- 7 minutes ago
M jak miłość - odcinek 1953 - Poniedziałek 02 Listopada - serial telewizyjny, Oglądaj na TVP VOD M jak miłość - odcinek 1950 - Wtorek 20 Października - serial telewizyjny, Oglądaj na TV
Category
🎈
FunTranscript
00:00Na na na na na na na na na na na na na na
00:05Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:15Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:22Odpowiedzi nie szukaj sam
00:24M jak miłość
00:29Krew i wino, nagły blask
00:33Ty kochasz pierwszy raz
00:36M jak miłość
00:40Serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
01:05Za trzy miesiące urodzi nam się dziecko
01:07A my nie mamy dachu nad głową
01:09Michał ma szczęście
01:11Bo Mateusz nie zostawia przyjaciół w potrzebie
01:16Dzień dobry, ja w sprawie ogłoszenia
01:18Jak dla was tylko sześć tysięcy miesięcznie
01:21Bardzo dziękujemy, ale to dla nas za dużo
01:24Możemy zamienić słowo na osobności?
01:26Może jak ją przeleci, to obniżycamy
01:29No, jest szansa, że będziemy sąsiadami
01:33Przelecia
01:35Na sto procent
01:37Czy Sara stanie do walki z Majką o serce Mateusza?
01:58Zdjęłaś go?
01:59Tak można doprowadzić się do takiego stanu
02:01I to jeszcze z samego rana
02:02Masakra
02:03Pacet pewnie cięźwi od wczoraj
02:05No
02:19Halo?
02:22Hej Marysia
02:22Możesz rozmawiać?
02:26Tak
02:27Chwilkę mogę
02:30Słuchaj, myślałam, że złapię cię w traksie jakiegoś masażu
02:33U przystojnego masażysty
02:39Jesteś?
02:40Tak, jestem
02:42Co się dzieje?
02:45Cały czas zastanawiam się
02:46Co zrobiła mnie tak
02:48Nie ty, Marysiu, nie ty
02:51To, że były między wami nieporozumienia
02:53Że były między wami kryzysy
02:55Że się oddaliliście od siebie
02:57To jest normalne
02:58Za to są odpowiedzialne zawsze dwie strony
03:02Ale za zdradę odpowiedzialny jest ten
03:04Który zdradza
03:07Rozumiesz?
03:09Tak, tylko wiesz
03:14Ja straciłam poczucie sensu
03:16O
03:18Jutro
03:19Nie ma sensu
03:22Marysiu, posłuchaj
03:23Przepraszam cię
03:25Muszę kończyć
03:26Właśnie woła mnie ktoś do przystojnego masażysty
03:43Tutaj jesteś
03:45A ja cię wszędzie szukam
03:47A ty co?
03:48Nie idziesz?
03:50Nie, nie, nie
03:50Wrócił mi problem z kolanami
03:52Ty też nie powinnaś wychodzić do lasu
03:55Bo w razie czego kto cię obroni, no
03:57Ha, ha
03:57Tutaj wszyscy wiedzą, że lepiej ze mną nie zadzierać
04:01A poza tym nie będę sama
04:03Bo umówiłam się z dziewczynami z chóru
04:06I z organistą
04:07Z dupkiem, nie z organistą
04:10Słuchu nie ma za grosz
04:11A fałszuj aż uszy wolą
04:12I nie podoba mi się
04:14Bardzo mi się nie podoba, że on się wciąż o ciebie kręci
04:17Nie chcesz iść, to nie idź, trudno
04:20Zosiu, bądź rozsądna i posłuchaj mnie
04:23Nie
04:26Organistą
04:43Kochanie, wszystko w porządku?
04:46Mamo, nie mogę się do ciebie dodzwonić
04:49Oddzwonń, please
05:00Pomocy
05:01O
05:03Pomocy
05:07Pomocy
05:11Halo
05:12Proszę pana
05:14Co się panu stało?
05:17Ojej
05:20Ojej
05:22Ojej
05:24Zaraz
05:32Moska cukrzycowa
05:34Proszę pana
05:37Wezwaj karetkę
05:45Gdzie jest ten telefon
05:47Cholera, ja słucham
05:52Gdzie?
05:53Gdzie?
05:53Gdzie?
05:58Gdzie?
05:58Halo?
06:00Halo?
06:01Halo?
06:02Mówi?
06:03Opracę numeru alarmowego 112, słucham?
