Skip to playerSkip to main content
  • 14 years ago
Transcript
00:05Zakazane uczucie
00:11W pozostałych rolach
00:30W pozostałych rolach
00:33W o pozostałych rolach
00:54Muzika.
01:12Reżyseria.
01:27Reżyseria.
01:29Reżyseria.
01:29Odcinek 148.
01:33Dobrze, ale w jakiej sprawie?
01:37Heath Lane zostawił list.
01:39Napisał w nim straszne rzeczy.
01:42Przeczytaj go i powiedz czy to może być prawda.
01:47Jeśli ty crez, że to jest prawda lub nie.
01:55Myślę, że przy Brunie ani Cynthia, ani Vanessy nie spotka nic dobrego.
02:01Jestem przekonany, że to on każeł mnie pobić.
02:04Zrobił wiele złego, ale nie mam dowodów.
02:07Szkoda.
02:08Po Cynthia można się wszystkiego spodziewać,
02:11ale denerwuje mnie, że ty za to płacisz.
02:14Sam się w to wpakowałem.
02:17Nie miałem pojęcia, jaka ona jest.
02:19To samo spotkało mnie z Vanessą.
02:22Nie wiem, jak mogłem ją kochać i podziwiać.
02:26Teraz skup się na Chiyo.
02:30Odkąd wyjechała, tęsknię za nią.
02:34Brakuje mi jej.
02:39Wybacz.
02:42Anna, wczoraj martwiłaś się sytuacją i nie zdążyłem ci nic powiedzieć.
02:48Margarito cierpi, bo dokuczają mu w szkole.
02:52Wiem.
02:53Właśnie byłam u jego nauczycielki.
02:57Pozwoliła mi wyjaśnić dzieciom, że nie można nikogo krytykować, jeśli się nie zna prawdy.
03:03Myślisz, że zrozumiały?
03:05Mam nadzieję.
03:07Nauczycielka obiecała mieć oko na Margarita.
03:10Cieszę się.
03:13Pamiętaj, że możecie liczyć też na mnie.
03:16Kocham go jak syna.
03:18Wiem.
03:19I jestem ci za to wdzięczna.
03:21Będę za nim tęsknił, kiedy się wyniosę z pacjentem.
03:24Już odchodzisz?
03:26Zrobię to, kiedy Marii poczuje się silniejsza.
03:37Tak.
03:39Przyjechał pan Rojas, żeby sprawdzić jakość mleka.
03:43Już jadę.
03:45Przyjmij go grzecznie.
03:48Muszę wracać do chacjendy.
03:50Nie martw się, przeczytam list i zawiadomuj cię.
03:55Proszę, zrób to.
03:57Obiecaj mi.
03:59Nie martw się, przeczytam, obiecuję.
04:04Dobrze, kocham cię.
04:06Ja ciebie też.
04:07Uważaj na siebie.
04:17Dzisiaj są urodziny Efejna.
04:20Jak możesz o tym pamiętać?
04:23Powinna się o nim zapomnieć.
04:25Wiem, ale to niemożliwe.
04:31Urodziłam jego córkę.
04:34Jest do niego bardzo podobna.
04:39Powiedz, kogo kochasz?
04:41Efraim czy Gustawa?
04:44Efraim czy Gustavo?
04:46Obu.
04:49Gdyby Efraim miał pieniądze, uciekłabym z nim i nie spotkałabym Gustava.
04:56Ale poznałam go i oszalałam na jego punkcie.
05:02Nie możesz kochać obu.
05:06Ja się dobrze bawię z Brunem, ale miłością mojego życia jest Rochelio.
05:14Co za różnica, kogo kocham?
05:17Mam wreszcie pieniądze, ale zostałam sama.
05:22Nie smut się.
05:24Przynajmniej masz się czym zająć.
05:27Trzeba to wszystko przejrzeć.
05:32Co mówi nie ma?
05:34Niech Bruno to zrobi.
05:35O nie, jest dużo pracy.
05:38Ty to zrobisz.
05:40Mieliśmy się dzielić obowiązkami.
05:46Cynthia zupełnie oszalała.
05:49Gorzej z nią niż myślałem.
