Skip to playerSkip to main content
  • 19 minutes ago

Category

🗞
News
Transcript
00:00Powódź, która nawiedziła Opolszczyznę we wrześniu 2024 roku to wynik kilkudniowych, bardzo intensywnych opadów deszczu nad Czechami i Polską.
00:08Niewielkie górskie potoki przyjęły wtedy tyle wody, ile normalnie. Przyjmują w ciągu pół roku.
00:14To powodowało, że wały i zabezpieczenia powodziowe w wielu miejscach zostały przerwane.
00:20Tutaj rozgrywały się takie dramatyczne chwile. Wioska została zabezpieczona na długości 150 metrów workami przeciwpowodziowymi.
00:32Były rękawy ściągnięte przez jednostki powiatowe. Wszystko to do godziny 17 czwartek zostało przygotowane.
00:39I wtedy zaczęła się tak naprawdę taka duża już ulewa od godzin popołudniowych w czwartek 12 września.
00:45I potem te takie trudne chwile rozegrały się tutaj z piątku na sobotę w nocy.
00:52Obfite opady deszczu w Czechach. To jest potok górski Mora wypływający z czeskich Supikowic.
00:58Tych wody było tak dużo, że wszystko spływało do nas tutaj przed Jeziorem Myskim na wysokości właśnie potoku Mora w
01:09sołectwie Morów.
01:12Wydawało się czasami, że woda nie będzie wspierać. Jednak to było tylko takie złudzenie.
01:19Tak było o północy, dnia 13 września. W pewnym momencie jeden z worków przeciwpowodziowych, tych rękawów przeciwpowodziowych został przesunięty.
01:32Takie prawdziwe tsunami po prawej stronie. Najbliższe posesje woda mocno uderzyła.
01:39No i w tym momencie już woda z potoku Mora wystąpiła na boki i zaczęła zalewać wszystkie posesje.
01:48Ja już przywykłam na tyle powodzi, co ja tutaj przeżyłam. No ta była krytyczna. Ja już teraz drugi raz bym
01:55tego nie przeżyła chyba.
01:56Nie dałabym razy. Bo psychicznie człowiek wysiadł. Raz, że i wiek swoje zrobił, ale to, co żeśmy przeżyli i nadal
02:06to wychodzi.
02:08Co z tego, żeśmy zrobili, tynki odbili, na nowo wszystko, jak wszystko od nowa.
02:13Także zezwowała praca. No a co będzie, to będzie. Co doziada, to będzie. No co ja, co było.
02:21Nie muszę pani, żeby zmienić miejsce do mieszkania?
02:23Nie.
02:23Ja już tutaj do śmierci dostanę i koniec.
02:26Jesteśmy po przetargu na wykonawce projektowania zbiornika Mora. To jest kuczowa inwestycja, żeby zabezpieczyć tą wioskę.
02:36Cały proces projektowania i uzyskania dodatkowo wszystkich pozwoleń, czyli pozwolenia wodnoprawne, środowiskowe.
02:43To może potrwać, no, maksymalnie trzy lata. Chociaż ja apeluję do Wód Polskich, aby to zakończyć znacznie wcześniej i potem
02:51będziemy zabiegać, walczyć dalej, żeby rozpoczynać budowę małego przecież.
02:57Jeśli chodzi o mały zbiornik suchy, retencyjny powyżej wioski, powyżej Iławy, tam na terenach niezamieszkałych, bądź to w lokalizacji, którą
03:08specjaliści, inżynierowie z Wód Polskich określą, że będzie dobra i zabezpieczy naszą wieś.
03:16Tutaj jesteśmy, znajdujemy się na tym wyrwie. Jest czasowo naprawiona, nie do końca. Jak przyjechałem tutaj na miejsce, zobaczyłem, że
03:23praktycznie całe auto znajduje się już pod wodą, więc szybka decyzja zapadła, że wsiadała dwóch ochotników z fontonem do łyżki
03:31i próbujemy przez ten nurt dostać się do tej pani.