06:05Mówi Maria Rogowska, jestem na spacerze w lesie, gdzieś, nie wiem, koło Lipowa
06:12Jest tutaj mężczyzna, chory na cukrzycę prawdopodobnie, silny atak hipoglikemii
06:18Mam pani lokalizację, telefon przysłał współrzędny przez system EML
06:22Wysyłam karetkę, proszę dbać o drożność dróg oddechowych, a w razie gdyby chory przestał oddychać, rozpocząć reanimację
06:27Wszystko pani powiem
06:28O Jezu, dobrze, dobrze
06:30Jestem pielęgniarką, to rady
06:52Proszę
06:54Cześć
06:54Hej
06:57Mówiłaś, że Marysia jeszcze nie wróciła, no to pozwoliłam sobie przejść
07:00Babcia jest?
07:02Poszła do kościoła na procesję
07:04Próbowałam ją zatrzymać, bo ma wysokie ciśnienie, ale powiedział, że dobrze się czuje, jeżeli nic jej nie będzie
07:11Czyli te skoki ciśnienia się otrzymują?
07:14Tak
07:15Babcia ma nowego kardiologa i przepisał jej nowy lek, no ale nie wiem, czy na dle ma brać betabloker, czy
07:22odstawić, a babcia się nie dopytała
07:26Zapisujemy każdy pomiar
07:35Słuchaj, ja bym kontynuował, a tym bardziej, że te skoki ciśnienia są naprawdę duże
07:43A długo bierze ten nowelek?
07:45Pod kilku dni
07:47A
07:48To możliwe, że organizm się jeszcze nie wysycił, po prostu trzeba dopytać
07:51No tak, kardiolog babci będzie w przychodni w poniedziałek, ale na razie, nie wiem, przy tych skokach coś doraźnie
07:59Tak, tak, tak, zaraz wypiszę receptę
08:05Albo nie
08:07Ja pojadę do Lipnicy od razu teraz, do apteki
08:12Mają tam dyżur, tak będzie lepiej, cześć
08:31Znaka pani?
08:32Nie, nie, pewnie jest jedna z osób wypoczywających w ośrodku nad jesioł
08:36Dobrze, sprawdzimy to
08:38Brawo za szybką i zdecydowaną akcję
08:42Uratowała mu pani życie
08:44Do widzenia
08:45Do widzenia
09:08Pani Zosiu, pogrzucić panią?
09:10Z nieba mi spadłeś Mateuszku
09:12Zaraz będzie padać, uciekłam z lasu jak zobaczyłam jaka chmura idzie
09:16A wy co, z wizytą?
09:18No Maja zostawiła bluzę w grabinie, a w kieszeni miała klucze do pokoju
09:22Więc mamy wolny dzień, stwierdziliśmy, że przyjedziemy i przy okazji odwiedzimy babcię
09:25Aha, to to mogę wsiadać?
09:28Dziękuję, kochani
09:31Babciu, jadę do schroniska, potrzebujesz czegoś ze sklepu?
09:38Babci chyba nie wiem, w domu było
09:43Agnes powiedziała, że chyba jeszcze nie wróciła z kościoła
09:46Co tu robisz?
09:49Przywiozłem babci leki
09:50Ok, połóż, ja jej przekażę
09:52Słuchaj, możemy...
09:57Możemy porozmawiać?
09:58Nie, nie możemy, bo nie mamy o czym
10:00Jak naprawisz to, co zepsułeś, to może wtedy
10:02Na razie
10:14No i burza przeszła bokiem, szkoda
10:19Myślałam, że trochę popada, bo dzisiaj tak duszno
10:24Jesteś takim dobrym chłopcem, że przyjeżdżasz często do babci
10:29Ona się tak cieszy na twoje odwiedziny
10:32A ty wiesz, że ona ma dla ciebie specjalne miejsce w swoim sercu?
10:41No nie ma co się tak wstydzić
10:43O babcie trzeba dbać
10:45Ja też się staram codziennie
10:48Do niej zaglądać, no na początku
10:49To chciałam ją jakoś rozruszać
10:51Wyciągnąć na próby chór
10:53Na spacer z kijkami, ale...
10:55Ale gdzie tam?
