👇Pobierz aplikację, aby oglądać pełne odcinki w jakości HD za darmo:
https://reelslink.com/marketing/dUGt1T
👇Kliknij, aby znaleźć więcej odcinków w HD
https://www.reelshort.com/pl/movie/bez-granic-bez-kajdan-6acca0b01f1b03fb84091807
🍁Uwaga: Wszystkie filmy autorstwa Short Drama Zone są oficjalnie autoryzowane.
Zdeptana godność i brutalne sekrety księcia Caldera w końcu wychodzą na jaw. Rian, odrzucony syn, powraca, by pomścić krzywdy wyrządzone matce i oczyścić jej imię. Z ogromnym smokiem u boku staje do walki przeciwko własnej krwi i przeznaczeniu. Czeka go mroczna intryga oraz dramatyczne zwroty akcji, które mogą kosztować go życie. Zobacz, jak rodzi się legenda bohatera!
https://reelslink.com/marketing/dUGt1T
👇Kliknij, aby znaleźć więcej odcinków w HD
https://www.reelshort.com/pl/movie/bez-granic-bez-kajdan-6acca0b01f1b03fb84091807
🍁Uwaga: Wszystkie filmy autorstwa Short Drama Zone są oficjalnie autoryzowane.
Zdeptana godność i brutalne sekrety księcia Caldera w końcu wychodzą na jaw. Rian, odrzucony syn, powraca, by pomścić krzywdy wyrządzone matce i oczyścić jej imię. Z ogromnym smokiem u boku staje do walki przeciwko własnej krwi i przeznaczeniu. Czeka go mroczna intryga oraz dramatyczne zwroty akcji, które mogą kosztować go życie. Zobacz, jak rodzi się legenda bohatera!
类别
🎥
微电影文字稿
00:00:01DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:13Proszę, błagam cię, puść moją żonę.
00:00:37DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:48Krzyłośnie ludzie nadal nie wiecie z kim nadzieracie.
00:00:51Przyprowadźcie najsilniejszych rycerza. Dajcie wasz najświanszy miecz.
00:00:56I tak żadnego z nas nawet nie draśnie.
00:00:58Żaden z ciebie ork, gobliński pomiot, z cudzymi kłami.
00:01:10I to na naszej ziemi?
00:01:13Westonie, przypomnij im do kogo należy ta ziemia.
00:01:41Rianie, posłuchaj mnie. Smoki to najpotężniejsza rasa na tym świecie. Odtąd Aurelian będzie twoim mistrzem. Nauczy cię najpotężniejszej magii. Magii
00:01:52smoków.
00:01:57Ale mamo, mieliśmy wrócić do domu.
00:02:13Aurelianie, umieram. Po mojej śmierci ona po niego przyjdzie. Proszę cię, mój najdroższy przyjacielu, chroni mojego syna. Wychowaj go.
00:02:23Niech będzie tak silny, by już nikt go nie skrzywdził.
00:02:27Eleno, chłopiec odziedziczył twój dar. Jego więź ze smokami jest doskonała. Tylko on spośród ludzi jest godny poznać naszą magię.
00:02:36Pewnego dnia świat ukręknie przed jego potęgą.
00:02:42Mamusiu!
00:02:43Jeszcze nie, Rianie. Wrócisz do domu dopiero, gdy zdołasz tam przetrwać.
00:03:05Półorkowie próbują smusić księżniczkę do ślubu. Król ogłasza więc turniej dla wszystkich ludzi z miasta. Kto ich pokona, zdobędzie rękę
00:03:12księżniczki.
00:03:12Półorkowie? Czech może znieścić całą wioskę. Czy ktoś w tym mieście ma z nimi szansę?
00:03:22Te plugawe półorki myślą, że groźbami wedrą się prosto do mojego łóżka.
00:03:30Wasza królewska mość. Księżniczka to najpiękniejsza kobieta na kontynencie, ale te półorki to tylko szpetne mieszańce orków i goblinów. Dzikusy
00:03:37o gębach jak ulepionych z cuknącego błota. Do tego śmierdzą. Jak takie stwory mogą być godne jej wysokości?
00:03:43Izabel, spokojnie. Już szukam wojownika. Ktoś w tym mieście ich pokona.
00:03:48Wasza wysokość. Z całym szacunkiem półorkowie są silniejsi, szpetniejsi i trudniejsi do zabicia. Wątpię, żeby jakiś bohater chciał tak ryzykować.
00:03:56To znajdę kogoś, kto wygra. Choć nie wiem co. Nie wyjdę za żadnego z tych potworów.
00:04:12Piękna. Zapłaciłbym ci, gdybym miał czym.
00:04:17Ale w kieszeniach rozpaczliwa pustka.
00:04:20Możesz sama sprawdzić.
00:04:29Kto to jest? I czemu nikt go stąd nie wyrzucił?
00:04:32Nie znasz go? Rian Calder. Drugi syn księcia Aldrika.
00:04:36Największy wstyd całego Mapleford. Nawet maluchy wiedzą, że z nim są kłopoty.
00:04:40To syn księcia czarnego lwa?
00:04:43Ostatni raz przysięgam.
00:04:45Następnym razem spłacę rachunek.
00:04:49Jak ktoś taki jak Aldric może mieć takiego syna?
00:04:52Zniknął, gdy miał pięć lat.
00:04:54Wrócił dziesięć lat później.
00:04:56Książę liczył na powrót swojego małego geniusza.
