Skip to playerSkip to main content
  • 1 week ago
M jak miłość - odcinek 1951 - Poniedziałek 26 Października - serial telewizyjny, Oglądaj na TVP VOD M jak miłość - odcinek 1950 - Wtorek 20 Października - serial telewizyjny, Oglądaj na TV

Category

🎈
Fun
Transcript
00:00Mówiłaś, że jesteśmy w tym razem? Nie. Zupełnie nie.
00:02Ja jestem kompletnie sama.
00:08Jesteśmy mniej mądre.
00:10Tylko dlatego, że nie możesz mieć dzieci. Nie jesteś.
00:13Życie naprawdę potrafi zaskoczyć.
00:17Jaką historię otwiera przed Magdą?
00:49Wielu dobra.
00:54Halo. Dzień dobry, ranny ptaszki.
00:58Cześć!
01:00A kto dzisiaj ma taki dobry humor?
01:02Dzień dobry!
01:03Dzień dobry!
01:08Cześć!
01:10Widzisz mały i zdrowy?
01:12Mówiłam.
01:14Jest zdrowy, tylko zmęczony
01:16po tej wczorajszej nocy.
01:19No ale to nie musiałaś
01:20do niego tyle razy
01:22w nocy wstawać, to nie twoje dziecko.
01:26Jasne.
01:33Przepraszam,
01:34ja wiem, że czasem cię może narzucam,
01:37ale ten mały
01:38po prostu zawrócił mi w głowie.
01:47Cześć!
01:50To co?
01:52Dzisiaj w nocy nie ugrasz
01:54ani minutki.
01:55Mamy z ciocią
01:56do nadrobienia serial.
01:59Sasik wieczorem?
02:02No spoko.
02:04Ubieramy się.
02:06A jeszcze buciki?
02:24Cześć Natalia.
02:26Musimy przełożyć wtorkową pogadankę.
02:28Starsze klasy idą do teatru.
02:30Dobrego weekendu.
02:32Mamo.
02:34Czemu ty się tak od rana tłuczesz tutaj?
02:37I tak cię miałam budzić.
02:40Masz basen dzisiaj.
02:42Tak, ale o dwunastej.
02:44No, ale musisz się spakować.
02:46Potem jedziesz do Patrycji,
02:47tam pewnie wam się zejdzie.
02:49A potem jeszcze dojazd do Gródka.
02:52Dzień dobry.
02:53A gdzie Adam?
02:54Kończy dzisiaj szkolenie,
02:55także pewnie będzie wieczorem.
02:58A jesteś z nim szczęśliwa?
03:02A co to jest za pytanie?
03:03Nie odpowiada się pytaniem na pytanie.
03:10A nie widać?
03:12Aaa, dzień dobry.
03:15Dzień dobry.
03:16Dzień dobry.
03:16Mam tu świetnie jajeczka na poranną.
03:19Jajecznicze.
03:20Te nowe kurki niosą się jak szalone.
03:23A jak się do mnie przywiązały,
03:24wystarczyło trzy tygodnie,
03:26a już daczą z daleka.
03:29Chyba poznają mnie po krokach.
03:31Zaniesiesz to do kuchni?
03:32Dziękujemy.
03:33Dziękujemy bardzo.
03:35Notalko, mam sprawę.
03:39Co się dzieje?
03:43Podpadłem u księdza
03:46i chciałbym, żebyś wystąpiła w roli negocjatora.
03:50Negocjatora policyjnego.
04:18dobrać dosłego.
04:19Nie, nie muszliwi.
04:37Słuchaj, czy mi się wydaje, czy z twoim biustem wydarzyło się bardzo coś miłego?
04:44Przepraszam, co było ostatnio niemiło?
04:46Nie wiem, dłonie mi zmalały, ale większy jest, nie?
04:51Ja...
04:53Obiecałam Dorocie, że podleję ogród, podleję kwiaty.
04:55Ale super teraz jest, naprawdę.
04:57Tak, tak, tak.
04:57Ale proszę, ale...
05:00Później.
05:01Przecież padało w nocy.
05:05Wiesz co, mogłaś chociaż powiedzieć, że cię głowa boli.
05:09No nie.
05:12No, mogłoby być lepiej.