05:51Nie ma sensu mówić o tym, co zrobiła bratu.
05:53Zmienię temat.
05:55Tak.
05:57Masz czas na to ogrodzenie?
05:59Chętnie pomogę.
06:02Uprzedzałem, żebyś nie ufała Brunowi.
06:05Twierdzi, że o niczym nie wiedział.
06:08Nie wierzy mu.
06:09Lepiej uważaj.
06:11Masz rację.
06:13Nie przyszło dla mnie wezwanie do sądu?
06:16Kiedy wrócę do pacjenty, zapytam.
06:19Spokojnie, będzie dobrze.
06:24Cieszę się, że wszystko jest w porządku.
06:28Wybacz, ale wolałem sprawdzić.
06:32To interesy.
06:34Na twoim miejscu zrobiłbym to samo.
06:38Na razie.
06:39Dzięki.
06:39Dzięki za wszystko.
06:41Amelie.
06:43Maria.
06:43Maria?
06:47Co to takiego?
06:50Co cię tak martwi?
07:05Mówiłem Consuelo, żeby wszyscy nazywali mnie Panią Rosaurą.
07:10Jasne?
07:12Przynieś mi gazety, o które prosiłam.
07:15I jakieś czekoladki.
07:19Dobrze, Pani Rosauro.
07:24Odpocznę chwilę.
07:27Jestem wykończona.
07:28Może zrobisz mi potem masaż?
07:31Tak, Pani Rosauro.
07:38Rozmawiała Pani z Marią?
07:40Mówiłam, że nie mam czasu.
07:44Czego ona chce?
07:46Po co mnie wzywa?
07:49Co tak patrzysz?
07:51Mów.
07:53Wspominałam Pani o liście, który zostawił Efraim.
07:58Kazał mi go schować na wypadek, gdyby coś mi się stało.
08:02Co takiego?
08:04Gdzie jest ten list?
08:09Dzisiaj było lepiej.
08:10Już mi nie dokuczali.
08:12Ale nie chcą się ze mną przyjaźnić.
08:16A tak chciałem mieć przyjaciół.
08:19Nie przejmuj się, na pewno się pojawią.
08:22Pana Paula i ja znamy się od podstawówki.
08:26Niedługo będziesz kopał piłkę z kolegami.
08:28Pewnie.
08:29Wszystko się ułoży, kochanie.
08:32Wkrótce dziewczyny zaczną się za tobą uganiać.
08:35Ja lubię tylko moją kuzynkę.
08:39Zobaczymy.
08:42Pójdziemy już.
08:43Chcemy odwiedzić Marię.
08:47Opowiem jej o szkole.
08:50Może lepiej jej nie mów, co gadali w szkole.
08:52Po co ją martwić i ranić?
08:58Nie chciała pani tego listu, więc dałam go chrzestni.
09:03Jakaś ty głupia.
09:06Dlaczego nie mnie?
09:07Bo pani go nie chciała.
09:09Trzeba było nalegać.
09:11Wszyscy są tu do niczego.
09:13Idź po Marciala.
09:14Musi mnie zawieźć do miasteczka.
09:17Dobrze.
09:19Hugo, Marcial?
09:21Gdzie jest Cynthia?
09:23Nie krzycz.
09:25Śpieszę się.
09:26Później porozmawiamy.
09:28Nigdzie nie pójdziesz.
09:30Mam coś ważnego.
09:31Nie teraz.
09:34Wiem, że próbowałaś zabić Paulę.
09:42Babciu!
09:45Chwileczkę.
09:46Margarito!
09:48Margarito!
09:51Witaj.
09:52Hola, Paula.
09:53Hola, Maria.
09:54Jak się masz?
09:56Jak było w szkole?
09:57Dobrze.
09:58Jakoś dziwnie to mówisz.
10:00Ależ nie.
10:01Nie ufasz mi już?
10:07Paula, co się stało?
10:11Dzieci mu dokuczały, ale to nic takiego.
10:16Broniłem cię.
10:18Mnie?
10:20Mówiłem im, że nie jesteś zła i że ze Freinem to był wypadek.
10:25To przeze mnie.
10:27Tak mi przykro.
