- 1 day ago
Ela Dziemidowicz - Siła Kobiety
Category
🗞
NewsTranscript
00:00Był Dzień Kobiet, fajnie, wesoło, rozdawali jabłuszka, rozdawali kwiatki i zaproszono mnie do gabinetu.
00:07A tam pani doktor obwieściła, ma pani raka. Sprawa pilna, musi pani się natychmiast leczyć.
00:19Gościmy w naszym podcaście Siła Kobiety, Ele Dziemidowicz. Jest to gość nieprzypadkowy.
00:28Dzień dobry, Elu.
00:29Dzień dobry.
00:30Zaprosiliśmy Cię dzisiaj do naszego studia z tego powodu, że 8 lat temu stoczyłaś bardzo poważną walkę z bardzo poważną
00:40chorobą. Opowiedz nam o tym.
00:43Tak, to prawda. Był to rok 2019, kiedy po prostu czułam się bardzo dziwnie i postanowiłam pójść do lekarza. Zostałam
00:55stosunkowo szybko przyjęta. Zrobili mi badania.
00:58Ale czekałam na wynik, który miał przyjść i się okazało, że wyniku nie było. Natomiast dostałam telefon, że mam przyjechać
01:06natychmiast do lekarza onkologa. Pojechałam tam. Był Dzień Kobiet.
01:10Fajnie, wesoło, rozdawali jabłuszka, rozdawali kwiatki i zaproszono mnie do gabinetu. A tam pani doktor obwieściła.
01:19Ma pani raka. Sprawa pilna. Musi pani się natychmiast leczyć.
01:23Jakie myśli w twojej głowie w tym momencie zaczęły się potłować?
01:27W tym momencie to ja przestałam myśleć, szczerze mówiąc. Nawet nie zdążyłam się rozpłakać. To była dla mnie tak nietypowa
01:34informacja, do której w ogóle nie byłam nastawiona w żaden sposób.
01:38Byłam przede wszystkim sama. Nie miałam w nikim oparcia. Więc po prostu dostałam skierowania na różne badania.
01:45Wyszłam z tego gabinetu i natychmiast po prostu pojechałam do domu.
01:51Wypłakałam się spokojnie i w dniach wyznaczonych zgłosiłam się po prostu na wszystkie kolejne badania.
01:57Więc to, co na mamografii wykryto, nie pokrywało się na USG.
02:03Więc się okazuje, że są dwie metody. U jednych się wykrywa jedną metodą, u drugich drugą metodą.
02:09Ale świat mi zawirował i to bardzo zawaliło się pode mną wszystko.
02:15I najpierw co ja myślałam? Nie, że jestem chola. Tylko co z moimi planami wyjazdowymi, prawda?
02:20Przecież ja tyle rzeczy robiłam. Jeździłam na wycieczki różnego typu.
02:25Spotykałam się z przyjaciółmi, chodziłam na różne zajęcia i wykłady.
02:29A tu się okazało, że kazaliby się zastanowić w ogóle nad wszystkim, czy nie zrezygnować na jakiś czas.
02:35Bo badań będzie bardzo dużo.
02:38I jak w tym momencie zmienić swoje życie o 180 stopni?
02:43Znaczyć się, trzeba jak gdyby zamknąć. Ja spróbowałam metody zamknięcia w historii w jeden dzień.
02:50Postanowiłam się po prostu poświęcić czasowi, kiedy się zajmuję tylko sobą.
02:54Słuchałam lekarzy, wykonywałam wszystkie polecenia.
02:58Trafiałam kilkakrotnie do szpitala.
03:00Wykonywali mi również różnego rodzaju, po prostu po operacjach były wykonywane też naświetlania, było wykonywane również podawanie chemii.
03:14Więc ten okres nie był miły.
03:16Właśnie, to nie brzmi dobrze, już tylko z samego słuchania.
03:20A jak to przeżyć? Gdzie znaleźć siłę w sobie, żeby przejść przez te wszystkie trudne procedury?
03:26Ja po prostu mam ogród przy domu, więc każdego dnia mogłam sobie tam wyjść, usiąść w słoneczku, pooglądać kwiatki.
03:35Wracałam do domu, nie chciało mi się nic oglądać, nie chciało mi się nic robić.
03:41Nie byłam w stanie nawet wielu rzeczy robić, nawet ugotowanie dla mnie obiadu stanowiło duży problem.