05:14Ale pamiętaj, żebyś wieczorem wzięła nowe leki.
05:18Włożyłam już do pudełeczka, okej?
05:20Jak wrócę, to sprawdzę.
05:23Przepraszam cię, moja pani doktor.
05:26Ale ja wczoraj zapomniałam, nie miałam głowy.
05:28Ja wiem.
05:29Ja wiem, babciu.
05:31Właśnie.
05:32Oj, kto tu do nas przyszedł?
05:36Co jest, Andrzej?
05:37Co tam jest?
05:39Jabłuszko, jakie śliczne.
05:44Synusia, gdzie ty mi uciekłeś?
05:47Cześć, babciu.
05:48Cześć, kochania.
05:49Cześć.
05:49Dobra, to ja uciekam do przechodni.
05:52Trzymajcie się, chłopaki.
05:53Cześć, babcia.
05:54Na razie.
05:54A co, rozmawiałeś może z mamą?
05:57Nie, jeszcze się nie odzywała.
05:59No, wiesz co, może ten pomysł z wyjazdem nie był taki najgorszy.
06:07Odpocznie sobie, może jakoś poukłada sobie w głowie.
06:12Tak, chyba właśnie po to wyjechała.
06:14Bez prawy.
06:16Przepraszam.
06:19Dzień dobry, panie Tomku.
06:21Będą te części, bo jest środek sezonu, ja stoję z robotą.
06:32Nie, panie Tomku.
06:57Czy ktoś gdzieś widział moją żonę?
07:02Czy ja ci już mówiłem, że bardzo cię kocham, a szczególnie wiosną?
07:11Proszę.
07:19Miasta, muszę jechać.
07:22To wypijemy kawę i pojedziemy.
07:26Nie, nie, nie, nie, ja rowerem.
07:29Jak do miasta rowerem?
07:30Wszystko w porządku?
07:37No, bo widzę, że chyba nie za bardzo.
07:40Daj mi spokój, przecież to naprawdę.
07:50Ale pyszne.
07:52Antosiu, czy ty wiesz, że twój tata jest mistrzem omletów, tak?
07:59Ale patrz, spodobały mu się te kredki, jak pięknie rysuje, może będzie artystą.
08:05Kto wie, kto wie, kto wie.
08:08No.
08:09A, nie wiadomo na razie, co to jest, ale twój pierwszy rysunek.
08:14Narysuj.
08:19O, tak wiedziałam, że mi się nie przyśniło.
08:27Ale teść, jedliście omlety, zostało coś...
08:30Pisa!
08:31Nie.
08:31To jest kredka, nie zostało.
08:33Zrobić ci?
08:34Mhm.
08:36Pamiętaj, po śniadaniu wszystkie talerze do zmywarki.
08:40Po basenie dokładnie wysuszyć włosy.
08:45Mamo!
08:48Możemy porozmawiać?
08:49Co tam?
08:51Tylko proszę, bez żadnych osobistych pytań.
08:55Co się dzieje?
08:58Chodzi o Franka.
09:01O Franka?
09:03Co się dzieje?
09:05No, dużo się dzieje.
09:09Czy da się kochać dwóch chłopaków na raz?
09:18Mamo!
09:19Halo!
09:22Pierwszy to, jak rozumiem, Franek?
09:24No, ale on traktuje mnie jak natrętną muchę.
09:27Co raczej z nim to nic nie będzie.
09:29A drugi?
09:31Drugi to Jasiek.
09:33A ten, co dołączył do waszej klasy?
09:36Tak, tak ten.
09:37Opowiadałam ci, że wszystkie dziewczyny z mojej klasy za nim szaleją.
09:41I ty też.
09:42No.
09:45Co ja mam zrobić?
09:48Nie martw się.
09:49Będzie dobrze.
09:53Znasz kogoś, kto aż tak bardzo odleciał jak ja?
10:04Teraz już tak.
10:07Nie bój się, myszko.
10:09Będzie dobrze.
10:11Pamiętaj.
10:12Tak.
10:13Talerze do zmywarki.
10:14I wysuszyć włosy.
10:16I wysuszyć włosy.
10:17Dokładnie.
10:18Trzymaj teraz ten.
10:20Proszę.