10:27Margarito, lo siento mucho.
10:31Nie wiedziałam, że chcąc pomóc Sinti skrzywdzę wszystkich.
10:37Maria, no te preocupz.
10:38Nie przejmuj się.
10:39Zawsze będziemy przy tobie.
10:42Dziękuję.
10:42Dziękuję.
10:43Pewnie.
10:44Następnemu, który powie coś złego, dołożę.
10:48Przestań.
10:51O czym ty mówisz?
10:53O tym.
10:56Co to?
10:58Efrain zostawił list.
11:00Przyznał się do wszystkiego, co razem zrobiliście.
11:03Jak mogłaś.
11:05Nie zrobiłam nic złego.
11:08Efrain wszystko opisał.
11:12Odkąd zaczęliście się spotykać,
11:14wiele lat mnie okłamywałaś.
11:18Zrozumiałbym, bo byłaś z nim z miłości.
11:20Ale jak mogłaś robić takie rzeczy?
11:23To nie ja.
11:24Puszczaj.
11:29Bolało, kiedy mnie zdradziłaś w interesach,
11:31ale próby zabicia mojej żony nigdy ci nie wybaczy.
11:35To kłamstwa.
11:38Wierzę Efrainowi.
11:40Dobrze cię znał, jeśli zostawił ten list.
11:47To jego zemsta za to, że nie chciałam z nim być.
11:52Dość kłamstw.
11:54Spotykałaś się z nim po ślubie z Gustawem.
11:58Dowodem jest dziecko.
12:00Jesteś morderczynią.
12:07Przecież Paula nie umarła.
12:09A jej dziecko?
12:14Nie kłódź się z nikim.
12:16Bądź grzeczny i zbieraj dobre oceny, jak twój tata.
12:22Chciałbym teraz iść do łazienki.
12:26Dobrze.
12:27A ja porozmawiam z Marią.
12:29Ostrożnie.
12:30Zaraz wrócę.
12:31Gdzie jest łazienka?
12:33Na końcu karytarza.
12:35Tam?
12:38Co słychać w pacjentzie?
12:41Coś nowego?
12:42Cynthia urządziła wczoraj przyjęcie.
12:45Co?
12:46A tak źle się czuła.
12:49Ogłosiła klientom i dostawcom Rochelia, że podzielili majątek.
12:56Rochelio się na to zgodził?
13:02Ależ skąd?
13:03Nie zawiadomiła go.
13:05Tak samo jako spółce z Brunem i Vanesą.
13:09Połączyła siły z nimi, a nie z własnym bratem?
13:14Tak.
13:17To nie w porządku.
13:22Rochelio jest bardzo zasmucony jej zachowaniem.
13:26Muszę przyznać, że moja córka jest zła.
13:33Na pewno jest ci ciężko.
13:36Bardzo.
13:38Popełniłam błąd.
13:40Powinnam była odejść z pacjenty, kiedy dowiedziałam się o ciąży.
13:48Ależ nie.
13:49Tak.
13:51Mogłam zacząć nowe życie daleko stąd.
13:58Skrzywdziłam córkę, zostając tu.
14:08Zabiłaś dziecko, Pauli.
14:10Przestań.
14:11Ono się nawet nie urodziło.
14:13Jak możesz tak mówić?
14:15To była żywa istota.
14:17Nie widzisz, co się z tobą dzieje?
14:19Skrzywdziłaś wiele ludzi.
14:21Chciałaś zabić Paulę i zamordowałaś jej dziecko.
14:24Ona się uratowała, a dziecko nie.
14:29Powinieneś mi być wdzięczny.
14:32Musiałbyś się zajmować dzieckiem miłości jej życia.
14:35Dobrze wiem, że Paula nadal kocha Gustawa.
14:42Myślisz, że to było najważniejsze?
14:45Chciałem wychowywać to malenstwo, bo było dzieckiem Pauli.
14:48Nie kłam.
14:52Nienawidziłeś go, bo to było dziecko Gustawa.
14:56Nieprawda.
14:59Marzyłem, że wychowam je razem z nią.
15:02Ale nawet gdybym tego nie chciał, to nie był powód, żeby zabić, zwłaszcza dziecko.
