie chcesz ze mną o tym rozmawiać?
16:09A po prostu mamy teraz słabszy moment.
16:15Ale to mi nie mało.
16:17Na pewno mi nie.
16:18Nie brał się.
16:23Dobrze, dobrze, tata.
16:25Tylko obiecaj, że będziesz miał cały czas telefon przy sobie.
16:30Dobrze?
16:31Dla ciebie.
16:32Dobrze. Pa, pa, pa.
16:34Co tam u pana Karola?
16:36Słuchaj, cały czas ma niskie ciśnienie.
16:38Nie wiem, co robić.
16:40A może obejrzysz go w wolnej chwili, co?
16:44Będziesz miał czas na spokojnie.
16:46No nie ma sprawy.
16:47Dzisiaj jestem na przykład do późna w przychodni.
16:50To wpadnij z tatą po 17.00.
16:52Pogadamy.
16:52A zobaczymy.
16:53Może trzeba będzie zmienić dawkowanie tego ostatniego leku.
16:56Cudownie.
16:57Dziękuję ci bardzo.
16:59A, Marysia dzisiaj będzie na drugą zmianę, tak?
17:01Nie, nie, Marysia ma urlop do końca tego dnia.
17:04No, mamy ten ślub, wiesz.
17:06Goście, całe to zamieszanie.
17:09Zapraszam Filipa, jego mamę.
17:11Proszę, wejdźcie.
17:17Zrobiłam listę zakupów, o którą prosiłeś.
17:20Masz ją na mailu.
17:21Okej.
17:22Zajmę się tym dzisiaj wieczorem.
17:24Okej.
17:26Potrugę.
17:34Bywa.
17:34Jak to w rodzinie, tak?
17:36Czasem słońce, czasem deszcz.
17:43W kontakcie.
17:44Tak.
17:46Do widzenia.
17:47Zajmę.
17:48Zajmę się.
18:18Co my tutaj mamy?
18:21A, a to kurier przywiózł wczoraj wieczorem.
18:24Wiesz, mamo, to pewnie od Artura.
18:26A może stęsknił się za mną?
18:29Chce mi zrobić niespodziankę.
18:35I jutro zaczynamy dekorować.
18:39A teraz musimy ustalić procedencję przy stole.
18:45Nie?
18:47Proszę.
18:49Winietki.
18:50Im ktoś ważniejszy siedzi bliżej młodych.
18:53To znaczy tak, rodzina, przyjaciele, a potem cała reszta.
18:59Wyższa szkoła jazdy, ale babcia Basia już nam wybrała wzór, więc to jest już odhaczone.
19:06Widzisz, Zawsienko?
19:07Wybitne umysły myślą podobne.
19:09Takie winietki babci są równie eleganckie.
19:12Ale czy to się zgadza z naszą koncepcją?
19:16Pokaż.
19:18Właśnie Adam jeszcze ich nie odebrał z drukarni.
19:21A przyjęcie już jutro.
19:23Ja nie wiem, jak to się uda.
19:25Dobra.
19:26Całe szczęście, że macie nas.
19:29Robert, chodź.
19:31Powierzamy tam.
19:33Po zdejmuj tutaj wszystko, co wisi.
19:36Tu będzie pięknie wyglądać.
19:46Marysia?
19:48O, jesteś.
19:49Mam.
19:50Zdobyłam te dwie torebki.
19:52Wskakuj.
19:53W sukienkę wybierzemy którąś.
19:55Daj spokój.
19:56Mam ochotę pobyć z tobą.
19:58Siadaj.
19:58Porozmawiamy.
20:00Ok.
20:18Dobra, zapytam wprost. Rozmawiałaś z Arturem wreszcie o waszej terapii małżeńskiej?
20:32Marysia, to trwa bardzo długo.
20:36Żyjesz w ciągłym napięciu.
20:38Mówisz mi wprost, że się wam nie układa, że czujesz, że dzieje się coś złego.
20:43To powiedz mi, dlaczego nic nie robisz.
20:59Mam takie poczucie, że dotarcie do problemu i nazwanie go wszystko zmieni.
21:08Mhm.
21:13Boję się, że czarno na białym zobaczę, w jakim kryzysie jest moje małżeństwo.
21:26Po prostu...
21:28Tak.
21:29Brakuje mi odwagi, by się z tym zmierzyć.
21:36Ale wiesz, że ta sytuacja nie rozwiąże się sama?