03:34Nie było to łatwe zadanie, gdyż podmywało koła. Dojechaliśmy do niej, strażacy od tyłu wydobyli panią do łyżki i została
03:45dostarczona do bezpiecznego miejsca.
03:48Po czym wróciliśmy bezpiecznie, tak jakby do suchego lodu.
03:54To było tak najbardziej dramatyczne za wszystkiego. Oczywiście wiadomo, że tutaj jest jeszcze rurociąg wodny, który został przerwany.
04:02Ludzie nie mieli też wody, prądu nie było, gdyż nam została strącona linia. Ludzie, no ciężko było naprawdę.
04:11Suchy zbiornik retencyjny w Jarnotówku zajmuje powierzchnię 58 hektarów.
04:17Na co dzień teren spokojny, porośnięte trawą błonia służą jako pastwisko dla krów, ale w sytuacji zagrożenia ziemny wał mający
04:27długość ponad pół kilometra
04:28i ponad piętnastometrowa kamienna zapora pomagają spiętrzyć, zgromadzić nadmiar wody przepływającej przez złoty potok.
04:37Zbiornik jest w stanie pomieścić ponad dwa miliony metrów sześciennych wody.
04:43Dwa lata temu zapora i zbiornik spełniły swoją rolę.
04:47Gdyby puściły wały albo przerwała się kamienna zapora, kilkumetrowa fala zalałaby jarnotówek, pokrzywne, moszczankę, łąkę prudnicką i dotarła aż do
04:57prudnika.
04:58Na początku sierpnia tego roku podpisano umowę z wykonawcą na wykonanie niezbędnych prac naprawczych.
05:04To przede wszystkim wzmocnienie i uszczelnienie kamiennej zapory.
05:07Ekspertyzy wykonane w 2025 roku wskazały też konieczność wymiany uszkodzonych pokryw.
05:13W interwencji wymaga też ziemny wał. Cała konstrukcja ma być wzmocniona i uszczelniona.
05:19Rozpoczęte już prace mają potrwać do wiosny 2027 roku.
05:25Pracami naprawczymi objęto też koryto Złotego Potoku.
05:29Prace wciąż trwają m.in. prześrodku Aleksandrówka w Jarnotówku.
05:41W pierwszych dniach, w pierwszych godzinach, kiedy woda zalała Lewin Brzeski,
05:47Stroszowice, Kantorowice, Ptakowice, Skorołgosz, Razki, Przeczak, Romów.
05:53Te miejscowości, czy część miejscowości naszej gminy.
05:57Sytuacja była tragiczna. Przede wszystkim nie było żadnej komunikacji.
06:00Trzeba powiedzieć, że od razu była duża pomoc wolontariuszy
06:06i z wodnych ochotniczych pogotowów, i ratowników medycznych, i straży pożarnej.
06:14Ochotnicy z całej Polski tutaj przyjeżdżali i stawiali się do dyspozycji.
06:18Oczywiście to nie jest tak, że można było ich wszędzie wpuścić,
06:22bo nie można było nawet jechać.
06:23Trzeba było transportować się sprzętem wodnym.
06:27Ale ta pomoc spowodowała, że Lewin Brzeski nie zginął i nie umarł w tym czasie z powodu tej tragedii.
06:38Woda wpływa, ona powoduje, penetruje mury, ściany, niszczy.
06:45I dopiero po zejściu, a czasami nawet jeszcze teraz, po dwóch latach,
06:48dopiero można ocenić dodatkowe straty i dopiero ocenić zniszczenia i przystąpić do ich likwidacji.
06:59Niestety, po tych dwóch latach muszę powiedzieć, że Lewin Brzeski i miejscowości położone wzdłuż rzeki nie są bezpieczne.