10:20Wody zapomnieliście.
10:24O, ile bańek poszło.
10:27O, dzięki.
10:29Proszę.
10:31A psik.
10:32Hm?
10:34Dobrze, że jesteście.
10:35Widzicie.
10:36O, bańek.
10:38Bo...
10:39Domo jest teraz tak...
10:41Pusto i w ogóle...
10:43Wszystko jest do bani.
10:52Wszystko się jakoś poukłada.
10:57Czasami ludzie się rozstają.
11:02Ale mój ojciec się z nikim nie rozstał.
11:05On mamę...
11:06I zresztą nas wszystkich po prostu porzucił.
11:12Rozmawiałaś z nim o tym?
11:16Nie i nie zamierzam.
11:19Skoro...
11:19Wybrał inną i inne życie, to niech sobie tam siedzi.
11:26To, co dzieje się między Arturem a mamą, to...
11:29To, co innego, niż...
11:31To, co jest między nim a tobą.
11:35To jest twój ojciec i zawsze będzie cię kochał.
11:42Ja po prostu nie rozumiem, dlaczego tak zdecydował.
11:45Żeby...
11:45Zresztą on nie został tylko mamy.
11:48Ale całą rodzinę.
11:51Nie wiem, wiem, powtarzam się, ale po prostu...
11:55Nigdy mu tego nie wybaczę.
12:17To nie, chodź, znajdziemy jakąś ładną.
12:20Tak.
12:21O, tu weź szyszkę.
12:25Wrzuć tutaj do pieska.
12:28Idziemy dalej.
12:31Paweł?
12:32Paweł?
12:33A co to ty robisz?
12:35No cześć.
12:36Hej.
12:37To samo, co ty.
12:38No chodź.
12:38Bartek!
12:40Tylko na czterech kółkach.
12:43A!
12:44Dzwoniłem przecież wczoraj, mówiłem, że będziemy.
12:47Mama wyjechała i opiekujemy się babcią.
12:49Ale widzę, że się wkrada demencja.
12:51A gdzie...
12:52A nie demencja, bo miałam ostatnio sporo rzeczy na głowie, także nie demencja.
12:55Ale on rośek i ty jesteś wielki, szybki jesteś, tak?
12:59Uciekasz?
13:00Na żywe srebro.
13:02Skarbek!
13:02O, skarbek.
13:04Ciekawe, czy by ciocia tak mówiła, jakby została z tobą na noc.
13:07Dlaczego?
13:08Dlaczego?
13:09No bo całą noc płakał.
13:11Tak.
13:11O, jakby został z ciocią na całą noc, to by nie płakał.
13:14Mhm.
13:15Mhm.
13:16A!
13:19Nie.
13:20Nie odwieszczę go.
13:21Właściwie zrobiłem to za późno.
13:23Może sytuacja by tak nie eskalowała.
13:25Panie Skóru już dawno skarżyły się, że pan Robert na próbę jest.
13:29Nieuprzejmy.
13:30Czy je obraża.
13:32A już to wczorajsze pobicie pana organisty to już jest naprawdę...
13:36Proszę.
13:37Pan organista.
13:38Pan organista koloryzuje.
13:39Poza tym bardzo, może za bardzo zajmuje się panią Zosią i o to się pokłócili.
13:43Proszę księdza, małżeństwo się chwieje.
13:45I kto jak kto, ale ksiądz powinien stać na straży sakramentu.
13:48Ale który to już raz się chwieje?
13:49Ja naprawdę, ja jestem tolerancyjny, ale my nie możemy funkcjonować według fal emocji w małżeństwie państwa Żaków.
13:54Ja wiem, ja doskonale księdza rozumiem, ale pan Robert wie, że narozrabiał i jest załamany.
13:59No, ja myślę.
13:59A oboje wiemy, że to jest złoty człowiek. Jak coś obieca, tak zrobi.
14:02To akurat prawda.
14:03A akurat obiecał, że to się nigdy, przenigdy nie powtórzy.
14:09O, zapomniałem kluczy.
14:14Dobrze, porozmawiam z nim.
14:17Tak?
14:17Ale na moich warunkach.
14:19Dobrze, przekażę.
14:21Dziękuję.
14:21Szczęść Boże.