21:40Będzie tylko gorzej i gorzej i gorzej.
21:43Za chwilę zupełnie zabraknie ci siły, żeby to dźwigać w pojedynkę.
21:48Tak myślisz?
21:51Wiem to.
21:55Może to jest doskonały moment, żeby się skonfrontować.
22:00Zrobić to raz, a dobrze.
22:05Prawda nas wyzwoli.
22:29Prawda nas wyzwoli.
22:32Nigdy tego nie zrobię.
22:36Dziękuję panie doktorze.
22:38Dziękuję panie doktorze.
22:38Do widzenia.
22:39Dziękuję bardzo.
22:54Dziękuję.
22:55Tak, o Joasi.
22:56Ale...
22:57Doktorze, tak nie może być.
22:58Co to...
22:59Co to za jakieś miganie się, no?
23:02Nowe skrzydło szpitala to także twoja zesługa.
23:05My nie wyobrażamy sobie, że możecie nie być na otwarciu, ustawiam.
23:10Słuchajcie, no to jest bardzo miwe oczywiście, że...
23:13że pamiętaliście, dziękuję, ale...
23:17Ja mam dzisiaj pacjentów do późna i...
23:20Nie dam rady.
23:22Może jednak uda ci się dołączyć do nas po dyżurze.
23:25Byłoby miło, gdybyś wpadł chociaż na chwilę.
23:27Jasne.
23:27Po dyżurze to ja mam bardzo dużo pracy papierkowej, więc...
23:32Nie dam rady.
23:34Ale myślami będę z wami oczywiście.
23:36A proszę, zapraszam, jestem już wolny.
23:39Skoro...
23:39Skoro tak, to nie będziemy przeszkadzać.
23:42Na razie mam nadzieję, że...
23:43Do zobaczenia wkrótce.
23:47Idziemy?
23:51Hej.
23:53Cześć.
23:57Proszę.
24:07Witaj, Marysiu.
24:08Miło was widzieć.
24:10Siłowaliśmy nam mówić Artura, żeby wpadł na otwarcie nowej części szpitala, ale jest nieugięty.
24:16Dostaliście zaproszenie?
24:17Tak, tak, owszem.
24:18No właśnie, a może ty Artura przekonasz?
24:22Ciągle marudzi, że jest zajęty, że nie ma czasu.
24:27Ma dość zajęty grafik.
24:30No tak, dokładnie to nam powiedział.
24:33Może przynajmniej wpadlibyście wieczorem na imprezę.
24:38Przepraszam, nie będziemy dłużej zawracać ci głowy. Pójdziemy już.
24:43Na razie, cześć.
24:44Cześć, cześć.
24:45Pa, pa.
24:49Proszę bardzo i proszę pamiętać, żeby brać te lekarstwa tak pół godziny przed śniadaniem, ok?
24:55Tak, oczywiście, dziękuję panie doktorze.
25:06Przepraszam, namówiłam Wojtka, bo chciałam cię chociaż przez chwilę zobaczyć.
25:12Tak?
25:21Dowiedziałam się, że masz 45 minut wolnego i pomyślałam, że może napijesz się z żoną kawę.
25:29Z tobą zawsze.
25:32Wiem, że to nie jest czas i miejsce, żeby o tym rozmawiać.
25:41Ale pomyślałam, że...
25:53Chyba wiesz, o czym chcę z tobą porozmawiać.
26:00Chodzi o nasze małżeństwo.
26:05Rozmawiałam z Judytą i ona powiedziała mi, że zna świetnego terapeuta par i...
26:11No pomyślałam, że powinniśmy...
26:15To znaczy...
26:17Uważam, że powinniśmy...
26:20No z tego skorzystać.
26:30Pranek!
26:32Pranek, chodź, idziemy.
26:34Szybko, bez plecaka.
26:44Chowaj to.
26:46Musimy to dyskrytnie zabrać do siedliska.
26:49Fajerwerki?
26:50Skąd ty to masz?
26:52Przecież to mogą kupić tylko pełnoletni.
26:55Nie kupiłam tego, tylko wymieniłam za swoje oszczędności.
26:59Koleżanki w domu zostały po Sylwestrze, a jej tata zapomniał o nich.
27:04Ale reszta planu odbędzie się zgodnie z prawem.
27:08Pod nadzorem osoby dorosłej.
27:10No w sumie racja.