07:09A to dlatego, że pomimo, że polskie wody załatały wyrwy w wałach,
07:17to niestety została przeprowadzona ekspertyza, w której jest napisane,
07:23że stan wałów przeciwpowodziowych w naszej gminie jest bardzo zły.
07:29Szybko myśmy dokonali oceny.
07:32Według naszego szacunku to jest kwota potrzebna do odbudowy wałów.
07:37I mówię o następnym etapie ochrony przeciwpowodziowej.
07:41Ta odbudowa wałów do odpowiedniego poziomu, do odpowiedniego stanu technicznego
07:45to według naszego szacunku około 120 milionów.
07:49I w dalszym ciągu potrzeba przeprowadzić drugą część ochrony przeciwpowodziowej.
07:59Mam tu na myśli odcinek od Lewinu Brzeskiego do ujścia Nysy Kłowskiej do rzeki Odla,
08:05czy między innymi miejscowości Skorogoszcz i Wronów.
08:09No i ustalenie, co dalej z Wronową.
08:12Czy Wronów będzie chroniony, czy nie będzie chroniony, czy będzie to polder, jak duży polder.
08:17Więc tutaj żadnych opracowań do dzisiaj nie mamy.
08:20Po to, żebyśmy też mieszkańców mogli poinformować.
08:25Stoimy w symbolicznym miejscu, w którym rozegrały się te najbardziej dramatyczne wydarzenia
08:30z powodzi sprzed dwóch lat, z 2024 roku.
08:34To tutaj właśnie z poniedziałku na wtorek, z 15 na 16 września
08:39była wyrwa łatana przez z jednej strony szpaler żołnierzy,
08:44który był za panią, w stronę tamy, tam było ładowanie worków.
08:48No, a w stronę, na całym wale, był właśnie ten łańcuch ludzki,
08:53który podawał worki z ręki do ręki, żeby wystarczyć je do łatania tej dziury.
08:59Cóż, no, gdzie się nie ma po tym, co prawda, śladu,
09:02ale wówczas to tutaj była wielka wyrwa.
09:04Tu, gdzie jest jeszcze ten czarny żwir, gdyby ktoś sobie tędy przejeżdżał,
09:06to może właśnie zobaczyć, że to ciemne miejsce,
09:09to jest właśnie miejsce wyrwy, która powstawała
09:13i która była łatana przez całą noc.
09:16Przyszliśmy tutaj, to było nas może dziesięciu,
09:19zaczęliśmy tam, kostka była, zaczęliśmy zbierać tą kostkę,
09:23no i pomalutku żeśmy się tu zbierali,
09:25zaczęliśmy najpierw worki wchodzić stamtąd,
09:27od ulicy Wyspiańskiego, gdzie będzie ten pomnik,
09:30no i później coraz więcej ludzi przychodziło,
09:33coraz więcej, coraz więcej.
09:35Już nie chodziliśmy, tylko po prostu zrobił się sznur
09:37i jedni przywozili piasek,
09:40prywatnymi samodami ładowali do worków,
09:43no i te worki wszystkie, żebyśmy wrzucali w tą wyrwę,
09:45co tutaj była.
09:46To, co tutaj chyba było najbardziej odczuwalne
09:49wśród mieszkańców, to taka braterska więź.
09:52Tu było naprawdę braterstwo i co chwilę z tej ciemności
09:55ktoś wyławiał kogoś znajomego,
09:57nagle się ludzie poznawali,
09:58i ty tutaj, no nikt nie pytał, co tutaj robisz,
10:02bo to było oczywiste,
10:03natomiast widok każdego mieszkańca,
10:08który się pojawił, po prostu i ucieszył.
10:10Zaczęło się od paru ludzi,
10:13a skończyło się od ludzi,
10:15tu było, nie wiem, może z 500 osób,
10:17plus dołączyła do tego żołnierze wod,
10:21no i wspólnie jakoś udało się uratować ten wał cały
10:26i było to bardzo, bardzo fizycznie wyczerpujące,
10:30ale samo zadowolenie z tego,
10:32że można było coś zrobić,
10:33a nie tylko siedzieć w domu,
10:34czy uciekać za most,
10:37a jak niektórzy proponowali,
10:39tylko po prostu człowiek coś zrobił dla tego miasta
10:42i udało się.