15:07Dzięki mnie Paula jest z tobą.
15:11Gdyby dziecko się urodziło, wszystko byłoby inaczej.
15:20Zrobiłaś to, żeby rozdzielić Paulę i Gustawa.
15:31Nie zadręczaj się.
15:33Pan Iwan by cię nie puścił.
15:36Zrobiłaś to, co było najlepsze dla dziecka.
15:39Nie obwiniaj się.
15:42Może teraz wszystko wyglądałoby inaczej.
15:47Na pewno.
15:49Ale każdy w dzieciństwie przechodzi trudne chwile.
15:55Kiedy dorastamy, musimy się nauczyć odpowiedzialności za swoje czyny.
16:00Dokonujemy wyboru.
16:02Zawsze.
16:03Masz rację.
16:11Okropnie się czuję.
16:13Rochelio wiedział, że Cynthia jest jego przyrodnią siostrą.
16:18Nigdy jej tego nie zdradził.
16:21Zawsze ją chronił.
16:23Paula.
16:27To takie bolesne.
16:30Entiendes?
16:32Esto es...
16:38Chodź do mnie.
16:44Straciłaś rozum.
16:46Mogłaś zdobyć męża zamiast...
16:50Zdradziłaś ten.
16:51Oszukałaś.
16:51I skrzywdziłaś wiele osób.
16:54Trudno to nazwać.
16:55Najgorsze, że zrobiłaś to celowo.
16:58Dlaczego?
17:01Co zamierzasz?
17:04Powiem o tym Gustawowi.
17:06Nie, proszę.
17:07Tylko nie jemu.
17:08Błagam.
17:09Gustaw, no.
17:10Por favor.
17:11Nie mogę tego przemilczeć.
17:16Znienawidzi mnie.
17:18Odejdzie i zostawi dziecko.
17:21Wyjedzie z San Gabriel.
17:23Zasłużyłaś na to.
17:25I na więzienie.
17:28Co?
17:30Jestem przekonany, że to ty zabiła się fejna.
17:33Nie Maria.
17:42Jestem twoją jedyną siostrą.
17:45Poślesz mnie za kratki?
17:48Siostra, która kłamie, zdradza,
17:50brata się z moimi pogami
17:52i chce zabić moją żonę?
17:54Już mówiłam, że to nieprawda.
17:57Zrozumie, ja tylko wybaczyłbym ci wszystko,
18:00ale nie próbę zabicia kobiety,
18:03którą kocham.
18:05Nie będę twoim wspólnikiem.
18:09Nie mogę iść do więzienia z dzieckiem.
18:11Z dzieckiem?
18:13Nagle obchodzi cię jego los?
18:14Pani Mercedes, pani szuka.
18:16Marii ma gorączkę.
18:18Moja córeczka.
18:20Biedactwo.
18:21Później porozmawiamy.
18:22Muszę iść do córki.
18:24Puść mnie.
18:25Dobrze.
18:26Ale ostrzegam.
18:28To nie koniec.
18:32Moje dziecko.
18:34Biedactwo.
18:53Oczywiście, że mogę się zająć twoim rozmowem.
18:56Chcę to załatwić spokojnie,
18:58żeby mieć jak najmniej kłopotów z Cynthia.
19:00Jest jakiś powód rozstania?
19:04Zdradziła mnie.
19:05Trudno to udowodnić.
19:06Mam dowód.
19:08Ojcem dziecka jest ktoś inny.
19:14Przykro mi.
19:15Przykro mi.
19:16Pewnie nie chcesz być opiekunem dziecka.
19:18Przeciwnie.
19:19Przez całą ciążę myślałem, że jest moje.
19:24Przywiązałem się do Marii i bardzo ją kocham.
19:27Nie chcę z niej rezygnować.
19:29To zaskakujące.
19:30Większość mężczyzn reaguje inaczej.
19:34Uda się to załatwić?
19:36Dziecko jest zarejestrowane na ciebie.
19:39To się da załatwić.
19:42Przygotuję pozytyw.
19:43Ale na razie nie mów o niczym żonie,
19:46żeby tego nie utrudniała.