10:57Szkoda gadać
10:59Po tej tragedii, która się wydarzyła z Franką
11:02A później po tej sprawie z mężem Marysi
11:05To Basia odcięła się od wszystkich i od wszystkiego
11:09A to wpływa na jej zdrowie i samopoczucie
11:12O, proszę, proszę, mamy gość, jak miło
11:15Mateusz z dziewczyną
11:17Z koleżanku
11:19Dzień dobry, dzień dobry, witamy
11:21Spójrz, Zosieńko, miałem rację
11:24Prosiłam cię o czujność, zobacz sama
11:26A cóż to takiego?
11:28Wilk, widziałem go na własne oczy i zrobiłem mu zdjęcie
11:30Zmocie, wilki tutaj?
11:32Tak
11:35No, ale...
11:36Mi to bardziej wygląda na takiego
11:38Bezpęskiego wilczura
11:39No to ty nie wiesz, co tutaj się działo
11:41Tydzień temu w gospodarstwie, gdzie
11:43Acz mam swoje kurki
11:44Wilki zagryzły dwie owce
11:46No, co ty mówisz, Robert?
11:47Przecież sam mówiłeś, że to było stado dzikich psów
11:50Zosiu, teraz mamy już dowód
11:52Przed chwilą weszłam to do Leśniczego
11:54I sam potwierdził, że to jest wilk
11:55O Boże
11:56Aha, tak
11:57A wiesz co jeszcze powiedział?
11:59Że w okolicy grasuje całe stado tych krwiożerczych bestii
12:03Zosiu, od dziś koniec z tymi idiotycznymi spacerami z kijkami
12:08Tak? Dla twojego bezpieczeństwa
12:10No, jasne, jasne, ale to trzeba ostrzec innych
12:13Wystosować odezwę do mieszkańców
12:16Odejrę
12:17Rozwiesić ogłoszenia
12:19Oj, starze, co zapiszę
12:21Albo... albo nie
12:23Przejdziemy się po domach i pokażemy wszystkim to zdjęcie
12:28Mateuszku, pomożesz nam?
12:33No, gdzie, gdzie oni są?
12:39Cześć babciu
12:57Chodźmy, babcia jest pewnie w ogrodzie
13:19Cześć
13:20Cześć
13:26Wiedziałem, że masz dzisiaj dyżur, a że nie chciałem w domu przy mamie rozmawiać, no to...
13:35Agnes
13:39Ja nie chcę ciebie prosić o wybaczenie
13:41To nie moja rola, tylko Marysi
13:45Tak
13:46Chcę tylko, żebyś wiedziała, że ja...
13:49Ja naprawdę nie potrafię już bardziej żałować tego, co się stało
13:55To jest w ogóle jakiś taki...
13:58Chichot losu, że...
14:01Kiedyś skrzywdziłem twoją mamę, a teraz, kiedy...
14:06Rozyskałem córkę, to...
14:10Powtarzał największy błąd mojego życia i...
14:14Zawiodłem ciebie, ale uwierz mi, jeszcze bardziej zawiodłem samego siebie
14:23Słuchaj, nieważne, ja przywiozłem lekarstwa dla babci, one są już w domu i...
14:28Gdybyście mieli jakiekolwiek...
14:30Wątpliwości, zwoń
14:33Bardzo cię proszę
14:36Ale...
14:37Opiekuj się nimi
14:41Mamą...
14:43Basią...
14:45Marysią...
14:52Maty, to ja was zostawię, zrobię sobie mój trening i potem do was wrócę
14:59Trening?
15:00Jaki trening?
15:01Majka szykuje się do maratonu
15:04Namawia mnie, żebym biegał z nią, ale ja jestem chyba...
15:07Zbyt leniwy
15:08Ja to pewnie skończę na uczelni
15:11Obłożony papierami
15:13Tak mi się wydaje
15:15Ale to nie byle co taka praca
15:18Na co mówisz, skończy, skończy
15:21Przed tobą życie jest...
15:23A może...
15:25Przed wami
15:26Babciu, mówiłem ci, Majka to jest dziewczyna Tomka, mojego kolegi
15:30A dla mnie to...
15:32Najlepsza, ale...
15:35Tylko przyjaciół
15:36Tak, tak, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem
15:39Ale mnie ta dziewczyna też się podoba
15:46Mateuszku...
15:48A życie szykuję tyle niespodzianek
15:52Aby wszystkie były dla ciebie pomyślne
15:58Babciu...
16:01Jak ty wszystko wiesz...
16:06Cieszę się, że mogę tutaj z tobą być
16:09A ja się cieszę...