00:04:58Arian tylko pije, flirtuje i przegrywa każdą bójkę, którą zacznie.
00:05:02Nawet zwykłego mieszczanina nie pokona.
00:05:05Jeżeli te szlacheckie kundle tylko tyle potrafią, to po co ten cyrk?
00:05:09Od razu oddajcie mnie półorkom i darujcie sobie ten teatr.
00:05:18Wydłuż w stylu.
00:05:37Proszę!
00:05:38Ułagam cię!
00:05:39Puść moją żonę.
00:05:42KONIEC!
00:06:11Niech przełośni ludzie, nadal nie wiecie z kim zadzieracie.
00:06:15Przyprowadźcie najsilniejszych do rycerza. Dajcie wasz najświętszy miecz.
00:06:20I tak żadnego z nas nawet nie draśnie.
00:06:22Żaden z ciebie ork, gobliński pomiot z cudzymi kłami.
00:06:34I to na naszej ziemi?
00:06:36Westonie, przypomnij im do kogo należy ta ziemia.
00:06:57Piękna, masz zbyt ładne dłonie do hazardu.
00:07:00Nic dziwnego, że karty ci się wyślizgują.
00:07:12O Rety, a co to się stanęło?
00:07:14Dość chyba orka zabił.
00:07:16Zaraz. To karty do gry? Jak to możliwe? Magia smoków? Rzucił je więc Smoczymówca.
00:07:22To nie może być on, nie ten pijany fircyk, więc kto to był do licha?
00:07:27A kto to idzie?
00:07:29Westonie, nie wiedziałam, że twoja magia jest już tak potężna.
00:07:33Wasza wysokość nie ja rzucałem kartami.
00:07:34Ktoś inny powalił pułorki, ktoś potężniejszy ode mnie.
00:07:38A magia, której użył, to magia smoków.
00:07:41Magia smoków?
00:07:42Dawno temu, żyli ludzie zwani Smoczymi Mówcami.
00:07:45Porozumiewali się ze smokami i władali ich magią.
00:07:48Gdy smoki zniknęły, zniknęli też Smoczymówcy.
00:07:51A magia smoków odeszła w zapomnienie.
00:07:53Więc kto to zrobił?
00:07:54Widziałem skąd leciały karty.
00:07:56Było tam tylko kilka służących i Rian, drugi syn księcia Czarnego Lwa.
00:08:00Służące nie miały ani śladu magii.
00:08:02Rian nie, absolutnie nie. Przecież wszyscy wiedzą, że to nieudacznik.
00:08:05Może więc starość w końcu daje mi się we znaki.
00:08:23Wybacz.
00:08:24Przy pięknych kobietach traca rozsądek.
00:08:27Ten bezczelny mały, zabiję go!
00:08:30Wasza wysokość, Rian może poczekać, turniej nie.
00:08:34Dobrze, masz rację.
00:08:36Ale jeżeli to ma być talent szlachty, to Maplefort jest już skończone.
00:08:40Sprawdź wszystkich synów rodów rycerskich i rodzin magów w mieście.
00:08:43Nie obchodzi mnie, ilu urazisz.
00:08:44Znajdź mi kogoś, kto pokona puorków.
00:08:46Jak mam ich sprawdzić?
00:08:47Większość nie przeżyje jednego mojego zaklęcia.
00:08:49Jeśli ich połamie, nie zostanie nikt, kto stanie na arenie.
00:08:52To nie rzucaj potężnego zaklęcia.
00:08:53Pokaż im ułamek swojej mocy.
00:08:55To powinno aż nadto wystarczyć.
00:08:57Hmm...
00:08:58Jak sobie życzysz pani?
00:08:59A Rian?
00:09:01Zrób z nim co zechcesz.
00:09:20Spójrz na nie, Rianie.
00:09:26Każdy dług, każdy rachunek, każda butelka wypita na mój rachunek.
00:09:30Nie wytrzymasz jednego mojego ciosu, nie umiesz utrzymać miecza ani rzucić zaklęcia.
00:09:34Powiedz, do czego ty się w ogóle nadajesz?
00:09:36Gdy miałeś pięć lat, nazywali cię geniuszem.
00:09:39W jednej ręce kostór, w drugiej miecz.
00:09:42Minęło piętnaście lat, a rycerzem nie zostałeś.
00:09:47A mak z ciebie żaden.
00:09:50Całe Mepleford szeptało, że nie zasługuje na tytuł twojej matki.
00:09:53A spójrz na siebie, jej jedyne dziecko.
00:09:55Niech teraz spojrzą na Reynarda, mojego syna z Morganą, silny, zdyscyplinowany, godny tego tytułu.
00:10:01Hańbisz moje nazwisko, Rianie.
00:10:03Jesteś hańbą.
00:10:06Tytuły należą się zdolnym.
00:10:09Ruth Eleny wymarł, a tak naprawdę co ona po sobie zostawiła?
00:10:13Słabą krew, słabego syna.
00:10:16To Reynard odziedziczył twoją odwagę, talent i przyszłość.
00:10:22Nie waż się nazywać mojej matki słabą!
00:10:24Jeszcze pyskujesz?
00:10:39Reynard wkrótce zostanie rycerzem, wygra turniej, poślubi księżniczkę i przyniesie chwałę rodowi Calder.
00:10:45A ty?
00:10:46Zawsze będziesz nic nie wart.
00:10:48Taka jest różnica między wami.
00:10:50I taka sama dzieli twoją matkę i Morganę.