19:50A jak sprawa Miguela?
19:53Czekamy na wezwanie.
19:55Powinien pojechać do Tuxtli,
19:56żeby złożyć zeznania.
19:58Ale wezwanie wciąż nie nadeszło
20:00i coś mi tu nie gra.
20:06Tak?
20:09Co?
20:10Co z nią?
20:11Ma gorączkę.
20:13Ernesto już tu jedzie.
20:14Zaraz będę.
20:17Przepraszam, dziecko jest chore.
20:20Zawiadomcie w razie czego.
20:22Jasne.
20:26Trzeba dobrze wyczyścić konie.
20:29Ugo?
20:30Jak się masz?
20:33Przyszedłem w sprawie nowego ogrodzenia.
20:36Szef mówił, że się tym zajmiesz.
20:38Chodźmy.
20:40Nie wiesz, czy przyszło do mnie pismo?
20:44Nie słyszałem.
20:45To pismo urzędowe z Tuxtli.
20:49Przyszło, sam je odbierałem.
20:51Gdzie jest?
20:52Niosłem je pani Pauli,
20:54ale zobaczyła je pani Cynthia
20:55i zabrała, mówiąc, że ci odda.
20:58Cynthia je ma?
20:59Tak.
21:02Nie chciała jeść, płakała
21:04i pani Mercedes zmierzyła jej temperaturę.
21:07Już mówiłaś, idę do niej.
21:10Cynthia, co?
21:13Gdzie moje pismo?
21:15Co?
21:16Zabrałaś je Marcialowi.
21:18Nie pamiętam.
21:20To wezwanie do sądu.
21:23Musisz mi je oddać.
21:25Nie teraz.
21:27Moja córka zachorowała.
21:40Co z nią?
21:43Kochanie.
21:46Ma gorączkę.
21:48Pediatra nie może przyjechać,
21:50ale zaraz tu będzie Ernesto.
21:53Pójdę po lód.
21:54Już dobrze.
21:57Spokojnie.
21:58Mamusia jest przy tobie.
22:01Nic ci nie będzie.
22:04Dlaczego musiałaś się rozchorować?
22:17Co robić?
22:23Co mam robić?
22:46Co z Marii?
22:48Nie wiem.
22:49Ernesto ją bada.
22:51Zajrzę tam.
22:53Może czegoś potrzebują.
22:54A potem pomogę Margaritowi przy lekcjach.
22:59Zaraz wrócę.
23:03Dobrze.
23:05Po tym, jak Cynthia cię potraktowała,
23:09chcesz jej pomóc?
23:11Mary jest taka delikatna i słaba.
23:14Musi dojść do siebie.
23:16Ruchilio.
23:18Kochasz ją?
23:20Oczywiście.
23:21Martwię się, bo nie ma nic gorszego,
23:24niż utrata dziecka.
23:27Wciąż zadaję sobie pytanie,
23:30dlaczego musiał mnie ukąsić ten wąż?
23:36Marii wszyscy będą rozpieszczać i dbać o nią.
24:01Dostałem twoją wiadomość i jestem.
24:04Mówiłam, że powinieneś mieć komórkę.
24:06Jak poszło w stolicy?
24:08Niedobrze.
24:11Rewelacyjnie.
24:13Przestraszyłaś mnie.
24:15Załatwiłam kontrakt z największą meksykańską firmą meblarską.
24:19Poważnie?
24:20Jak?
24:20Pokazałam im twoje meble i byli zachwyceni.
24:23Dali mi zaliczkę.
24:25Możemy zacząć produkcję.
24:27Nie wierzę.
24:29Dziękuję.
24:32Za to, że we mnie uwierzyłaś,
24:35że mi pomogłaś.
24:38Będę miał wreszcie pieniądze na wymarzony ślub Danii.
24:44Co się dzieje?
24:52Co z małą?
24:54To tylko gorączka po infekcji,
24:57ale jest już lepiej.
25:00Całe szczęście.
25:02Obserwuj ją.
25:03Musi się dobrze odżywiać i dużo spać.
25:08Jak mała?
25:11Właśnie mówiłem.
25:13Wynoś się.
25:15Nie masz tu czego szukać.