16:12Że nie straciliśmy kontaktu ze sobą
16:18Bardzo cię kocham
16:36To jest bardzo poważna sprawa
16:39I ksiądz powinien podczas ogłoszeń parafialnych ostrzec ludzi
16:44Przed wilkami, tak?
16:45Tak...
16:45No, proszę bardzo...
16:46Ksiądz zobacz, dzisiaj zrobione
16:48Proszę...
16:49Nie wiadomo, ile ich tutaj krąży
16:51W ogóle się ludzi nie boją, skoro podchodzą tak blisko i w tej sytuacji
16:56To niestety trzeba będzie zawiesić wieczorne próby chóru
16:59Bo dopóki te bestie będą tutaj grasować, to nasze panie nie mogą same wracać do domu
17:06Przepraszam Panie Błażeju
17:08Tak...
17:08Mogę pana prosić na chwilkę?
17:12Podobno w okolicy grasują wilki
17:14Wilki?
17:15Pierwsze słyszę
17:16Pan w ogóle mało co słyszy
17:18Po słuchu to pan nie ma
17:21No...
17:21No...
17:22Może tak być
17:22Albo...
17:23To może...
17:25Panu coś się przewidziało
17:27Bo niektórzy, na przykład po alkoholu
17:29Widzą białe myszki
17:30A niektórzy białe wilki
17:33Co pan sugeruje?
17:34Przecież wszyscy wiedzą, że pan za kołnierz nie wylewa
17:37Podłe pomówienie
17:38A wilki tu krążą
17:40Krążą wilki do wody mam na zdjęciu
17:42Proszę bardzo
17:42I koniec, koniec
17:44Koniec z tym
17:46Nordwalking
17:46Zosi mojej do lasu więcej nie puszczaj
17:48Nie puszczaj
17:49Przestańcie
17:50To nie jest czas
17:51Nie puszczaj
17:51Nie jest czas na kłótnie
17:53Rzeczywiście
17:55Panie Błażeju
17:56Na razie
17:57To nie ma co się zapuszczać do lasu
18:01A ksiądz powie parafianom o tych wilkach?
18:03Tak
18:04Oczywiście
18:05Ostrzegaj ich przed wszystkim
18:06Dziękuję
18:07Panie Zosiu
18:08Ja też mam do pani
18:09Tak?
18:09Jedną prośbę
18:10Tak słucham
18:11Dzisiaj rano rozmawiałem z panią Basią po mszy
18:14Ona była taka
18:16Wycofana, zgaszona
18:17Wiem
18:18Wszystko wiem proszę księdza
18:20Co prawda powiedziała mi, że rodzina do niej przyjeżdża
18:23Ale
18:23Może by ściągnąć kogoś na dłużej
18:25Kogoś z przyjaciół, kogo ona lubi
18:27Kto przywróciłby jej radość życia
18:31Ksiądz jest genialny
18:33Ja już wiem co zrobię
18:35Świetnie
18:36Dziękuję
18:36Dziękuję
18:37Dziękuję
18:40Szczęść Boże
18:41Szczęść Boże
18:42Szczęść Boże
18:43Dam znać o wilkach
18:44Tak
18:44Tak
18:44Dziękuję
19:06Tak
19:07Marysia
19:08Miałaś zadzwonić do mnie
19:11Powiedz mi gdzie ty jesteś i co robisz
19:14No wiesz co
19:15Przepraszam, ale teraz nie bardzo mogę rozmawiać
19:18Bo
19:19Co tym razem kłamczucho jedna
19:26Przyjechałam do ciebie, zamierzam z tobą zostać, jutro odstawić cię do domu
19:31Chyba, że masz lepsze plany
19:47A gdzie twoja babcia?
19:49A poszło się położyć
19:50Trochę słabo się czuję
19:55Wiesz co?
19:57Sobie uświadomiłem, że
19:59Wszystko co się dzieje w mojej rodzinie
20:02Że babcia bardzo bierze to do siebie
20:03No
20:04I my niby o tym wszyscy wiemy i próbowaliśmy ją chronić, ale
20:08Okazuje się, że to ona chroni nas
20:10Ja widzę, ile ją to kosztuje i
20:14Trochę nie wiem co zrobić
20:17Kochani
20:18Wpadłam na genialny pomysł
20:20Tylko musicie mi pomóc przekonać babcie
20:24Bo spodziewam się protestu
20:28Ksiądz mnie zainspirował
20:30Podpowiedział mi, żeby trzeba ściągnąć tutaj do Basi kogoś z przyjaciół
20:35Kto pomoże jej odzyskać radość życia
20:37I wiecie kogo zaproszę?