00:10:56Gdy miałem pięć lat, moja umierająca matka wysłała mnie do smoków.
00:11:00Nauczyły mnie swojej magii.
00:11:02By opanować zakazane smocze zaklęcie, muszę wyrzec się mocy i żyć jak zwykły człowiek.
00:11:07Tylko dlatego wróciłem do tego domu.
00:11:12Dobrze się spisałeś.
00:11:14Opanowałeś wszystkie sztuki, których uczy smok.
00:11:17Poza jedną.
00:11:21Co jeszcze zostało?
00:11:22Zakazane smocze zaklęcie.
00:11:24Zakazane? Brzmi obiecująco.
00:11:26Jak potężne jest to zaklęcie?
00:11:27Dość potężne, by unicestwić całe królestwo jednym tchnieniem.
00:11:32Więc mnie naucz!
00:11:33Powiedz, co mam zrobić!
00:11:35By je opanować, musisz najpierw stracić wszystko.
00:11:38Siłę.
00:11:39Magię.
00:11:40Wszystko.
00:11:41Stać się zwykłym człowiekiem.
00:11:42To znaczy też, że nie możesz zostać na przeklętej górze.
00:11:46Możesz na tym poprzestać.
00:11:51Pięć lat temu wróciłem do rodu Kalder bez mocy, bez sojuszników i praw, które ktokolwiek by uznał.
00:11:57Wszystko tam powinno sławić moją matkę.
00:11:59A ja musiałem walczyć o przetrwanie.
00:12:01Stałem się więc tym, kogo chcieli widzieć.
00:12:03Rozpieszczonym głupcem.
00:12:05Aż do wczoraj.
00:12:06Wczoraj opanowałem zakazane smocze zaklęcie.
00:12:08I wreszcie stałem się prawdziwym smoczym mówcą.
00:12:12Najpotężniejszym na świecie.
00:12:21Efektowne, ale bezużyteczne.
00:12:24Kto tam?
00:12:25To z ziemia rodu Thorn, jak ominąłeś strażę?
00:12:29Cormak.
00:12:30Najstarszy syn Roda.
00:12:32Obyś nie zawiódł mnie jak pozostali.
00:12:40Jak?
00:12:56Jeszcze dużo ci brakuje.
00:13:07Wszystkie rody szlacheckie, zarówno rycerskie, jak i magiczne wychowały samych słabe uszy.
00:13:15Puorkowie rozszarpią ich na strzępy.
00:13:18Teraz! Najstarszy syn księcia Czarnego Lwa, Reynard Kalder!
00:13:36Zdowọc.
00:13:41Zablokowałeś, dobrze.
00:13:43Pożyjesz dłużej, niż inni.
00:13:45Co?...
00:13:46Kim ty do cholery jesteś??
00:13:48Więc Reynard jest z nich najlepszy.
00:13:51Reszta to jakaś kpina
00:13:53Został jeszcze najmłodszy brat Reynarda
00:13:55Rian
00:13:56Największe pośmiewisko ze wszystkich
00:13:59Na bogów
00:14:01Naprawdę jest taki jak o nim mówią
00:14:03No dobrze, skoro już tu jestem
00:14:05Zobaczymy jak nisko upadnie
00:14:07Ta zakała rodu Kalder
00:14:18Spokojnie piękna
00:14:20Nie każ mi się tak starać
00:14:30Tu jesteś
00:14:32Teraz każesz mi się gonić?
00:14:41Raz to szczęście
00:14:43Drugi raz już irytuje
00:14:44Nadal szkoda na ciebie czasu
00:14:47Zaczekaj
00:14:48Pozwoliłem ci odejść
00:14:58Zabrałeś mi dziewczyny
00:15:00Teraz za to zapłacisz
00:15:16Sprowadź dziewczyny z powrotem
00:15:19Czy to było prawdziwe?
00:15:20Czy mi się przewidziało?
00:15:22Do mnie to było?
00:15:24A widzisz tu kogoś innego?
00:15:26Chcesz mi rozkazywać mu okosie?
00:15:28Najpierw sobie na to zasłuż
00:15:29Uczciwie
00:15:32No to ci pokażę
00:15:38Uważaj staruszku
00:15:41Skoro jeden cios prawie cię powalił
00:15:43To nie zakradaj się do kobiecych pokoi
00:15:48Imponujące
00:15:49Więc jednak pod tą hańbą kryje się prawdziwy rycerz
00:15:53Rycerz nie obrażaj mnie
00:16:02Nie tylko ty znasz się tu na magii
00:16:05Ten dźwięk
00:16:13To byłeś ty
00:16:16Ten bezwartościowy syn księcia
00:16:18I rycerz i mag
00:16:25Proszę
00:16:27Twoje dziewczyny wróciły
00:16:29Hej oblechu
00:16:30Zostaw mojej dziewczyny w spokoju
00:16:32Jasne?
00:16:43Oddychaj spokojnie
00:16:47Ktoś w tym mieście
00:16:48Musi umieć pokonać te potwory
00:16:50Kto?
00:16:51Nawet syn Aldrika jest do niczego
00:16:55Skoro z rodu czarnego lwa
00:16:56Nie ma żadnego wojownika
00:16:58To jaką szansę mają inni?
00:17:05Westonie
00:17:06Co ci się stało?
00:17:08Jesteś najpotężniejszym magiem w Mapleford
00:17:12Kto ci to zrobił?
00:17:13I dlaczego?
00:17:15Czy zaatakuje Mapleford?