27:11Ktoś się na pewno znajdzie.
27:13Mam już nawet kandydata.
27:21No dobrze, no to w takim razie...
27:24Po kolei.
27:25Okej?
27:28Nic się nie dzieje.
27:29Wszystko jest w porządku.
27:31Po prostu jestem...
27:33Przepracowany.
27:36Właśnie sobie zdałem sprawę, że...
27:39No wziąłem na siebie za dużo obowiązków.
27:41No i jeszcze ten Jacek.
27:43Cały czas z Martą.
27:45No nie da się...
27:48Ogarnąć administracyjnie firmy na odległość przecież.
27:51I cała papierkowa robota spadła na mnie.
27:53Dzisiaj też będę siedział do późna z tym wszystkim, no.
27:57To może...
27:59Mogłabym cię jakoś odciążyć, pomóc.
28:02Nie, nie, dzięki.
28:05Przede wszystkim muszę porozmawiać z Jackiem, tak jak powiedziałem.
28:11No daj mi jeszcze chwilę, ja to wszystko ogarnę i zobaczysz, będzie...
28:14Dobrze.
28:16Obiecuję.
28:21No teraz, kochanie, przepraszam cię, ale...
28:24No za chwilę pani Nowicka przechodzi, ja jeszcze muszę wyciągnąć badania z TK, no.
28:33Ale...
28:35Będzie dobra, zobaczysz.
28:36Tak, tak, tak, tak, tak. Przepraszam, że przeszkadzałam ci w pracy.
28:56No i co?
28:57No tu prawie dobrze, ale jednak troszkę bardziej w lewo.
29:00Kotku, ale jak w lewo?
29:01No przecież...
29:01W lewo, ale nie.
29:02Poczekaj, nie, nie, nie, ale nie zawiesiłeś, no.
29:05Ja wiem, przepraszam, ale chyba bym polemizował, ja bym to tak o tutaj umocował, pociągnął wzdłuż tej ramy i wzdłuż
29:16drzwi, to by taka świetlna brama powstała.
29:19Ale, przepraszam, ja nie w tej sprawie.
29:23A mianowicie, nic nie może popsuć naszym młodym przyjęcia i dlatego teraz trzeba by ustalić pewne kwestie bezpieczeństwa.
29:33Ja biorę na siebie pilnowanie prezentów i kasy od gości.
29:40W takim zamieszaniu wszystko może się zdarzyć.
29:43Wiecie, obsługa, fotograf.
29:46Panie Robercie, to jest wesele policjantów.
29:50Panie Bartku, najciemniej jest zawsze pod latarnią.
29:53Ale będzie tylko rodzina i przyjaciele, nie będzie fotografa.
29:57Nie będzie fotografa?
29:59Nie.
30:11Cześć.
30:12No cześć, Marysiu.
30:15Coś ci się stało?
30:17Nie, nie, nie.
30:19Tylko tak cały czas myślę o tej naszej rozmowie.
30:25Masz rację faktycznie, ostatnio byłem okropny.
30:30Jakieś taki nieobecny, nieuważny.
30:33Wciąż nie miałem czasu.
30:36No ale to się wszystko teraz zmieni.
30:40Czy to znaczy, że wizyta u psychoterapeuty jest aktualna?
30:48Myślę, że się obejdzie bez psychologa, ale co byś powiedziała np. gdybyśmy gdzieś wyjechali razem na dwa tygodnie?
30:57Np. Grecja.
31:01Błagetne morze.
31:03Jakieś małe miasteczko.
31:05Dyszne jedzenie.
31:07Ty, ja, słońce.
31:11I mnóstwo czasu.
31:15Co to na to?
31:17Szukać?
31:23Jasne.
31:26Szukać.
31:41Ale co to dokładnie oznacza?
31:43Że garnitur już jedzie z Warszawy, gotowy po wszystkich poprawkach, więc czekam.
31:48Tylko do sklepu komputerowego nie zdążę.
31:50Dobra, jakoś to ogarnę.
31:52A ty masz wrócić z garniturem.
31:54Tak jest. Kocham panią, pani sierżant.
32:07Cześć Natalko.
32:08Cześć. Nie będziesz przypadkiem w grudku?
32:11Nie, ale mogę być.
32:13Czym mogę pomóc?
32:14Słuchaj, trzeba kupić papier i kolorowe tusze do drukarki, bo nasze odmawiają współpracy.