25:26Co mówiłeś?
25:29Trzeba poczekać, aż choroba się rozwinie
25:32i wtedy przebadać małą.
25:33Podawaj jej leki, które przepisałem.
25:37Jutro przyjedzie pediatra.
25:39Dziękuję.
25:53Panie Rogelio?
26:01Don Rogelio?
26:04Co to za mina?
26:08Martwi się pan o siostrzenicę?
26:11A może z powodu tego, co zrobiła Cynthia?
26:15Z powodu wszystkiego.
26:18Nic dziwnego.
26:20Na pewno to sprawka Vanesy.
26:23To ona namówiła Cynthia.
26:27Moja siostra nie jest już dzieckiem.
26:30Mówiłem, żeby przegonić Vanesę,
26:32ale pan mnie nie słuchał.
26:33Dość.
26:34Proszę się nie gniewać.
26:36Niech pani nic nie mówi.
26:40Chcę pomóc panu i siostrzenicy.
26:45Więc niech mi pani da pracować.
26:58Muszę kupić kilka rzeczy do domu.
27:01Da mi pan pieniądze?
27:04Wystarczy dać listę zakupów Ulisesowi.
27:07On zapisze to na mój rachunek.
27:09Nie potrzebuje pani pieniędzy.
27:12Oczywiście.
27:24Cynthia jest podła.
27:27Co znów zrobiła?
27:29Zabrała moje wezwanie do sądu
27:31i udaje, że o nim zapomniała.
27:35Niedobrze.
27:36Co teraz będzie?
27:39Jeśli nie pojawię się w sądzie
27:40i nie złożę zeznania,
27:42mogą mi cofnąć zwolnienie warunkowe
27:44i wrócę do więzienia.
27:49Sprawdź to i zadzwoń.
27:51Dzięki.
27:53Bruno, nie wchodź tu bez pukania.
27:56Zawsze tak robię.
27:58Ale wszystko się zmieniło.
28:04Mam nadzieję, że ty i Vanessa
28:07zabraliście już swoje rzeczy z Hacjendy.
28:11Tak.
28:14Proszę, żebyś nie traktował mnie jak wroga.
28:17Czego chcesz?
28:20Niedługo odlam ci wszystkie akta spraw,
28:22które prowadziłem,
28:24a także rachunki i dokumenty.
28:30Sprawdzisz je,
28:31a ja chętnie wyjaśnię wszystkie wątpliwości.
28:34Liczę, że są w porządku.
28:36Oczywiście.
28:42Nie ufasz mi.
28:44Mam powody.
28:45Ależ skąd?
28:47Zobaczymy.
28:48Zamierzam przeprowadzić audyt.
28:59Dlaczego jesteś taki poważny?
29:02Dziecku, nic nie jest.
29:04Idę spać.
29:07Zostań ze mną.
29:12Pomożesz mi.
29:14Nie wiem, co robić, kiedy Marii choruje.
29:18Ernesto mówił, że nic jej nie jest.
29:21A jeśli gorączka wróci?
29:24Nie chcę być z tobą.
29:26Dlaczego?
29:30Bo wyrzuciłam Paulę.
29:32To też.
29:34Zasłużyła na to.
29:35Wtrącę się.
29:39Proszę.
29:46Co takiego?
29:47Audyt przeprowadza się,
29:49kiedy jest podejrzenie oszustwa.
29:51Oraz, żeby sprawdzić,
29:53czy wszystko jest w porządku.
29:54Przekonasz się, że jest.
29:57Teraz rozumiem,
29:58dlaczego nie zarządzałem już finansami,
30:00jak wcześniej.
30:02Tak, ostatnie miesiące mnie nie martwią.
30:06Audyt sprawdzi ostatnie pięć lat.
30:11Jak chcesz.
30:13To będzie sporo kosztowało.
30:16A ciebie na to nie stać.
30:19Idź już.
30:19To moja sprawa.
30:31Przepraszam.
30:34Wybacz, nie chciałam tego powiedzieć.
30:37Denerwuję się z powodu Marii.
30:40Ona cię potrzebuje.
30:52Co robisz?
30:54Co to znaczy?