00:17:22Syn Aldrika
00:17:23Pokonał mnie w mniej niż 10 sekund
00:17:26To nie jest zabawne
00:17:29Reynard cię pokonał?
00:17:30W mniej niż minutę?
00:17:33Nie Reynard
00:17:34Jego brat
00:17:36Rian
00:17:37Rian?
00:17:40To on wtedy w tawernie
00:17:42Karty, puorkowie
00:17:44To też był Rian
00:17:46Nie
00:17:47To niemożliwe
00:17:49Ręcze za to życiem
00:17:51Wasza miłość
00:17:52Reyn?
00:17:53Ten pijany podrywacz tak cię urządził?
00:17:57Więc nie możemy go lekceważyć
00:17:58Westonie idź natychmiast do Aldrika
00:18:00Jego drugi syn wystąpi w turnieju
00:18:03Czy rodzinie się to podoba czy nie?
00:18:14Zaprosiłam was wszystkich
00:18:16Bo nasza rodzina ma powód do świętowania
00:18:18Reynard otrzymał zaproszenie do walki o rękę księżniczki Izabel
00:18:22Nic dziwnego
00:18:24Reynard to wykapany Aldrik
00:18:26Całe Mapleford wie jaki ma talent
00:18:31Niesamowite, prawda?
00:18:32Ta sama księżęca krew
00:18:33Jeden syn to duma miasta
00:18:34A drugi to chodząca kpina
00:18:36Ma 20 lat
00:18:37A nawet dziecko powali go zabawkowym mieczem
00:18:39Kto ci pozwolił jeść przy moim stole?
00:18:41Co takiego zrobiłeś by zasłużyć choć na skórkę naszego chleba?
00:18:46Wszyscy inni mają mięso i wino
00:18:47A ja nie mogę zjeść pół kromki czerstwego?
00:18:50Spójrz na to
00:18:51To zaproszenie od króla dla Reynarda
00:18:53Tak wygląda ktoś kto jest coś wart
00:18:56A ty co masz?
00:18:57Nic
00:18:58Nie zasłużyłeś nawet na czerstwy chleb
00:19:00A co dopiero na miejsce w tym domu?
00:19:01Zaprasza się tylko tych którzy coś znaczą
00:19:03Ja na swoje zasłużyłem
00:19:04A ty braciszku jesteś takim zerem
00:19:05Że nigdy nie przekraczysz połocowej bramy
00:19:07Znaj swoje miejsce
00:19:09Właśnie
00:19:10Król nigdy nie zaprosi takiego nieroba
00:19:13Ależ on hańbi nazwisko Kadler
00:19:15Wysłannik jego królewskiej mości
00:19:17Panie wysłanniku
00:19:18Czemu zawdzięczamy ten zaszczyt?
00:19:20Książę Aldriku
00:19:21Król wysłał mnie osobiście z zaproszeniem na turniej o rękę księżniczki
00:19:25Obawiam się że to ponowna wizyta
00:19:26Reynard już dostał zaproszenie
00:19:28To nie jest dla Reynarda z wyraźnego rozkazu króla
00:19:39Jest dla pańskiego drugiego syna Rihanna
00:19:41Mam rozkaz wręczyć mu je do własnych rąk
00:19:54Rian to chodząca hańba
00:19:56Po co w ogóle wpuszczać go na Erenę?
00:19:58Zobaczę pół orka i padnie na kolana
00:19:59A gdy się ośmieszy
00:20:00Wszyscy będą wyśmiewać Rut Kalder
00:20:02Dość
00:20:02Myślisz że o tym nie wiem?
00:20:04Król zaprosił go tylko z szacunku dla naszej rodziny
00:20:08Jeśli będziesz błagał pół orków o lito
00:20:10Ściskań bisz nazwisko Kalder
00:20:12Sam cię zabiję
00:20:18Eldriku
00:20:19Cała Maplefort wie że twój drugi syn jest do niczego
00:20:21Teraz już Rut Kalder przynosi wstyd całemu miastu
00:20:24Podobno ma 20 lata
00:20:26Przegrał z pięciolatkiem w walce na kije
00:20:30Jak mogłem spłodzić coś takiego jak ty?
00:20:35Dziś ten kto dowiedzie swojej wartości na tej arenie zdobędzie rękę mojej córki
00:20:42Podobno księżniczka jest tak piękna że nawet poetą brak słów
00:20:45Cera jak ślizy śnieg usta jak róże jej wdzięk przyśmiewa kwiaty
00:20:47Dla takiej kobiety poszedłbym do piekła i dziękowo Bogu za tę szansę
00:20:55O tak!
00:20:57Brawo!
00:20:58Kto to idzie?
00:20:59Rytny!
00:21:01Wuhuhuu!
00:21:07Niech rozpocznie się turniej!
00:21:10Nie tak szybko
00:21:13Zaczynacie bez nas?
00:21:15Nawet ludzki król powinien mieć maniery
00:21:34Właśnie rozproszył zaklęcie Westona!
00:21:39Wy patroszyli trzydziestu rycerzy i dwunastu magów!
00:21:42Kto do cholery ma ich powstrzymać?
00:21:44Sami słabe usze
00:21:46Piękne powitanie wasza mość
00:21:49Więc to jest księżniczka
00:21:52Dość ładne by rodzić mi dziedziców
00:21:55A gdy dorosną urodzisz też ich dzieci
00:22:07Uważaj na słowa!
00:22:09Czarny lew!