20:41Simone
20:42Nie, to nie, nie
20:44Ja wiem, że jest wkurzająca i działa wszystkim na nerwy
20:50Ja będę musiała pilnować noty Roberta
20:52Ale dla dobra Basi postanowiłam zakopać topór wojenny
20:58Bo nikt tak jak Simona nie potrafi rozbawić twojej babci
21:02Ale ja nie wiem czy to jest dobry pomysł
21:04Babcia potrzebuje teraz spokoju, ciszy
21:07Przeciwnie potrzebuje kogoś kto ją rozrusza
21:11A Simona jest w tym najlepsza
21:13No i nie da się tak łatwo spławić Basi
21:20Nie ruszaj się
21:23I ty Majka też ani drgnij
21:26Może nam się jakoś uda ujść z życiem
21:33Pilk
21:36Nie wiadomo ile ich jest
21:38Teraz zaczną nas otaczać, bo one zawsze zataczają kręgi, a potem prosto do gardła
21:44Za mną
21:45Wycofujemy się
21:57W pracy spokojnie, u twojej mamy bardzo dobrze
22:01Wczoraj byliśmy z tatą na partyjce szachów
22:06Młodzież do niej przyjeżdża
22:08No w każdym razie babcia jest pod stałą opieką
22:11Wczoraj był Piotrek z rodziną
22:13Paweł z Antkiem
22:15No ale najpiękniej opiekuje się nią Agnes
22:18Wiem, wiem
22:21Jestem z nią w stałym kontakcie
22:23No tak, ja mówię ci tylko
22:24O tym żebyś się w ogóle niczym nie martwiła
22:29No a z newsów
22:33Poznałam kogoś
22:35Znaczy no na razie tylko piszemy
22:38Ze sobą przez internet
22:40Znaczy już nawet
22:42Rozmawiamy
22:43Jest bardzo dużo
22:46I więcej nie powiem, bo nie chcę zapeszać
22:50Dobra
22:51To ja tyle
22:54Teraz ty
22:56U mnie
22:59Właściwie
23:00Ciągle to samo
23:06Chociaż nie
23:07Skłamałam
23:10Znowu bym skłamała
23:13Czy ty wiesz, że dzisiaj uratowałam komuś życie?
23:16Żartujesz?
23:18Znaczy
23:18Jakoś tak to się samo
23:21No ale uratowałam życie
23:26Znaczy
23:27Stój, stój, stój
23:28Poczekaj
23:30Mati
23:31To jest chyba ten wilko, którym mówiła Kisielowa
23:34Widziałam go w lesie, on się chyba zgubił
23:37Patrz jaki słodki
23:38No to trzeba powiedzieć Pani Zosie, że nie ma się czego bać, że to tylko pies
23:42To tylko pies, zobacz jaki słodny
23:44Pani Zosiu
23:48Pani Zosiu
23:49Chodź za, chodź za
23:52Pani Zosiu
23:52Pani Zosiu
24:07Musimy w końcu porozmawiać
24:20Rozmawiałem dzisiaj rano z Agnes i
24:25Powiem ci dokładnie to samo, co jej powiedziałem
24:34Ja nie mam nic na swoje usprawiedliwienie
24:38Absolutnie nic
24:43Wiem jak bardzo was zawiodłem
24:50Ale Basia
24:55Ja nadal jestem twoim tatą
25:01Ja ciebie bardzo kocham
25:02To się nie zmieniło
25:07To nigdy się nie zmieni
25:20I co teraz zrobisz?
25:23Myślisz, że mama cię wybaczy?
25:30Nie wiem
25:37Ale zrobię wszystko, żeby tak się stało
25:39Ale zrobię wszystko, żeby tak się stało
25:52Jedź do niej morze nad Mazury
25:55Porozmawiaj z nią
25:56Psyry oczy
25:59Będzie łatwiej, dam ci adres chcesz
26:01Psyry oczy
26:05Tak
26:07Dziękuję
26:13Barni, piesku
26:15Co ty tu robisz?