32:20A musimy wydrukować winietki dla gości.
32:22Albo zdecydować się na te koszmarki od pani Zosi.
32:27Jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę.
32:29Ale dobrze, napisz mi sms-em szczegóły, a ja po drodze zgarnę z pracy Artura i on to wszystko ogarnie.
32:36Super. Dzięki. Pa.
32:38Pa.
32:39Pa.
32:42To co, nad rzeką czy w ogrodzie?
32:45Nie wiem, wszystko mi jedno.
32:48Nad rzeką.
32:49Światło będzie odbijało się w wodzie.
32:53Facet musiał cię mocno zejść za skórę.
32:58Panek, czy on cię bił?
33:02No...
33:04aż do krwi.
33:07Nienawidzę go i ciągle się go boję.
33:14Kiedyś po pijaku jest coś bredził o jakiejś tajemnicy mojej rodziny, a teraz gdy siedzi i potrzebuje kasy, to może
33:23się wyrzyga z tego sekretu.
33:25Ma motywację na jego.
33:38Przychodnia jest już zamknięta.
33:45To ja.
33:59Panie Karolu, co pan tu robi? Dzisiaj przychodnia jest już zamknięta.
34:05A ja właśnie z wizytą do pani męża. Judytka nalegała.
34:14O, tato, dlaczego ty nie odbierasz telefonu?
34:16Co?
34:16Wizyta jest przeniesiona na piątek.
34:20Ale słuchajcie, wiem, że Artur jest u siebie w gabinecie. Poproszę go i może przyjmie.
34:42Marysia? Co się dzieje? Co się stało?
35:00Co się dzieje?
35:05Patrz na mnie, co się dzieje? Mów do mnie.
35:08Chyba trzeba z serca.
35:16Marysia.
35:17Wejdź, wejdź stąd, wejdź stąd.
35:18Marysia.
35:23Nie słyszysz co mówię?
35:26Wejdź stąd.
35:43ZDWIĘ POADUJĆ
35:47ZDWIĘ POADUJĘ
35:49ZDWIĘ POADUJĘ
35:52To jest wzywa o fotografa?
35:55Nie mogę.
35:56Nie mam, jak to.
35:58No z tego co ja wiem to nie
35:59A tak myślałem
36:01Czyli potrzebne będą
36:04Dodatkowe lampy
36:05Ale to nic, zaraz ogarnę temat
36:09Natka wie, że to
36:10Pan będzie ogarniał ten temat?
36:11No ale nie czwaj, teraz zawracać głowy, tylko działać
36:14Wyszerwaj, Natalki to nasza
36:15Wspólna sprawa rodzinna
36:20Nie, przepraszam bardzo, to jest
36:21Przede wszystkim sprawa Natki i Adama
36:23A z tego co wiem, oni nie chcą
36:25Żadnego cyrku ze zdjęciami
36:27A, nie
36:29Koniec
36:31Niech Pan to zawiera
36:34Chce Pan pomóc
36:37Zapraszam do wiaty, będziemy nosić krzesła
36:40Zapraszam serdecznie
36:42Tam, tam, tam
36:42Będziemy nosić krzesła
36:45Krzesła będziemy nosić
36:50Spokojnie
37:02Marysia, odwiozę Cię Twoim autem, co?
37:05Nie możesz wracać sama do domu w tym stanie
37:09W jakim stanie?
37:15Nigdy nie byłam tak spokojna
37:16Spokojna
37:29Z jej mąż
37:32Nie chcę z nim rozmawiać
37:39Nie mamy o czym
37:44Odwieziesz mnie
38:05Zawsze jak tak
38:06Za wzięcie tłuczę piłką
38:08Coś jest nie tak
38:12Cały dzień chodzi jakiś
38:14Podminowany
38:16Dopadł o stres przed egzaminami?
38:19Nie, nie, nie
38:20Spokojnie, Panie
38:22Bartku
38:22Ja tylko
38:25Przygotowałem na jutro muzykę
38:28Specjalną
38:28Playlistę
38:31Panie Robercie
38:32Wiem, wiem, wiem, wiem
38:33Wiem, że macie nas za kosmitów
38:35Wiem, ale
38:36Natalka jest dla nas po prostu jak córka
38:39I
38:39Całym sercem kibicujemy
38:42Jej, Adamowi
38:44I chcemy, żeby to był
38:47Najpiękniejszy dzień
38:48W jej życiu
38:51A tu
38:52Wybrałem
38:54Najpiękniejsze utwory, żeby
38:57Przyniosło im szczęście
39:00Dziękuję
39:02Przepraszam, nie
39:02To jest to piękne, że
39:04Pomyślał pan o tym
39:06Wielka sprawa
39:07No właśnie
39:08I będzie muzyka na jutro
39:09Tak więc bardzo dziękujemy
39:11Ale sprawdźcie mi ten pendrive
39:13To znaczy
39:14Czy działa?
