00:00Nie wiesz jak było, nie wtrącaj się.
00:02Nie obchodzi mnie to.
00:04Nie pozwolę, żebyś podniósł rękę na Cynthia.
00:07Dość tego!
00:11Nie bijcie się!
00:13To niewyobrażalne, że uderzyłeś kobietę w ciąży.
00:18Nie pozwolę ci na to wobec nikogo, zwłaszcza wobec kobiet.
00:23I co zrobisz?
00:24Uderzyłem ją, bo dostała histerii.
00:27Przestańcie już o tym mówić.
00:31O tym, że wstydzisz się rodziców?
00:35Nie chcesz, żeby mąż poznał prawdę?
00:38Cynthia się nie wstydzi, że jest córką Marii.
00:41To wspaniała kobieta.
00:43Przekonaj ją o tym.
00:44A co ty na to, że Cynthia jest owocem gwałtu?
00:47To prawda?
00:50Twój ojciec zgwałcił Marię?
00:53O co tu chodzi? O co?
00:57Chcesz, żeby wszyscy się dowiedzieli?
01:01Wymyśliłeś to, prawda?
01:03A co ciebie to obchodzi?
01:06Wynoś się.
01:07Wszyscy się wynoście.
01:09Nie chcę tu nikogo.
01:10Precz!
01:13Ty też.
01:37Uspokój się, proszę.
01:38Nie mogę.
01:40To straszne, czego się właśnie dowiedziałam.
01:46Rozumiem cię, ale...
01:50To niemożliwe.
01:53Dlaczego Maria z uporem uprzykrza mi życie?
01:56W niczym nie zawiniła.
01:58Była tylko ofiarą, a ja?
02:04Wiesz, jakie to uczucie?
02:06Dowiedzieć się, że jesteś owocem gwałtu?
02:11A ja, Gustawo?
02:15Co ze mną?
02:18Jak ja się mogę czuć?
02:20Przykro mi.
02:23Ale sposób, w jaki zostałaś poczęta,
02:26nie ma nic wspólnego z tym, jaka jesteś.
02:41Maria nie była kochanką ojca.
02:48Ojca.
02:50Jakim on był człowiekiem, jeśli posunął się do...
02:54Spokojnie.
03:11Dlaczego to zrobiłeś?
03:14Dlaczego jej powiedziałeś?
03:16Zraniłeś ją jeszcze bardziej.
03:19Powinnaś mi być wdzięczna.
03:22Nie mogę znieść, jak Cynthia cię upokarza
03:24i traktuje, jak...
03:26Nie zasługujesz na to.
03:27Nieważne.
03:30Ja wiem, jak było.
03:33Ale moja biedna mała
03:34musi przeżywać katusze
03:37po tym, czego się dowiedziała o ojcu.
03:43I tak zbyt długo ją chroniłaś.
03:46Cynthia jest dorosła.
03:48Poradzi sobie z tym.
03:52Nie każdy jest tak silny, jak ty.
03:55To tylko kwestia woli.
04:01Dość już ukrywania wszystkiego.
04:04Takie jest życie, twarde.
04:07Każdy musi się pogodzić z rzeczywistością.
04:10Tak jak ja ze swoją.
04:35Przestań już łapać.
04:37Nie mogę.
04:40Jak tylko o tym pomyślę.
04:44Poznałaś bardzo smutną prawdę.
04:48I nie możesz się rozmówić z ojcem,
04:51bo już go nie ma.
04:53Ale...
04:56Taki potwór nie mógł być moim ojcem.
05:03Nie wiesz, jaki był wobec mnie okrutny
05:06i jak źle mnie traktował.
05:11Niby taki bezpośredni,
05:14a okazał się przeklętym hipokrytą.
05:21To niewybaczalne.
05:23Ale wiesz już, że Maria jest inna niż sądziłaś.
05:28To myśl, ile wycierpiała, żeby być blisko Ciebie.
05:38Macie szansę, gdy się do siebie zbliżyć.
05:46Przestańmy już o tym mówić.
05:52O nic mnie nie pytaj i nic nie mów.
05:58Musisz się uspokoić.
06:02Pomyśl o sobie i o dziecku.
06:16Ernesto twierdzi, że Rogelio ma zaburzenia emocjonalne.
06:20Nie mu.
06:20Dostaje świra?
06:22Nie aż tak, ale grozi mu poważna depresja.
06:26Wolę, żeby był przybity niż agresywny, jak przy powitaniu.
06:30Ja też.
06:33Wtedy będzie musiał przekazać rządy w ręce Anny Pauli.
06:36Jasne.
06:37Nie będzie miał na nic chęci.
06:39I ona będzie się musiała zająć pacjentą, jak kiedyś.
06:44Właśnie.
06:45Rogelio da jej pełnomocnictwo.
06:48I to będzie nasz pierwszy krok.
06:51Jasne.
07:09Muszę z tobą porozmawiać.
07:12Ale ja nie muszę.
07:17Powinnyście sobie wszystko wyjaśnić.
07:22Pójdę do twojego brata.
07:23Proszę, zostań ze mną.
07:26Nie chcę z nikim rozmawiać.
07:29Chcę tylko spać.
07:32Kiedyś musisz się z tym zmierzyć.
07:35Więc miej to już za sobą.
07:48Jaka ty jesteś dzielna, Mario.
07:54Jestem dumny, że tak silna i odpowiedzialna kobieta jest matką mojej żony.
08:02No takie.
08:18Wersja