26:21Pięknie tutaj
26:23Tak, pięknie
26:26Szkoda, że nie potrafię się tym nacieszyć
26:29Cały czas myślę o Arturze
26:32Kiedy się spotykali, gdzie się spotykali
26:35Porównuję się do niej
26:37Jest młodsza
26:40Pokażające to
26:43Bardzo normalne
26:45Tak
26:47A ja myślę, że wiesz, że dawno mnie w życiu Artura nie było
26:53Że mnie po prostu nie kochało
26:59A zresztą nie wiem, co jest prawdą, co nie jest prawdą
27:04To wszystko jest strasznie bolesne
27:07Strasznie
27:08Ale zobaczysz
27:10Przepracujesz to
27:11Oswoisz
27:13Wyjdziesz z tego silniejsza
27:16Tylko, że ja nie chcę, żeby mnie ktokolwiek pocieszał
27:21Chciałabym, żeby to się nie wydarzyło
27:23Tylko to niemożliwe, co?
27:25Nie
27:27Właśnie
27:30Cała buzię, znowu dałeś nogę, tak?
27:32Pani nie domknęła bramki
27:35Znam jego właścicieli
27:36Wzięli go ze schroniska jakoś
27:38Miesiąc temu
27:43Jeszcze dostosowuje się do nowego miejsca
27:45Ale mi też raz wiał za kotem pogonił
27:49No i też go szukaliśmy
27:52Łobuzie, twoja pani na pewno się o ciebie martwi, gdzie jesteś
27:55No to jak wiesz, gdzie mieszka, to go odprowadzimy
27:58O dobra, to ja pójdę z wami, bo muszę
28:01Nieważne, że zresztą
28:02Pójdę po smycz, dobra?
28:11Obraz nędzy i rozpaczy, co?
28:15Całe życie byłam rozsądna, a teraz ten rozsądek w niczym mi nie pomaga
28:23A powiedz mi, myślałaś już o tym, co dalej?
28:29Rozstanie, rozwód, czy...
28:33Próba uporządkowania tego, co zostało po moim małżeństwie
28:41Ale są pary, które przez to przechodzą, walczą o siebie, idą na wspólną terapię
28:46Jakoś się dogadują
28:50Ale to nie jest pierwszy raz
28:56I myślę, że trudno mi będzie
29:01Zaufać Arturowi
29:05Marysia, proszę cię o jedną rzecz
29:07Cokolwiek postanowisz, proszę nie podejmuj decyzji pochopnie
29:11Ok?
29:12Tak, tak, wiem, wiem
29:14Daj sobie czas
29:16Ta decyzja to jest proces
29:18Musisz to czuć
29:19Musisz być tego pewna
29:21Wiem
29:42Super!
29:43Dziękuję ci bardzo, że znalazłaś tę bluzę, to jest moja ulubiona
29:46Nie ma sprawy
29:49A Janek nie chciał z wami jej przyjechać, czy co?
29:51Nie, no chciał, tylko on po prostu zakuwa do egzaminów
29:54Wiesz, po tym zabiegu ma po prostu duże zaległości
29:58O, Panie Robercie, znaleźliśmy Pana Wilka
30:03Cześć, ale co wy, kochani, mówicie, to jest łagodny pieszek
30:06A ja widziałem kriożerczą bestię
30:08Pokaże pan
30:09Ale proszę uprzejmy, bardzo proszę
30:11No ale to jest dokładnie ten sam pies
30:14Dokładnie
30:14No to Barney
30:20No dobrze, dobrze, niech wam będzie, no
30:22Mam prośbę, nie wsypcie mnie przed moją Zosią
30:27I w ogóle nikomu nie mówcie, dwa
30:29Ale dlaczego mamy nie mówić, czemu ludzie mają się bać jakichś wilków, których nie ma
30:34Bo muszę zatrzymać zasięgę w domu
30:36Ten drań organista podrywa mi żonę
30:40Wyciąga ją do lasu na romantyczne spacery z hikami, a mnie krew działa
30:45Rozumiecie?
30:45Mhm
30:47Dlatego wymyśliłem te wilki
30:50Bądźcie ludźmi, nie wsypcie mnie
30:52Panie Robercie, będziemy milczeć
30:55Ale, przysługa za przysługą
31:04Dziękuję
31:04Dziękuję
31:06Dzień dobry
31:07Dzień dobry
31:11Dzień dobry pani
31:12Dzień dobry
31:13Przyjechała do mnie przyjaciółka i chciałaby zostać na jedną noc
31:17Czy jest wolny pokój?