03:47Po prostu w większości dnia spałam, całą noc spałam.
03:51I to wszystko trwało aż 11 miesięcy, kiedy to całe pierwsze zajęcie się mną skończyło.
04:02Przyznam się, że to był chyba najtrudniejszy okres w moim życiu, bo takiej ilości spotkań z lekarzami, z paniami pielęgniarkami,
04:11z osobami, które wykonywały różne prace pomocnicze, ja nigdy dotychczas nie miałam.
04:17Ja nie wiedziałam, jak się poruszać, dlatego też wstąpiłam do Amazonek i tam znalazłam wspaniałe miejsce ze świetnymi dziewczynami.
04:28Cokolwiek pytałam, to one po prostu w mig wiedziały, o co mi chodzi.
04:32I po prostu tak, że przyjaźń jest wieloletnia, trwa już tyle lat, no i tam zostałam na całe lata.
04:39I teraz wiem, jak to jest, tym bardziej, że na tym się wszystko nie skończyło.
04:47Trzeba było chodzić na kontrolę.
04:49To nie było tak, że człowiek przychodził na określoną godzinę.
04:52Tam trzeba było czekać pod drzwiami.
04:54I to czekały dziesiątki ludzi.
04:56Jak to mówią, żeby chorować, trzeba mieć siła.
04:59Tak, trzeba mieć siłę.
05:01Ludzie byli po raz pierwszy, więc byli w takiej sytuacji, którą już przeszłam.
05:04Więc miałam w sobie dar, żeby przekazać im, jak się poruszać, przynajmniej na początku.
05:10Wiem, że pracowałaś jako kadrowa.
05:14Tak.
05:15Kierowałaś, tak można powiedzieć, bardzo dużym zespołem.
05:18Chodzi mi o ten zespół pracowników.
05:20Jak się w ogóle później odnaleźć w takiej sytuacji, kiedy człowiek jest słaby, zależny od innych,
05:27kiedy ma gorszy nastrój, kiedy właśnie mu się nic nie chce, tylko spać?
05:31No to było jeszcze trudniejsze dla mnie.
05:34Dlatego, że ja zawsze należałam do osób, które wszystko wiedziały, wszystko umiały załatwić.
05:39Ogarniały życie swoje i miały wszystko.
05:42I podatki ogarniały, i ZUSy ogarniały, i po prostu dokumenty ogarniały.
05:48Jeździłam na szkolenia, umiałam po prostu wszystko.
05:51Więc nawet osoby, które pracowały w kadrach elektrowni Opole, do mnie dzwoniły i zwracały się o radę,
05:59gdyż powiedziały, ty u siebie przerabiasz wszystko.
06:01To i w pewnym momencie znalazłaś się w sytuacji osoby, która jest słaba, bezradna, zagubiona.
06:08Tak. I to zmieniło mnie w jednym momencie. Ja po prostu się wstydziłam do tego przyznać.
06:15Do tej własnej słabości.
06:17Do słabości. Po prostu do tego, co się ze mną stało.
06:20Ja się czułam osobą, która tak się zajęła intensywnie pracą, że zapomniała o sobie.
06:26A to nie była prawda, bo przecież ja uczestniczyłam w bardzo wielu miejscach.
06:30Więc nawet w pracy, dostałam już zwolnienie lekarskie i nawet w pracy nie przyznałam się do tego, że jestem po
06:37prostu chora.
06:38Udało mi się to dopiero zrobić po czterech miesiąca.
06:41Ale nie przechodziło ci to przez gardło? Nie chciałaś się przyznać?
06:45Nie, stwierdziłam się, że ja osoba, która jak to się panuje nad wszystkim, nagle nie panuje nad sobą.
06:53Nad własnym zdrowiem, nad własnym życiem.
06:55Tak. I jak prezes poprosił mnie, żebym się zwolniła, ponieważ jest potrzebny etat po prostu.
07:02A ja mówię, panie prezesie, ja nie mogę się teraz zwolnić, ja po prostu muszę się wyleczyć.
07:09Natomiast z dniem, w którym będę się czuła dobrze, ja od razu napiszę i zwolnię się, ponieważ w tym zakładzie
07:16pracowałam 25 lat.
07:18W związku z tym po prostu było już zastępstwo, zupełnie z innego powodu, ale po prostu ucieszyłam się, że nic
07:25po prostu nie muszę.