14:22Szczęść Boże.
14:23Śpi?
14:25No, ale jak się baluje całą noc.
14:28Tosia, potem śpi.
14:35Świeże powietrze go rozłożyło.
14:38No, a wracając do naszej rozmowy, to ja powiem ci, że ja nie mogłam w to uwierzyć, jak to usłyszałam.
14:45Dorośli ludzie tyle lat razem, miłość, szczęście, wszystko mieli i po prostu jak oni...
14:50On.
14:54Ja też nie jestem w stanie tego zrozumieć.
14:59Przykro mi.
15:02Miał kobietę, która go kocha.
15:06Na którą zawsze mógł liczyć i to wszystko spieprzył.
15:10Rozpieprzył całą swoją rodzinę.
15:19Mam poczucie winy.
15:21Ty?
15:23Dlaczego?
15:25Może gdybym nie zostawił Antka mamie, to miałaby więcej czasu.
15:28Nie, no co ty.
15:32Nie, no błagam się, no nie opowiadaj takich rzeczy, no.
15:35Artur powinien przy nim być, rozumiesz?
15:36Stać murem, pomagać, wspierać, zwłaszcza w takim momencie.
15:42Zobacz jak to jest.
15:44Niektórzy sobie potrafią sami zgotować piekło z życia, a niektórzy po prostu mają pecha.
15:56Przepraszam.
16:00Przepraszam, odbiorę, Andrzej.
16:03Cześć kochanie.
16:05Gdzie ty się podziewasz? Może podjadę po ciebie samochodem?
16:08Nie, nie, wiesz co, dziękuję.
16:11Wpadłam na Pawła przez przypadek i po prostu sobie siedzimy i gadamy.
16:14Ha, ha, przypadkiem.
16:17Już ja znam te wasze przypadki.
16:19Czekaż Pawłowi, że ma się trzymać od mojej pięknej żony z daleka, bo inaczej wyląduje w betonowych butach.
16:24Dobrze, nie czekaj na mnie.
16:26Nie wiem dokładnie, o której wrócę.
16:28Zadzwonię potem, odlazmy się. Pa, pa, pa, pa.
16:34Co jest? Pokłóciliście się?
16:35Nie, nie.
16:36Nie, wszystko jest okej.
16:40Słuchaj, muszę jechać do Gródka.
16:43A może byś mnie podniósł, co?
16:47Podwiozę.
16:50Zostawimy tylko rower.
16:52Dobrze, i nie będziesz się gniewał, jeżeli nie powiem ci, o co chodzi.
16:56I nie będziesz zadawał pytań.
16:58I tak mi powiesz.
17:01Paweł.
17:03Chodź.
17:04Muszę jechać, chodź, chodź, chodź.
17:12Ale głupio wyglądam.
17:14No nic, jak wszyscy.
17:16Ten twój Jasiek nawet na ciebie nie spojrzy.
17:18I tu się mylisz.
17:20Bo widzisz, nie chodzi o to, żeby wyróżniać się z tłumów.
17:23Najważniejsza jest charyzma.
17:34Nie
17:35Nie
17:364
17:394
17:425
18:006
18:027
18:047
18:049
18:0510
18:14Tak? Lubisz jeździć z tatą samochodem? Lubisz? Boże, jaki on jest słodki. Śliczny.
18:23Co za natrętno.
18:28Pokłóciliście się?
18:29Nie.
18:30No to odbierz.
18:35Halo?
18:36No gdzie ty jesteś? Co ty wyprawiasz?
18:38Jak to gdzie jestem? Jestem z Pawłem i jedziemy do Gródka.
18:42No, na jednym rowerze?
18:44Nie na rowerze, jedziemy samochodem.
18:47Daj mi go, ono głośnomówiący.
18:49Dobrze, poczekaj.
18:52Cześć Paweł, jesteś tam?
18:55No jestem, jestem.
18:57Ja mam do siebie jedną prośbę.
19:01Masz się nią opiekować i odstawić bezpiecznie do domu.
19:05To jest, wiesz, moja ukochana żona. Trochę nerwana, ale jednak ukochana. Okej?
19:11No, a moja ukochana przyjaciółka.
19:13O Jezu, a mnie zaraz zemli od tej słodyczy.