31:18Już sprawdzam
31:20Mhm, tak, mamy wolny pokój, na jedną noc?
31:23Tak, bardzo proszę
31:25A?
31:28Pani Maria Rogowska, prawda?
31:30Tak
31:31Był tu dzisiaj jakiś pan i zostawił dla pani wiadomość
31:36O, właśnie ten pan
31:41Nie wiem jak się pani odwdzięczyć, uratowała mi pani życie
31:47Proszę
31:47Och
31:53Dziękuję
31:55Ale ja nie rozumiem, no wypuścili pana
31:59Po zatrzymaniu krążenia i tak wysokiej hipoglikemii?
32:03Panie, użyłem całego swojego uroku osobistego i obiecałem, że zaraz wrócę
32:09Ale powinni pana zatrzymać przynajmniej na kilka dni na obserwacji
32:12Tak naprawdę wypisałem się na własne żądanie
32:15Bałem się, że pani wyjedzie i nie zdarzę pani podziękować
32:18Ale proszę się nie martwić
32:20Czuję się już w miarę dobrze
32:21Poziom cukru jest stabilny, a stan świadomości prawidłowy
32:25No to mam odpowiedź
32:28A wie pani, że zanim się pani zatrzymała to prosiłem o pomoc dwie inne panie
32:33Tylko chyba uznały, że jestem pijany i nie warto mi pomagać
32:37Także gdyby nie pani byłbym bez szans
32:44Miałem ostatnio trudne okres w swoim życiu i zawiesiłem na kołku wiele różnych spraw
32:50W tym swoje zdrowie
32:53Ale moja historia jest dosyć banalna
32:56Rok temu zbankrutowałem
32:58Do bankructwa doprowadziła mnie moja była żona
33:01Mój syn
33:03Siedzi w więzieniu za narkotyki
33:07Nie wiem czy pani mnie zrozumie, ale
33:11Czuję, że
33:12Życie nie ma najmniejszego sensu
33:15Po co mnie pani ratowała?
33:18Rozbawiłem panią
33:24Wciąż nie mam pojęcia co dalej
33:27Zrobić z własnym życiem
33:31To zabawne
33:33Znaczy nie rozbawił mnie pan tylko
33:35Ooo
33:37Ja też chciałabym sobie odpowiedzieć na to
33:40Na to pytanie
33:55A proszę
33:57I teraz nikt już nie powie, że to pies
34:02Robert!
34:03Tak?
34:04Chodź do kuchni na kolację
34:06Zrobiłam ci wątróbkę z cebulką
34:09Co umieszczasz w internecie?
34:10No tak, no tak, wszyscy ludzie muszą się dowiedzieć
34:13Myślisz o wszystkich
34:15I o mnie się tak troszczysz
34:17O!
34:19Simona odzwania, zostawiła mi wiadomości
34:22Tak Simonko
34:25Kochany jesteś, że tak próbujesz mnie chronić
34:28Tak, tak, słucham
34:31Tak?
34:32Nawet przed sobą samą skarbę
34:35I jeszcze wyślimy to do pana organisty
34:39Teraz będzie miał gacie pełne strachu
34:42No więc tak to wygląda
34:44Z tymi wilkami to strachy na lachy
34:47Tylko nie mów nikomu, bo obiecaliśmy panu Robertowi
34:50Spokojnie, nie powiem
34:52No ale szczerze to trochę
34:53Marcin mnie też ścieniącie
34:55Simony tutaj
34:55Sami widzicie jak babcia się czuje
34:57No i chyba nie jest w najlepszym
35:00W najlepszej formie do przyjmowania gości
35:05Spokojnie Simona nie przyjedzie
35:07To już załatwione
35:14I nici z mojego genialnego planu
35:19Co ty mówisz?