30:58Zabieram ją do siebie.
30:59Dlaczego?
31:00Zajmę się nią
31:01i nie będę musiał patrzeć na ciebie.
31:05Gustavo.
31:06Zostaw mnie.
31:17Zostaw mnie.
31:20Zostaw mnie.
31:21Zostaw mnie.
31:32Zostaw mnie.
31:48Mary nie jest poważnie chora.
31:51Ernesto zostawił leki.
31:54Cieszę się.
31:57Bruno zrobił ci przykrość?
31:58Dlatego nie przyszedłeś na kolację?
32:08Kocham cię.
32:10A ja ciebie.
32:13Mam nadzieję, że to, co się wydarzyło, odkąd się poznaliśmy,
32:22liczy się dla ciebie.
32:25Oczywiście.
32:27Mam wspaniałego męża i kochanego syna.
32:33Nie mogło być lepiej.
32:54Jeśli interes w Chiyo się uda, będziemy mieli pieniądze na elegancki ślub.
33:04Nic z tego.
33:05Lepiej odkładajmy wszystko na kupno domu.
33:09Urządźmy wielkie weselisko i zaprośmy mnóstwo gości.
33:15Nie znamy wielu ludzi,
33:17a nasi przyjaciele i tak przyjdą, żeby cieszyć się razem z nami.
33:22Czyli nie zaprosimy ciotki?
33:25Niedobry jesteś.
33:29Muszę porozmawiać z Chiyo.
33:42Proszę.
33:43Dzięki.
33:49Ukrywasz coś przede mną.
33:50Nie spałeś.
33:52Nie chcę teraz o tym mówić.
33:54Dobrze, ale wiesz, że mnie możesz powiedzieć o wszystkim.
33:59Cynthia zachowała się okropnie.
34:04Nie wiesz wszystkiego.
34:06Nie umiem jej wybaczyć, że sprawiła Ci tyle cierpienia.
34:12Mówisz o tym, że wczoraj mnie wyrzuciła z pokoju.
34:16Nic się nie stało.
34:17Wyrzuciła Cię.
34:18Nie przejmuj się tym.
34:19Wiem, że Cynthia pokrzyżowała Ci interesy,
34:22ale to się da naprawić.
34:29Widzę, że coś Cię gryzie.
34:31Liczę, że mi wszystko powiesz, kiedy przywiozę Margaritę ze szkoły.
34:39Kocham Cię.
34:48Ja Ciebie też.
35:02Ja też Cię kocham.
35:06Dobrze, że Pana widzę.
35:08Mam wiadomość.
35:11Przyjechałem powiedzieć Cio,
35:12że dziwi mnie brak wezwania do Tuksli.
35:17Przyszło do Haciendy, ale nikt mi go nie dał.
35:20To niedobrze.
35:23Dzwoniłem już do sądu, żeby się dowiedzieć,
35:25kiedy masz zeznawać.
35:26I co? Pojutrze.
35:28Musisz natychmiast tam jechać.
35:39Jak Marii spędziła noc?
35:41Lepiej.
35:42Dobrze spała i nie ma gorączki.
35:44Cieszę się.
35:45A Cynthia?
35:48Pojechała do San Gabriel, do Marii.
35:51Martwię się o Ciebie.
35:53Nie możesz znieść jej obecności.
35:55A myślisz, że powinienem?
35:57Nie.
35:59Dlatego cieszę się, że masz już adwokata.
36:03Obym dostał rozwód jak najszybciej.
36:06Chcę to zakończyć dla dobra dziecka i nas wszystkich.
36:14Dlaczego się denerwujesz?
36:16Akurat teraz Chiyo ma duże zlecenie.
36:19Czeka mnie mnóstwo pracy.
36:23Wyjaśnisz jej to.
36:24Od tego wyjazdu do Tuxtli zależy twoja wolność.
36:28Inaczej wrócisz do więzienia i nie będzie żadnej pracy ani ślubu.
36:33Wiem, ale żal mi Chiyo.
36:34Dała mi szansę.
36:36Dzięki niej mam pieniądze.
36:39Jak się macie?
36:42Co się dzieje?
36:47Jesteś blady.