19:16Dobrze, pa, pa.
19:18Dobrze, pa, pa, pa, pa.
19:22Pa.
19:25A co poszło?
19:27Miałeś się nie zadawać pytań, tak?
19:34Patataj, patataj?
19:35Jak to? Skąd to obsuwa?
19:39Takie ryzyko szkoleń z chłopakami pracującymi w terenie.
19:44W tej robocie nie ma planu lekcji.
19:47No, a tak się cieszyłem, że razem wypijemy kawę w łóżku.
19:52Nie mów, że chodziło o kawę.
19:55No, dają tutaj straszną lurę.
20:00Bardzo za tobą tęsknię.
20:02Ja za tobą też.
20:04Dlatego idę to rozbiegać.
20:05Tobie też polecam.
20:27Gdzie jest Hania?
20:32Hania?
20:34Szybko, chodźmy po kogoś.
20:39Przedałku, pomocy!
20:41Hania!
20:44Co się tu wie?
20:46Panie dyrektorze, Hania nie wypłynęła i...
21:11O Boże, Hania, nic nie jest?
21:17On chyba nie oddycha!
21:18Dzień dobry!
21:45Wszystko w porządku?
21:47Jakoś zdenerwowana jesteś.
21:49Nie, nie.
21:53Na pewno?
21:54Tak, tak, tak.
21:56Ja, wiesz co, ja rower odbiorę potem.
22:00To co?
22:02Idziemy?
22:03Do siedliska?
22:04Mhm.
22:05Okej.
22:11Wyrok zawieszony, a resztę musicie sobie z księdzem wyjaśnić sami.
22:15Cztery oczy, tak.
22:17No, nie było łatwo.
22:19I lojalnie uprzedzam, że to jest ostatnia pana szansa.
22:21I niech się pan odczepi od pana organisty.
22:24Panie Robercie, przepraszam, ktoś się do mnie dobija.
22:26Muszę, muszę odebrać, przepraszam.
22:27Cześć, Mikołaj, co tam?
22:33Co?
22:36O Boże.
22:39Zaraz będę.
22:54No, nareszcie.
22:57Ludzie.
22:58Pamiętasz tego wujka?
23:00Andrzeja?
23:01Cześć.
23:02Co?
23:03Cześć.
23:03O, ptaszki latają.
23:05Andrzeja, no to leć do niego.
23:07Wiesz co, ja nie mam wprawy chyba za bardzo.
23:11No, widzisz.
23:13Dobra, poradzisz sobie.
23:15Ja nie wiem, czy ja dobrze czuję, ale ten twój skarb, nielekki zresztą,
23:20potrzebuje chyba przewinięcia, wiesz?
23:23Oj, ten jakiś taki wrażliwy się stałeś na starość.
23:26No ja starość, przecież już się nie nadaję do takich rzeczy.
23:28Ja już jestem na innym etapie.
23:30Książeczka, czyste powietrze, piękny widok.
23:35Co byście w tym grudku tak długo robili?
23:42No.
23:44Ania miała wypadek, podrzucicie mnie do grudka.
23:47Jasne.
23:48Jasne, chodź.
23:49Co się dzieje?
24:02No, koleżanku, miałaś dużo szczęścia.
24:04O Boże Święty, Ania.
24:06Czy wszystko z nią w porządku?
24:08Tak, jest przytomna, bez urazów.
24:11Osłuchowo prawidłowo, saturacja EKG prawidłowa.
24:14Brak śladów na głowie.
24:16Na głowie?
24:16Mamuś, wszystko jest okej. Po prostu źle wyliczyłam kroki i chyba delikatnie walnałam się w głowę.
24:23Ale naprawdę, już teraz czuję się dobrze.
24:26Ja mogę iść już do domu, naprawdę. Dobrze się czuję.
24:30Świetnie, ale i tak pojedziemy do szpitala.
24:32Na sygnale?
24:33Nie.
24:42Na pewno będzie wszystko dobrze, ale w razie czego dajcie znać, jak poszły badania.
24:47Jasne.
24:49Mikołaj, gdyby nie ty, to...
24:52że ją ratowałeś.
24:54Bardzo ci dziękuję, naprawdę.