00:22:11Kiedyś budziłeś grozę, teraz jesteś tylko stary
00:22:19Sanktuarium przybyło z boskiego rozkazu
00:22:21By być świadkiem tego turnieju
00:22:22Darujcie sobie te popisy
00:22:24Sanktuarium przybyli po mnie?
00:22:27Sanktuarium powinno strzec pieczęci Legionu Nieumarłych
00:22:30Więc co oni tu robią?
00:22:39No dalej ludzie!
00:22:42Kto z was chce umrzeć pierwszy?
00:22:47Ja!
00:22:52Hej bestio!
00:22:54Spalę cię i rzucę cię psom na pożarcie!
00:23:05Szybko, szybko zabierzcie go!
00:23:12Słabi ludzie!
00:23:13Trzęsiecie się w zbrojach i czekacie
00:23:16Aż ktoś was uratuje
00:23:19Otwórzcie bramy!
00:23:20A może pozwolimy wam dalej oddychać?
00:23:23Może nawet nauczymy was jak żyć na kolanach?
00:23:26Spróbuj ze mną!
00:23:46Kto następny?
00:23:48Co jest?
00:23:49Nikt już nie ma odwagi wstać i dostać w łeb?
00:23:52Tyle zbroi, tyle sztandarów
00:23:55A ani jednego z odwagą
00:23:57Zejdźcie tu!
00:23:58Zobaczymy co kryją te błyszczące skorupy
00:24:00Wojowników?
00:24:01Czy tylko przerażone mięso?
00:24:03Reynardzie
00:24:04Powal go
00:24:35Chciałeś prawdziwego przeciwnika?
00:24:35Ktoś kto umie się odgryźć
00:24:37Jesteś z nich najlepszy, prawda?
00:24:38Za i tak za mało
00:24:50Reynard padł... skoro nawet Reynard nie może go pokonać...
00:25:02Zobaczymy co?
00:25:03Przyjrzyjcie się dobrze ludzie!
00:25:05To był wasz najlepszy wojownik!
00:25:07Uderzył z całej siły i nawet nie drasnął mi z góry!
00:25:12A wiecie co najlepsze?
00:25:14Jestem najsłabszy z naszej trójki!
00:25:18Niech wasz król oszczędzi wszystkim kłopotu i odda koronę!
00:25:22Odstąd!
00:25:22Będziecie jeść resztki po nas.
00:25:24Spać będziecie tam, gdzie pozwolimy.
00:25:26A wasze kobiety...
00:25:29Spokojnie, znajdziemy dla nich zajęcie.
00:25:35Nie bój się tak.
00:25:37Gdy będziesz moja, nie będę się spieszył.
00:25:42Skoro nikt nie chce walczyć, ja to zrobię.
00:25:45Izabel!
00:25:46A?
00:25:48Izabel...
00:25:50To ona.
00:25:54Ej! Złodziej! Wracaj tu!
00:25:57Biegnij dalej! Mama tego potrzebuje!
00:26:04Okradł mnie! Ten chleb jest mój!
00:26:07O Jezu, to krzesticzka!
00:26:11Więc za niego zapłacę! Puść go!
00:26:18Jezda o niego dba.
00:26:23Masz! Zjedz też to!
00:26:31Czekaj!
00:26:32Nawet nie wiem, jak się nazywasz!
00:26:34Księżniczka Izabel!
00:26:37Izabel, to ty?
00:26:38Ostrożnie!
00:26:39Jeśli zostawię ci choć siniaka, gromu rym jej głowę!
00:26:42Bądź grzeczna i chodź bez oporu.
00:26:44Twoi ludzie nie znajdą nawet psa, który odważy się ukryźć.
00:26:52Teraz ja.
00:27:07Oszalałeś!
00:27:11Twój brat był silny, a i tak przegrał.
00:27:13Z ciebie nawet zwłoki nie zostaną.
00:27:16To on...
00:27:16Wreszcie wkracza do walki!
00:27:19Reynard dał z siebie wszystko i mimo to przegrał!
00:27:22Co ty sobie w ogóle wyobrażasz?
00:27:24Zejdź z areny, zanim jeszcze bardziej nas schańbisz!
00:27:29Drugi syn Aldricka!
00:27:30Ten słynny Ganiusz, który nawet w treningu nie wytrzyma!
00:27:34Doskonale!
00:27:35Wojownicy się skończyli, więc ludzie przysyłają teraz błazna!
00:27:38Syn pospolitej kobiety bawi się w bohatera!
00:27:41Zejdź za areny!
00:27:41Wynoś się stamtąd!
00:27:43Za kogo ty się masz?
00:27:44Właśnie!
00:27:45Nie wytrzymasz nawet sekundy!
00:27:47Nie marnuj nam czasu!
00:27:49Czarny Lew zabił wielu naszych, za to odbiorę mu obu synów.
00:27:53Dla twojego brata byłem łaskawy, tylko go połamałem.
00:27:56A ty?
00:27:59Ty zginiesz!
00:28:15Nasz szaman wykonał te runy z pyłu smoczych kości i wbił je w ten topór jedna po drugiej!
00:28:20Nawet skradziona iskra smoczej mocy wystarczy, by zabić tego głupca!
00:28:25Smok?
00:28:26Już po nim! To smocza moc!
00:28:29Rian nie przeżyje!
00:28:33Smocza moc? To tylko zabawka!
00:28:36Patrz uważnie po worku!
00:28:39Pokażę ci jak wygląda prawdziwy smok!
00:28:44Już się poddajesz!