36:49Dobrze się czujesz?
36:56Boże,
36:59chroń moją wnuczkę.
37:05Niech Rochelio znajdzie wyjście z tej sytuacji.
37:11Na samą myśl o tym, że Cynthia...
37:14Proszę.
37:20Córeczko, nareszcie jesteś.
37:24Jak, Mari?
37:26Nie przyszłem tu rozmawiać o niej.
37:30Jesteś podłą zdrajczynią.
37:33Co takiego?
37:35Jak mogłaś dać listę Frejna Rocheliowi?
37:38Jak?
37:47Proszę.
37:51Dzień dobry.
37:52Pediatra przebadał Mari i mówi, że nic jej nie jest.
37:57Cieszę się.
37:59Wracam do pracy.
38:01Cieszę się.
38:03Gustavo?
38:07Postanowiłeś już, co zrobisz z Cynthia i z dzieckiem?
38:11Rozwodaj się.
38:12Kiedy Mari poczuje się lepiej i będzie mogła opuszczać Hacjendę, odejdę.
38:21Zamierzasz się opiekować małą?
38:24Kocham ją jak własne dziecko.
38:28To nie jej wina, że ma taką matkę.
38:32Kiedy Mari będzie całkowicie zdrowa, przeniosę się do San Gabriel.
38:39Dobrze.
38:40Na razie.
38:47Zastanawiałem się nad tym, ale myślę, że musisz znać prawdę.
38:55O czym ty mówisz?
38:57To poważna sprawa.
39:00Sam zdecydujesz, czy powiesz o tym Pauli.
39:03Nic nie rozumiem.
39:05Wasze dziecko nie umarło przez przypadek.
39:11Nie umarło przez akcydent.
39:19Nie wiedziałam, co robić.
39:22Trzeba było zapytać mnie.
39:26Wiele razy prosiłam, żebyś przyszła.
39:29Mówiłam, że to ważne.
39:31Dlatego wezwałaś Rochelio?
39:34Mogłaś poczekać na mnie.
39:37Nie mogłam wytrzymać.
39:39Chciałam, żeby Rochelio mi pomógł.
39:45Poza tym Efraim napisał ten list do twojego brata.
39:51Córeczko, nie nazywaj mnie tak.
39:54Powiedz prawdę.
39:56Chciałaś zrobić Pauli krzywdę?
40:03Ależ skąd?
40:06Wierzysz Efraimowi, nie mnie?
40:12Zapomniałeś, że ten wąż mógł ukąsić i mnie?
40:17Ale dziwne, że pojawił się ponownie, kiedy już raz go złapano.
40:22Skąd wiesz, że to był ten sam?
40:24Efraim mówił, że spalił gniazdo węży.
40:31Napisał coś innego.
40:35Mogłaś się domyślić, że to ja powinnam przeczytać ten list pierwsza.
40:41Jeśli coś mi się stanie, to będzie twoja wina.
40:46Dlaczego?
40:49Rochelio da ten list Gustawowi.
40:54Wtedy stracę go na zawsze.
40:58Straciłaś go, kiedy się dowiedział, że Marii nie jest jego córką.
41:07A jeśli mnie wsadzą do więzienia?
41:12Twoje poświęcenie pójdzie na marne.
41:21Rozumiem, że cię rozczarowałam.
41:24I zasługuje na karę.
41:30Ale co z Marii?
41:32Nie pomyślałaś o niej?
41:36Chcesz, żeby dorastała za kratami?
41:43Jak to umarło nieprzypadkiem?
41:47Podałeś Pauli antidotum.
41:49Co się stało?
41:52Chciałem ratować dziecko, chociaż było twoje.
41:56Byłeś zły.
41:58Mów jaśniej.
42:01Poczekaj.
42:02Przyznaję, że cierpiałem z tego powodu.
42:05Ale zrobiłbym wszystko, żeby ratować dziecko.
42:13Więc o czym mówisz?
42:17Wąż, który ukąsił Paulę, nie trafił do jej pokoju przypadkiem.
42:26Efraín go tam podrzucił na polecenie Cynthia.
42:37Niemi
42:38Dziękuje za oglądanie.
Comments