24:57Będę ci wdzięczna do końca życia.
25:06Dzięcznika gotowa. Zapraszam. Mamy do karetki.
25:08Tak, dziękuję.
25:23Dziękuję.
25:23Magda, dziękuję.
25:25Może to ogarnęliście.
25:27Pa.
25:33Z kim gadałeś?
25:35Z mamą?
25:36Nie, z Magdą.
25:39Hania miała wypadek na basenie.
25:41Co?
25:42No tak. Budzyńscy zawieźli Natalię do Gródka.
25:46Ale... ale jak?
25:48Nie wiem, ale chyba wszystko w porządku.
25:50Tylko nie mów babci.
25:53Słabo się dzisiaj czuję.
26:00Słuchaj...
26:06Przemyślałam wszystko.
26:13I nie jestem gotowa, żeby z ojcem rozmawiać.
26:19Nie dam rady.
26:33Ale może kiedyś się do niego odezłem.
26:45Masz rację, to mój ojciec.
26:54Dziękuję bardzo, dziękuję księdzu, że znalazł chwilę czasu i wpadł tu do mnie.
27:00Pani Basiu.
27:01Dla pani zawsze.
27:05Proszę księdza, bo ja się bardzo niepokoi o Pawła.
27:11Nie pokazuję tego na co dzień, ale widzę.
27:15Ja wiem, że on jest teraz za trud nienawiścią.
27:22Pilnuję się, ale ja znam mojego wnuka i boję się, że może zrobić coś takiego, czego będzie do końca życia
27:31żałował.
27:36Chodzi o młodego walata.
27:37Tak, tak.
27:47Rozumiem, że dla niego to jest straszny ból, ale proszę, niech się z nim porozmawia, jakoś się mówi do niego.
28:10Nawełku, może ci się czasem wydawać, że nie dasz sobie rady, ale to nieprawda.
28:22Nie bój się prosić o pomoc i wszystko musisz robić sam.
28:30A jak będzie ci bardzo źle, tak jak mnie teraz, to przytulam Tosia.
28:45Poradzisz sobie.
28:48Idzie dobrze.
28:53Proszę się za nas pomodlić.
28:56Za całą naszą rodzinę.
29:00Ostatnio nad nami krąży jakieś zło.
29:03A nie wiem, kiedy to się skończy.
29:05Pani Basiu.
29:08Zrobię wszystko, co w mojej mocy.
29:13Dziękuję.
29:15Dziękuję.
29:16Dziękuję, mięśca.
29:24Szczęść Boże.
29:27Dzień dobry.
29:28A, szczęść Boże.
29:32Przy takim małym bąblu to pewnie robota na okrągło.
29:3524 na dobę, ale świetnie sobie radzisz.
29:41Normalnie.
29:43Przynajmniej nie mam czasu na rozmyślania.
29:47No tak.
29:50Chociaż czasami warto porozmyślać.
29:53Nie da się tak bez końca uciekać w obowiązki.
29:57Czasami trzeba się spotkać samemu ze sobą.
30:07Dobra, powiem wprost.
30:09Byłem u pani Basi.
30:13Przysłała księdza do mnie.
30:15Nie miej do niej pretensji.
30:17Nie, nie mam.
30:20Jeśli babci na tym zależy, to posłucham, jaki ksiądz ma dla mnie życiowe recepty.
30:29Nie, nie mam żadnej recepty.
30:34Może jedno słowo?
30:37Przebaczenie?
30:43Bo bez przebaczenia nie da się ruszyć dalej.
30:49Jak będziesz mnie szukał, to wiesz, gdzie mnie znaleźć.
30:59Przepraszam.
31:00Mały się obudził.
31:02Koniec, sielanki.
31:03Jasne.
31:06No a co?
31:12Tak, czekamy na wyniki badań.
31:16Muszę potwierdzić, że wszystko jest w porządku, że nie ma jakiegoś zapalenia płuc zachłystowego, czy jakichś urazów.
31:26Boże święte, dlaczego to tyle trwa?
31:28Spokojnie.
31:29Wszystko będzie dobrze.
31:30Wszystko jest dobrze.
31:33Wiem, Adam.
31:35Ale po prostu jak dostałam ten telefon, to chyba w życiu tak szybko nie biegłam.