00:28:50Oto prawdziwa potęga smoka!
00:29:04Gratulj się trofou z
00:29:07Rektor z
00:29:14Rektor z
00:29:15Smoczy
00:29:15Sponing
00:29:15Szybcie
00:29:16Sponi
00:29:16Sponi
00:29:17Sponi
00:29:17Sponi
00:29:18KONIEC
00:29:49KONIEC
00:29:50KONIEC
00:29:50MACH
00:29:53KONIEC
00:29:59KONIECלה
00:30:01KONIEC
00:30:10UŁOodi
00:30:12Żydzi Daje
00:30:17Volvo
00:30:18I tak żadnego z nas nawet nie draśnie.
00:30:22Żaden z ciebie ork, gobliński pomiot z cudzymi kłami.
00:30:33I to na naszej ziemi?
00:30:36Westonie, przypomnij im, do kogo należy ta ziemia.
00:30:58Mamo!
00:31:05Rianie, posłuchaj mnie. Smoki to najpotężniejsza rasa na tym świecie.
00:31:10Odtąd Aurelian będzie twoim mistrzem.
00:31:13Nauczy cię najpotężniejszej magii. Magii smoków.
00:31:20Ale mamo, mieliśmy wrócić do domu.
00:31:36Aurelianie, umieram. Po mojej śmierci ona po niego przyjdzie.
00:31:40Proszę cię, mój najdroższy przyjacielu,
00:31:43Chroń mojego syna. Wychowaj go.
00:31:47Niech będzie tak silny, by już nikt go nie skrzywdził.
00:31:50Eleno, chłopiec odziedziczył twój dar.
00:31:53Jego więź ze smokami jest doskonała.
00:31:56Tylko on spośród ludzi jest godny poznać naszą magię.
00:31:59Pewnego dnia świat ukręknie przed jego potęgą.
00:32:05Mamusiu!
00:32:07Jeszcze nie, Rianie. Wrócisz do domu dopiero, gdy zdołasz tam przetrwać.
00:32:28Półorkowie próbują smusić księżniczkę do ślubu.
00:32:31Król ogłasza więc turniej dla wszystkich ludzi z miasta.
00:32:33Kto ich pokona, zdobędzie rękę księżniczki.
00:32:36Półorkowie? Czech może znieścić całą wioskę.
00:32:38Czy ktoś w tym mieście ma z nimi szansę?
00:32:40Czekajcie!
00:32:45Te plugawe półorki myślą, że groźbami wedrą się prosto do mojego łóżka.
00:32:53Wasza królewska mość, księżniczka to najpiękniejsza kobieta na kontynencie.
00:32:57Ale te półorki to tylko szpetne mieszańce orków i goblinów.
00:32:59Dzikusy o gębach jak ulepionych z cuknącego błota.
00:33:02Do tego śmierdzą. Jak takie stwory mogą być godne jej wysokości?
00:33:06Izabel spokojnie. Już szukam wojownika. Ktoś w tym mieście ich pokona.
00:33:11Wasza wysokość.
00:33:13Z całym szacunkiem półorkowie są silniejsi, szpetniejsi i trudniejsi do zabicia.
00:33:17Wątpię, żeby jakiś bohater chciał tak ryzykować.
00:33:19To znajdę kogoś kto wygra.
00:33:21Choć nie wiem co, nie wyjdę za żadnego z tych potworów.
00:33:35Piękna, zapłaciłbym ci gdybym miał czym.
00:33:39Ale w kieszeniach rozpaczliwa pustka.
00:33:43Możesz sama sprawdzić.
00:33:52Kto to jest? I czemu nikt go stąd nie wyrzucił?
00:33:55Nie znasz go?
00:33:56Rian Calder.
00:33:58Drugi syn księcia Aldrika.
00:33:59Największy wstyd z całego Mapleford.
00:34:02Nawet maluchy wiedzą, że z nim są kłopoty.
00:34:04To syn księcia czarnego lwa?
00:34:07Ostatni raz przysięgam.
00:34:09Następnym razem spłacę rachunek.
00:34:12Jak ktoś taki jak Aldric może mieć takiego syna?
00:34:15Zniknął gdy miał pięć lat.
00:34:17Wrócił dziesięć lat później.
00:34:19Książę liczył na powrót swojego małego geniusza.
00:34:22A Rian tylko pije, flirtuje i przegrywa każdą bójkę, którą zacznie.
00:34:26Nawet zwykłego mieszczanina nie pokona.
00:34:28Jeżeli te ślacheckie kundle tylko tyle potrafią, to po co ten cyrk?
00:34:32Od razu oddajcie mnie półorkom i darujcie sobie ten teatr.
00:34:41Tych.
00:34:50D merely TON star 예 compra wcill어야
00:34:57D iriaki
00:35:00Proszę! Ułagam cię!
00:35:02Puść moją żonę.
00:35:10KONIEC!
00:35:34Niech przełośni ludzie, nadal nie wiecie z kim nadzieracie.
00:35:39Przyprowadźcie najsilniejszych do rycerza. Dajcie wasz najświętszy miecz.
00:35:43I tak żadnego z nas nawet nie draśnie.
00:35:46Żaden z ciebie ork, gobliński pomiot z cudzymi kłami.
00:35:58I to na naszej ziemi?
00:36:00Westonie, przypomnij im do kogo należy ta ziemia.