39:16A
39:17Zapraszam
39:31Pomyślał pan o tym
39:43KONIEC
40:10No i tak, że teraz Adam utknął, walczął z poprawkami marynarki, ale to jest najmniejszy problem.
40:19A ten większy problem?
40:21Jakub się rozchorował i nie mamy świadka.
40:26No to co teraz zrobicie?
40:28No właśnie chcieliśmy poprosić Artura, może by się zgodził.
40:31Cześć.
40:32O, owilknowa.
40:34Cześć Eto.
40:34Marysia jest już w domu, wróciła?
40:36Jeszcze jej nie ma.
40:38Ale słuchaj, wiesz co, jest sprawa, bo Jakub się rozchorował i chcieliśmy Cię prosić z Adamem, może zostałbyś naszym świadkiem?
40:50Tak, tak, oczywiście.
40:51O jesu, cudownie.
40:52Dziękuję. Adam jeszcze będzie do Ciebie dzwonił, ale ja chciałam wiedzieć to już teraz.
40:57Okej.
40:58Cześć Marysiu.
40:59Cześć mamo.
41:00Cześć.
41:02Słuchaj, nie uwierzysz jaka sytuacja. Ty jesteś moim świadkiem, a Artur będzie świadkiem Adama. Jakub się rozchorował, pa. Artur zgodził
41:10się go zastąpić. Także co, nie ma tego złego? Wszystko zostaje w rodzinie.
41:17Wszystko w porządku?
41:19Mam atak migreny, idę się położyć.
41:23Jak było z Tobą?
41:24Nie.
41:25Zajmij się Natalką i młodymi.
41:28A jak Twoja sukienka, Natalko?
41:30No właśnie.
41:32Dobrze.
41:33Dobrze.
41:34Tylko właśnie mam problem z butami.
41:36Nie wiem, które wybrać. Może doradziłybyście mi?
41:38Tak, zrobimy sobie taki wieczór.
41:40Panieński, babciu, pojedziesz z nami?
41:42Panieński?
41:43Mhm.
41:44No to pojadę oczywiście.
41:46Super.
41:46Artur, właśnie.
41:47A propos tej drukarki jeszcze, bo tam jakieś parametry się nie zgadzają, pomógłbyś nam proszę.
41:52Dobrze, oczywiście tak.
41:53Super.
41:54Dzięki.
41:55To co?
41:55Zbieramy się?
41:57Mhm.
42:11Mogę?
42:13Jasne.
42:17Jeszcze siedzisz nad babką?
42:22Trzeba iść spać.
42:25Zaraz, kończę.
42:30Wójku, pomożesz mi się z nim spotkać?
42:36Życzymy.
42:39W porządku.
42:43Zajmij się z nim.
42:48Pomij tak, to razy wiązaj.
42:51Cenk.
42:56Zajmij.
42:57Zajmij.
42:57jestem estava z nami.
43:02Zajmij.
43:14Zajmij się z nami.
43:14To jest międzynarodowymi.
43:17Zajmij się z nami.
43:23Zajmij się z nami.
43:24Zajmij się z nami.
43:53No.
43:57To sobie posłuchałam.
44:26Ciągle boję się o to, że to nie wypali. Cały ten ślub.
44:29Nie rozmyślisz się w ostatniej chwili? Nie będziesz uciekającą panną młodą?
44:33Muszę pilnie porozmawiać z Marysią.
44:35Schrzaniłeś gościu wszystko.
44:36Maja, pójdziesz ze mną na wesele?
44:38Życzę sobie, żeby moje małżeństwo z Adamem było tak szczęśliwe jak twoje.
44:42Trzymam się, ale jak zacznę o tym, myślę, że to się rozsypię.
44:46Wiem, wiem. Nie ma rodziców, wobec tego może ja.
44:49Jest taki staropolski zwyczaj.

Recommended