35:21Myślałam, że jeszcze dzisiaj się spakuje
35:24A jutro już tu będzie
35:26No niestety doszły do niej ostatnie wiadomości z grabiny
35:29Simona dowiedziała się o wilkach
35:31A ponieważ panicznie nikt się boi
35:33To powiedziała, że przyjedzie jak wilki się stąd wyniosą
35:36Anna, to się nie zanosi
35:40Ciekawe, kto jej o tym doniósł
35:43Ktoś musiał przekazać jej te wiadomości
35:45Zosieńko, wieści szybko się rozchodzą
35:46Wystarczy, że weszła na nasze grabińskie forum
35:50Ano tak
35:53No tak, masz rację
35:55Zosiu, nie ma tego złego
35:57Zajmiemy się sami Basieńką
35:59Zresztą ty teraz będziesz miała bardzo dużo czasu, kochanie
36:02No skoro próby chóru i te spalce
36:06Które są już nieaktualne
36:07No
36:14Chcę, żeby pani wiedziała, że
36:17To dzisiejsze nasze spotkanie w lesie
36:21Chyba było najważniejsze w moim życiu
36:25Tak też stwierdzi mój lekarz
36:28Jeszcze raz bardzo dziękuję
36:30Przepraszam pana, nie przedłużajmy tego
36:31Proszę wrócić do szpitala
36:35Jasne
36:36Tu jest moja wizytówka
36:38Jeśli się mogę jakoś zreważować, to proszę dzwonić o każdej porze dnia i nocy
36:44Dziękuję i do widzenia
37:14Zdjęcia
37:15Co ty tu robisz?
37:28Ej, a ta dziewczyna, która pokazywała ci dom?
37:30Sara?
37:32Co z nią?
37:35Piękna jest
37:37Chyba miła, nie?
37:38No, jest
37:43Tomasz twierdzi, że wpadłeś jej w oko
37:45No Tomaszowi to by było na rękę
37:49A tobie?
37:57Będziemy się kąpać?
38:01No chodź
38:05O niej, jaka zimna
38:07No chodź, że się nie jest spora na takie zabawy
38:09No przyznaj, no nie przyznaj
38:11No chodź
38:29Majka
38:43Przepraszam
38:44Nie musisz mnie przepraszać
38:49Chciałabym
38:53Żeby tego wszystkiego nie było, ale
38:59To jest
39:06Wiem, wiem
39:11Ale chcę cię prosić jeszcze raz
39:16O ostatnią szansę
39:20No tyle razem zbudowaliśmy
39:22Słuchaj, mamy
39:24Fantastyczną córkę, kochującą się rodzinę
39:26No tyle nas łączy
39:27Ale nie przegryźlajmy tego
39:36Nie możemy wrócić do domu
39:40Już nie
39:43Bo tam nas nie ma
39:45Nie ma naszej miłości
39:51Proszę cię, nie mów tak
40:03Tego już nie da się posklejać
40:17Nie ma
40:41Majka, Majka, ja też bym bardzo chciał, ale nie tak, no, obiecałem Tomaszowi.
40:46Tomaszowi, a wy się jakoś dogadaliście?
40:48No, ty jesteś z nim. To jest twój wybór.
40:51Ty myślisz, że to jest takie proste? To jest moja pierwsza miłość, rozumiesz? Kochałam go mimo tego wszystkiego, co zrobił.
40:58Kochałaś czy nadal kochasz?
41:02Chodźmy stąd już.
41:05Zaczekaj.
41:08Poczekaj.
41:13Jeśli kiedykolwiek masz kogoś naprawdę pokochać, ale tak naprawdę...
41:18Niech to będę ja, nie on.
41:30Dasz mi buty?
41:48Więc jednak rozstanie.
41:54Nie byłam przygotowana na tę rozmowę, ale jak go zobaczyłam, to miałam tę stuprocentową pewność, o której mówiłaś.
42:09Nie wiem, co będzie dalej, ale nie chcę wracać do domu jako ofiara.
42:18Tylko jako ktoś, kto da sobie szansę.
42:23Z sobie.
42:30Nie jest mi dobrze.
42:34Umarł mój świat.
42:38Ale to przecież nie znaczy, że...
42:43że kiedyś nie będzie lepiej, prawda?
42:48Tak.
42:49Nie, tak.
42:55Nie, tak.
43:06KONIEC
43:38KONIEC
44:14Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl w kolejnym odcinku serialu.
44:22Ostatnio jesteś jakiś...
44:23Jaki?
44:24Nie wiem, rozdrażniony.
44:25Dużo fajnych facetów, na przykład ten...
44:28Kubuś?
44:28Biorę go dla siebie.
44:30Coraz więcej pijesz.
44:34Ej, ej, ej, ej!
44:36Sowiński zasłużą na to, co go spotkało.
44:37To żadne skarby nie stanę z panią Bringu.
44:39A co nie robi pani bezpośrednich konfrontacji?
44:41Tak strasznie ci skrzywdziłam.
44:45Masiu, chcesz mi coś wyznać? Coś wiesz, tak?
Comments