00:36:03ZAWIĘK
00:36:04ZAWIĘK
00:36:05ZAWIĘK
00:36:06ZAWIĘK
00:36:08ZAWIĘK
00:36:09ZAWIĘK
00:36:11ZAWIĘK
00:36:13ZAWIĘK
00:36:15ZAWIĘK
00:36:16ZAWIĘK
00:36:17ZAWIĘK
00:36:18ZAWIĘK
00:36:19ZAWIĘK
00:36:20Piękna, masz zbyt ładne dłonie do hazardu. Nic dziwnego, że karty ci się wyślizgują.
00:36:27ZAWIĘK
00:36:29ZAWIĘK
00:36:30ZAWIĘK
00:36:30ZAWIĘK
00:36:31ZAWIĘK
00:36:42ZAWIĘK
00:36:56ZAWIĘK
00:36:57KTOŚ INNY POWALIŁ PUORGI
00:36:59KTOŚ POTĘŹNIEJSZY ODE MNIE
00:37:01A MAGIA, KTÓREJ UŻYŁ
00:37:02TO MAGIA SMOKÓW
00:37:04MAGIA SMOKÓW?
00:37:05DAWNO TEMU ŻYLI LUDZIE ZWANI SMOCZYMI MÓWCAMI
00:37:08POROZUMEWALI SIĘ ZE SMOKAMI I WŁADALI ICH MAGIĄ
00:37:11GDY SMOKI ZNIKNĘŁY, ZNIKNĘLI TEŻ SMOCZY MÓWCY
00:37:14A MAGIA SMOKÓW ODESZŁA W ZAPOMNIENIE
00:37:16Więc kto to zrobił?
00:37:17Widziałem skąd leciały karty
00:37:19Było tam tylko kilka służących i Rian, drugi syn księcia Czarnego Lwa
00:37:23Służące nie miały ani śladu magii
00:37:25Rian nie, absolutnie nie, przecież wszyscy wiedzą, że to nieudacznik
00:37:28Może więc starość w końcu daje mi się we znaki
00:37:46Wybacz
00:37:47Przy pięknych kobietach traca rozsądek
00:37:50Ten bezczelny mały, zabiję go
00:37:53Wasza wysokość, Rian może poczekać, turniej nie
00:37:57Dobrze, masz rację, ale jeżeli to ma być talent szlachty
00:38:01To Maplefort jest już skończone
00:38:03Sprawdź wszystkich synów rodów rycerskich i rodzin magów w mieście
00:38:06Nie obchodzi mnie ilu urazisz, znajdź mi kogoś kto pokona puorków
00:38:09Jak mam ich sprawdzić?
00:38:10Większość nie przeżyje jednego mojego zaklęcia
00:38:12Jeśli ich połamie nie zostanie nikt kto stanie na arenie
00:38:15To nie rzucaj potężnego zaklęcia, pokaż im ułamek swojej mocy
00:38:18To powinno aż nadto wystarczyć
00:38:21Jak sobie życzysz pani, a Rian?
00:38:25Zrób z nim co zechcesz
00:38:43Spójrz na nie, Rianie
00:38:49Każdy dług, każdy rachunek, każda butelka wypita na mój rachunek
00:38:53Nie wytrzymasz jednego mojego ciosu, nie umiesz utrzymać miecza ani rzucić zaklęcia
00:38:57Powiedz, do czego ty się w ogóle nadajesz?
00:39:00Gdy miałeś pięć lat nazywali cię geniuszem
00:39:02W jednej ręce kostór, w drugiej miecz
00:39:05Minęło piętnaście lat, a rycerzem nie zostałeś
00:39:11A mak z ciebie żaden
00:39:13Całe Mepleford szeptało, że nie zasługuje na tytuł twojej matki
00:39:17A spójrz na siebie, jej jedyne dziecko
00:39:19Niech teraz spojrzą na Reynarda, mojego syna z Morganą
00:39:21Silny, zdyscyplinowany, godny tego tytułu
00:39:24Hańbisz moje nazwisko, Rianie
00:39:26Jesteś hańbą
00:39:29Tytuły należą się zdolnym
00:39:33Rut Eleny wymarł, a tak naprawdę co ona po sobie zostawiła?
00:39:37Słabą krew, słabego syna
00:39:39To Reynard odziedziczył twoją odwagę, talent i przyszłość
00:39:45Nie waż się nazywać mojej matki słabą
00:39:47Jeszcze pyskujesz?
00:40:03Reynard wkrótce zostanie rycerzem
00:40:05Wygra turniej, poślubi księżniczkę i przyniesie chwałę rodowi Calder
00:40:08A ty? Zawsze będziesz nic nie wart
00:40:11Taka jest różnica między wami
00:40:13I taka sama dzieli twoją matkę i Morganę
00:40:19Gdy miałem pięć lat, moja umierająca matka wysłała mnie do smoków
00:40:23Nauczyły mnie swojej magii
00:40:25By opanować zakazane smocze zaklęcie, muszę wyrzec się mocy i żyć jak zwykły człowiek
00:40:30Tylko dlatego wróciłem do tego domu
00:40:36Dobrze się spisałeś
00:40:37Opanowałeś wszystkie sztuki, których uczy smok
00:40:40Poza jedną
00:40:44Co jeszcze zostało?
00:40:45Zakazane smocze zaklęcie
00:40:47Zakazane?
00:40:48Brzmi obiecująco
00:40:49Jak potężne jest to zaklęcie?
00:40:51Dość potężne by unicestwić całe królestwo jednym tchnieniem
00:40:55Więc mnie naucz!