31:43Mikołaj.
31:45Gdyby nie Mikołaj, to ja...
31:48A nawet nie chcę myśleć, jakby się to skończyło.
31:51A gdzie był ten cholerny ratownik?
31:53To nie jest teraz istotne.
31:56Poczekaj, idzie lekarz.
31:57Potem zadzwonię.
31:58Zadzwoń potem.
32:00Kocham cię.
32:01Tak.
32:02Ja ciebie też mam.
32:04Tak.
32:06Wygląda na to, że wszystko jest w porządku.
32:09Rentgen klatki piersiowej, gazometria, tomografia.
32:13O Boże.
32:14Ale zostawimy jeszcze, Hanie, do jutra, na obserwacji.
32:17Dobrze, dziękuję.
32:22Gdyby się coś działo, to tutaj masz taki specjalny przycisk, widzisz?
32:27A nawet rzucę tutaj obok.
32:28Dobrze, dziękujemy.
32:36Jak się czujesz?
32:38Dobrze, jak zwykle.
32:39Nie martw się, mama.
32:42Jak się mam nie martwić?
32:46Jesteś dla mnie najważniejsza na świecie.
32:49Wiesz, jak to się mogło skończyć?
32:52Jesteś zła?
32:57Jestem szczęśliwa, że nic ci się nie stało.
33:03Ja nie wiedziałam, że ja mogę...
33:08Wiem.
33:11Wiem, córeczko.
33:15Tylko po prostu...
33:19Musisz być uważniejsza.
33:22Troszkę bardziej ostrożna, dobrze?
33:29Boże, jak ja się ci nie bałam.
33:31Mamo, ja nie chcę ciebie denerwować.
33:33Tylko po prostu, no...
33:34Nie zawsze mi to wychodzi.
33:36Wiem.
33:39Kocham cię o buzię.
33:40Wiem.
33:41Nie chcę.
33:51No...
34:09Tak.
34:13Wszystko dobre, co się dobrze kończy.
34:17Ale pizza była wspaniała, prawda?
34:20To co, teraz jakiś dobry film?
34:22Ja pójdę...
34:22Do toalety muszę iść.
34:24A ja Melisę idę zerwać.
34:26Co dwie zrób.
35:03Pani jest?
35:05Tak, tak.
35:07Idę już?
35:24Chodź, chodź, bo Meliska już jest zaparzona.
35:27Idziesz?
35:33O, zobacz, co Paweł zostawił tutaj.
35:38Trzeba będzie mu to jakoś odwieźć przy okazji.
35:43A może się przyda?
35:45Co?
35:47Jestem w ciąży.
35:49No, ja też się czuję trochę, jakbym był w ciąży.
35:51Jak następnym razem będę tyle zamawiał w knajpie,
35:55to mnie kopnij w łeb.
35:56Kodek, ja jestem w ciąży.
36:04Żartujesz, prawda?
36:10Ale jak to się znało?
36:18Boże, Ale...
36:23Ale...
36:26Ale...
36:26Justy...
36:27Pernika...
36:30Pernika...
36:31Boże...
36:37Ale...
36:38Kodkak...
36:38No, ja...
36:39To...
36:40Ale...
36:40...
36:40...
36:40...
36:40...
36:40...
36:41...
36:53KONIEC!
37:12KONIEC!
37:12KONIEC!
37:13KONIEC!
37:15KONIEC!
37:19KONIEC!
37:22KONIEC!
37:25KONIEC!
37:27KONIEC!
37:30Dobrze jestem?
37:32A, ok, Basia.
37:34Płyn do kąpieli jest na wannie?
37:36No przecież wiem.
37:38Zrobimy z Antosiem dużo piany, spokojnie.
37:40Dobra.
37:46Byłam u babci.
37:47I jak?
37:49Marć mnie jej ciśnienie.
37:52Mam nadzieję, że te nowe leki je ustabilizuje.
37:57Dziękuję, że tak się nią zajmujesz.
38:02Niby tu jestem, ale nie wiem w co ręce włożyć.
38:06To też moja babcia.
38:10Rodzina to nie tylko geny.
38:13Tak.
38:15Chciałem cię przeprosić.
38:18Za to rano, no.