07:26Więc nie odbierałam żadnych telefonów, nie tłumaczyłam się z niczego, nikt mnie nie odwiedzał.
07:32Po prostu byłam sama i to było najlepsze, co można zrobić.
07:36Więc kiedy jedna z koleżanek przyszła i przyniosła mi zwykłe cztery kiszone ogórki w woreczku foliowym,
07:42to była najlepsza rzecz, jaką można było zrobić, bo ja nic nie mogłam jeść.
07:47Ale dzisiaj nadal jesteś osobą aktywną, wróciłaś do tej aktywności, roznosi cię, uczestniczysz we wszystkim, co tylko można.
07:56Czyli okazuje się, że jednak ten rak może być też takim pozytywnym zwrotem w życiu, kiedy człowiek wraca do swoich
08:04pasji i ma apetyt na to życie.
08:08Tak, to prawda. Tym bardziej, że tak jak mówiłam, zawsze byłam bardzo ekspansywną osobą.
08:15W związku z tym jak osiągnęłam dno i wyszłam z tego, to stwierdziłam, jesteś dziewczyna mocna, wstawaj i wracaj po
08:23prostu do życia.
08:24Więc zaczęłam wracać wszędzie, gdzie tylko uczestniczyłam poprzednio. Wróciłam na Politechnikę dla seniorów, wróciłam, zapisałam się do Intry, która jest
08:35takim stowarzyszeniem pozarządowym.
08:37W ogóle w budynku Centrum Seniora spędzam bardzo dużo czasu, uczestniczy w różnych pojedynczych wydarzeniach i to mi po prostu
08:48przynosi satysfakcję, a jednocześnie uczy.
08:51Bo jest to wszystko bardzo różnorodne. Jak już człowiek tam jest, to ciągle dostaje ofertę, co jeszcze mógłby zrobić.
08:58Czy dla doktora klauna, robiąc jakieś rzeczy bardzo przydatne dla osób niepełnosprawnych bądź w szpitalach, bądź też zapraszani jesteśmy również
09:08przez naszą kawiarenkę z onkologii.
09:12Również robią wszystko dla nas z myślą o nas, jak nas rozbawić, jak nas nauczyć jeszcze czegoś i przede wszystkim
09:21zająć czymś, co służy dla nas.
09:23Tam nie robiliśmy niczego dla kogoś.
09:25I do tej pory z kawiarenką jestem związana. To już trwała właśnie, można powiedzieć, 7 lat i byliśmy już w
09:33wielu miejscach i na wyspie, i w kinach, i na zewnątrz.
09:37I po prostu jest to również fajna sprawa, tym bardziej, że jest okazja tam poznać ludzi, którzy przebywają właśnie na
09:45terenie szpitala i przychodzą w piżamach.
09:49Po prostu dla nich też jest pierwsze miejsce, gdzie mogą po prostu wyjść i zobaczyć ludzi w ubraniach.
09:55Czego się dzięki chorobie dowiedziałaś o sobie?
09:58Dowiedziałam się tego, ja nie wiedziałam, że ja jestem taka mocna.
10:02Że we mnie jest taka siła, że w gruncie rzeczy mogę już teraz wszystko.
10:07Więc cokolwiek miałam do załatwienia, mimo że wchodziłam do instytucji, które były mi kompletnie nieznane, ja załatwiłam wszystko.
10:14I dla siebie, i dla innych.
10:16Nauczyłam się świetnie poruszać w szpitalu onkologicznym i w przychodniach, więc znalazł się na terenie onkologicznym i ja kierowałam wszystkimi,
10:27co spotkałam po prostu po drodze.
10:30Chodziłam na białe niedzielę, żeby jeszcze skorzystać z pewnych rzeczy.
10:34Namawiałam innych, wysyłałam im to w formie Whatsappa i po prostu jak gdyby coraz większe kręgi żyły z tego, że
10:43ja tą wiedzę szerzyłam, mimo że nikt mnie o to nie pytał.
10:46Czułam taką potrzebę.
10:47Po prostu takie od środka, taką potrzebę.
10:51To dziękuję Ci bardzo za to, że dzisiaj nas odwiedziłaś i życzę, żeby ta siła Cię nie opuszczała.
10:56Dziękuję bardzo.
10:56Dziękuję bardzo.
10:57Dziękuję bardzo.