10:46Woda właśnie od przyszła tam,
10:48przerwała wał,
10:48jak się wjeżdża,
10:49to zrównowała z lewej strony,
10:51z tej strony.
10:52Przyszła od głównej trasy.
10:56I ile byliście dni odcięci od świata?
11:00To znaczy,
11:01w tej powodzie trochę krócej,
11:04bo to szybki ta woda,
11:06ale dwa, trzy tygodnie już powinno.
11:09W tej chwili, z tego co wiem,
11:11bo i tak słyszałem,
11:12i burmistrz,
11:14i wicekłodni się zgłaszał do wojewody,
11:18że te wały są niezrobione,
11:21w dalszym ciągu nie są zabezpieczone,
11:24tak jak powinny być.
11:25Czy jak przychodzi woda,
11:26boicie się?
11:27No pewnie,
11:28każdy trochę lepszy jest,
11:29to jeśli mamy już troszkę okro,
11:33to się człowiek z doświadczenia ma strach.
11:42No to Czerzawic przyjechaliśmy,
11:44miejsce ze Stanę,
11:46bardzo tragiczny widok,
11:48horroru trochę,
11:49bardzo dużo deszczu,
11:50ciemność,
11:51wiatr,
11:51no warunki bardzo ekstremalne,
11:54i oprócz tego,
11:55ta świadomość tego,
11:56że osiem godzin już ci ludzie
11:57tam po prostu czekali na pomoc,
12:00i przyjechaliśmy wtedy
12:01z dwoma skuterami,
12:03zbudowaliśmy tam sprzęt,
12:06zaczęliśmy najpierw płynąć na rekonesans,
12:07który okazał się tym,
12:09że jeden skuter nam się zaciął,
12:10bo po prostu nie był w stanie płynąć,
12:12bo wciągnął trawę do siebie,
12:14więc musieliśmy wrócić,
12:15bo płynąć na jednym skuterze,
12:17sprawdzić,
12:17czy ta rodzina w ogóle już tam żyje,
12:19jak to wygląda,
12:21wrócić,
12:21obmyślać w plan,
12:22bardzo małe punkty orientacyjne,
12:25głębokość różna,
12:26nie wiadomo,
12:26czy ten skuter dopłynie,
12:27czy nie dopłynie,
12:28więc było bardzo dosyć niebezpiecznie,
12:30pod tym względem dopłynięcie pierwszy raz,
12:33zabezpieczenie poszkodowanej,
12:34właśnie osób tam całej rodzinki w kamizelki,
12:37pierwszy kurs z dziećmi,
12:39właśnie wracając,
12:41chłopczyk, który mówi,
12:41że to było super przejażdżka,
12:44potem drugi kurs,
12:46wracamy z tą dziewczynką,
12:48skuter czuję,
12:48że nie płynie,
12:49zasał coś,
12:50nie chciał płynąć,
12:51w pewnym momencie już takie mikroruchy na gazie,
12:53żeby ten skuter jednak dopłynął,
12:55dał radę,
12:56strażacy szybko odwracają,
12:57razem z Rafałem,
12:58odblokowują mi skuter,
12:59żeby skuter mógł popłynąć,
13:01wracamy,
13:01no i kurczę,
13:02pomyśleć,
13:02jak wyciągnąć z tego psy,
13:04ja w głowie myślałem,
13:05no owczarki niemieckie,
13:06strasznie,
13:07strasznie duże psy,
13:08okazało się,
13:09że bardzo małe,
13:10no to bierzemy worek na liny,
13:11bierzemy tam,
13:12płyniemy do nich,
13:13te psy do tego plecaka,
13:15ja plecak na siebie,
13:16my i wracamy z ojcem,
13:17i wyciągamy już ostatnią osobę
13:19z całej tej familii,
13:20no niebezpiecznie,
13:22bardzo było pod tym względem,
13:23że służby,
13:24które były tam na miejscu,
13:25po prostu nie mogły nic zrobić,
13:26popłynęliśmy tam skuterami,
13:27tak naprawdę błahym sprzętem,
13:30ale nasze umiejętności,
13:31przez to,
13:31co mogliśmy tam spróbować robić,
13:33i wypłynąć w tą ciemność,
13:35w kompletną ciemność,
13:36udało się nam uratować tą całą rodzinę,
13:39w półtorej godziny,
13:41więc ta akcja była dosyć prawna,
13:42szybka,
13:43no i różnąca się z bardzo dużym ryzykiem.