38:20Stałem niewyspany i...
38:22Zachowałem się jak kretyn.
38:25No.
38:28Wielki kretyn.
38:30Ale ja naprawdę doceniam to co dla nas robisz.
38:33Jak się angażujesz.
38:35Siostra.
38:36Prawie siostra.
38:38Prawie siostra.
38:38Ale siostra.
38:47Kto tam znowu nęka matkę mojego dziecka?
38:50Do Pawła pisze.
38:53Ostatecznie najeździł się dzisiaj ze mną.
38:55Nawoził mnie.
38:56O nic nie spytał.
38:58No i co mu napisałaś?
38:59Że wszystko jest dobrze.
39:01Chyba jest, prawda?
39:02Znaczy wiesz, kardiolog mnie chwali.
39:04Mówi, że wszystko jest w porządku.
39:06Forma jest.
39:09Będę gruba.
39:10Nie będziesz.
39:11Będę gruba.
39:12Będę gruba i będę marudna.
39:13E, to na pewno nie będziesz.
39:16A ja będę latał po nocach do sklepu, żeby ci kupić lody
39:22po smaku kiszonej kapusty.
39:27Jepuszko?
39:29Nie, dziękuję.
39:30Dobrze, że jestem jeszcze młody i zdrowy,
39:36bo za parę lat nie miałbym siły, żeby obsługiwać żonę
39:39czy nosić jakieś dziecko.
39:40No to prawda.
39:43Ale obiecałeś mi coś.
39:47Jeszcze mi obiecałeś.
39:48Ale nie, no pieska to sobie odpuśćmy.
39:50Obiecałeś.
39:50Nie, nie, nie, teraz nie możesz mi odmówić.
39:52Ale nie, ale...
39:52Nie, nie możesz się teraz tego obiecać.
39:54Nie możesz się odmówić.
39:55Ale nie, ale...
39:55Jestem w ciąży.
39:55Zjedzą się myszy.
39:57Myszy cię zjedzą.
39:59Się zaczę.
40:03No jadły, będą jadły.
40:04Zawiarą się za ciebie.
40:06Ha, ha, ha.
40:16Nigdy nie zapomnę ci tego, co zrobiłeś.
40:20Dziękuję.
40:33Dobrze, że byłem akurat obok i w sumie wszystko dobrze się skończyło.
40:48Cieszę się, że takiego mnie zapamiętasz.
40:54Muszę jeszcze Hani spakować piżamy i jakieś tam drobiazgi.
40:58Nie, dziękuję.
40:59No one's asked me to let it happen.
41:02No one's asked me to let it happen.
41:03No one's asked me to let it happen.
41:04There's no marny tree.
41:06Maybe the hero of the cares of the needs of the needs of the needs of the needs of the
41:12needs of the needs.
41:35Chodź, spakujemy.
41:39Trzymaj.
41:41Spakujemy twoje rysunki.
41:45Opa!
41:49Co ty tutaj namalowałeś?
41:52O, jakie fajne rzeczy.
41:57Chowamy na pamiątkę.
41:59Mama!
42:02Mama!
42:04Mama!
42:06Mama!
42:08Mama!
42:09Ja wiem, już jest późno.
42:10Pora spać.
42:19Powiedziałeś, że to było moje marzenie, a ja nawet nie śmiałam o tym marzyć.
42:25Śnić.
42:27Przecież może dlatego bardziej się tak cieszę.
42:35Natura jest jednak zaskakująca, co?
42:39A nie boisz się, że wszystko się zmieni?
42:43Ale co?
42:44No wiesz, nocne wstawanie, krzyki, kolki, ząbkowanie.
42:52Wożenie do przedszkola, odwożenie z przedszkola, różyczki, ospy, odry.
42:58Ale jak będzie chłopak, to w gałę poharatamy.
43:01A jak dziewczyna?
43:01To też.
43:07Nie mogę się doczekać.
43:29Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość tvp.pl w kolejnym odcinku serialu.
43:36Ewelina z Michałem dostali wypowiedzenie.
43:38Nie mógł się zainteresować.
43:40Nie be co, wtydje.
43:41Nie łapie сидym wsią.
43:41...
43:43To będzie wzdala.
Comments

Recommended