13:47Jesteśmy w Głuchołazach,
13:49tutaj skutki powodzi,
13:51która dwa lata temu nawiedziła region,
13:53są cały czas dobrze widoczne,
13:54przed nami pozostałości po moście,
13:59przez Białą Głuchołaską,
14:01rzeka tutaj płynie takim wąwozem,
14:04z lewej, z prawej strony są wysokie brzegi,
14:07z tego powodu w tej zdrojowej części miasta,
14:12przy ulicy Andersa,
14:14spiętrzenie wody było największe,
14:16nawet sięgające,
14:18nawet blisko 3 metrów,
14:212,5 metra.
14:22Trwają prace przy infrastrukturze wodociągowej.
14:27Sporą część wody w wodociągach,
14:30wody, z której korzystają mieszkańcy,
14:33miasto pozyskuje z rzeki,
14:34z Białej Pałaskiej.
14:36Powód spowodowała zerwanie infrastruktury,
14:40zerwanie tych linii wodociągowych,
14:44ale też zniszczenie basenów,
14:46rezerwuarów wody,
14:48wykorzystywanej przez mieszkańców.
14:50Proces odbudowy cały czas trwa.
14:54Głuchołazy Zdrój to miejsce,
14:56gdzie funkcjonują duże ośrodki wypoczynkowe,
14:59głuchołaskie.
15:01Przed nami ośrodek Skowronek.
15:04Zdjęcie zmytej ściany,
15:06kapicy Skowronka stało się
15:07symbolem,
15:09jednym z symboli zniszczeń,
15:11które powstały w Głuchołazach.
15:13Dziś ten ośrodek funkcjonuje już normalnie.
15:15Wysiłkiem dyrektora załogi udało się
15:18przywrócić jego funkcję
15:20już w czerwcu 2025 roku.
15:25Podobnie inne ośrodki,
15:26które tutaj funkcjonują,
15:27działają normalnie.
15:29Powódź zniszczyła także most.
15:31Co prawda był przez wiele miesięcy wykorzystywany,
15:34udostępniony do ruchu samochodów osobowych,
15:37ale teraz został wyłączony,
15:40czekamy na odbudowę.
15:41Do tego czasu mieszkańcy turyści
15:43mogą korzystać z mostu tymczasowego.
15:55Powódź pozostawiła po sobie blizny.
15:57Na wielu domach nadal widać skute tynki.
16:01Są mieszkania, które wciąż są niedaremontowane
16:04i niezamieszkane.
16:10Most Huśtany,
16:12kolejna z głuchoławskich symboli
16:15powodziowych zniszczeń
16:17nadal czeka na odbudowę.
16:21Warto też podkreślić,
16:22że most kolejowy,
16:23który jest w bliskim sąsiedztwie mostu Bojanego,
16:27w tym powodziowym czasie
16:28był dla mieszkańców,
16:29dla wielu mieszkańców
16:31możliwością,
16:33dawał możliwość przedostania się
16:35z jednej strony rzeki
16:36na drugą stronę.
Comments

Recommended