00:40:57Powiedz co mam zrobić!
00:40:59By je opanować musisz najpierw stracić wszystko
00:41:01Siłę
00:41:02Magię
00:41:03Wszystko
00:41:04Stać się zwykłym człowiekiem
00:41:06To znaczy też, że nie możesz zostać na przeklętej górze
00:41:10Możesz na tym poprzestać
00:41:14Pięć lat temu wróciłem do rodu Kalder bez mocy
00:41:17Bez sojuszników i praw, które ktokolwiek by uznał
00:41:20Wszystko tam powinno sławić moją matkę
00:41:23A ja musiałem walczyć o przetrwanie
00:41:24Stałem się więc tym, kogo chcieli widzieć
00:41:26Rozpieszczonym głupcem
00:41:28Aż do wczoraj
00:41:29Wczoraj opanowałem zakazane smocze zaklęcie
00:41:31I wreszcie stałem się prawdziwym smoczym mówcą
00:41:35Najpotężniejszym na świecie
00:41:45Efektowne, ale bezużyteczne
00:41:47Kto tam?
00:41:49To ziemia rodu Thorn, jaką minąłeś strażę
00:41:51Kormak
00:41:53Najstarszy syn Roda
00:41:55Obyś nie zawiódł mnie jak pozostali
00:42:03Jak?
00:42:05Jak?
00:42:19Jeszcze dużo ci brakuje
00:42:30Wszystkie rody szlacheckie
00:42:32Zarówno rycerskie jak i magiczne
00:42:34Wychowały samych słabe uszy
00:42:38Płorkowie rozszarpią ich na strzępy
00:42:41Teraz!
00:42:42Najstarszy syn księcia czarnego lwa
00:42:45Reynard Kalder!
00:43:05Zablokowałeś, dobrze
00:43:06Pożyjesz dłużej niż inni
00:43:08Co?
00:43:10Kim ty do cholery jesteś?
00:43:12Więc Reynard jest z nich najlepszy
00:43:14Reszta to jakaś kpina
00:43:16Został jeszcze najmłodszy brat Reynarda
00:43:19Rian
00:43:19Największe pośmiewisko ze wszystkich
00:43:22Na bogów naprawdę jest taki jak o nim mówią
00:43:26No dobrze, skoro już tu jestem
00:43:29Zobaczymy jak nisko upadnie ta zakała rodu Kalder
00:43:42Spokojnie piękna
00:43:43Nie każ mi się tak starać
00:43:54Tu jesteś, teraz każesz mi się gonić?
00:44:04Raz to szczęście, drugi raz już irytuje
00:44:07Nadal szkoda na ciebie czasu
00:44:10Zaczekaj
00:44:12Pozwoliłem ci odejść?
00:44:22Zabrałeś mi dziewczyny, teraz za to zapłacisz
00:44:39Sprowadź dziewczyny z powrotem
00:44:42Czy to było prawdziwe? Czy mi się przewidziało?
00:44:45Do mnie to było?
00:44:47A widzisz tu kogoś innego?
00:44:49Chcesz mi rozkazywać mu o kosie?
00:44:51Najpierw sobie na to zasłuż
00:44:54Uczciwie
00:44:56No to ci pokażę
00:45:02Uważaj staruszku
00:45:05Skoro jeden cios prawie cię powalił
00:45:07To nie zakradaj się do kobiecych pokoi
00:45:12Imponujące
00:45:13Więc jednak pod tą hańbą kryje się prawdziwy rycerz
00:45:16Rycerz, nie obrażaj mnie
00:45:25Nie tylko ty znasz się tu na magii
00:45:29Ten dźwięk
00:45:37To byłeś ty
00:45:39Ten bezwartościowy syn księcia
00:45:42I rycerz i mag
00:45:49Proszę, twoje dziewczyny wróciły
00:45:53Hej oblechu
00:45:54Zostaw moje dziewczyny w spokoju, jasne?
00:46:06Oddychaj spokojnie
00:46:11Ktoś w tym mieście musi umieć pokonać te potwory
00:46:14Kto?
00:46:14Nawet syn Aldrika jest do niczego
00:46:18Skoro z rodu czarnego lwa nie ma żadnego wojownika
00:46:21To jaką szansę mają inni?
00:46:28Westonie
00:46:29Co ci się stało?
00:46:31Jesteś najpotężniejszym magiem w Mapleford
00:46:35Kto ci to zrobił?
00:46:37I dlaczego?
00:46:38Czy zaatakuje Mapleford?
00:46:45Syn Aldrika
00:46:47Pokonał mnie w mniej niż dziesięć sekund
00:46:50Reynard
00:46:51To nie jest zabawne
00:46:52Reynard cię pokonał?
00:46:54W mniej niż minutę?
00:46:56Nie Reynard
00:46:58Jego brat
00:46:59Rian
00:47:01Rian?
00:47:03To on wtedy w tawernie
00:47:06Karty, puorkowie
00:47:08To też był Rian
00:47:09Nie
00:47:11To niemożliwe
00:47:13Ręczę za to życiem wasza miłość
00:47:15Reyn?
00:47:17Ten pijany podrywacz tak cię urządził?
00:47:20Więc nie możemy go lekceważyć
00:47:22Westonie idź natychmiast do Aldrika
00:47:25Jego drugi syn wystąpi w turnieju
00:47:27Czy rodzinie się to podoba czy nie?
00:47:38Zaprosiłam was wszystkich, bo nasza rodzina ma powód do świętowania
00:47:42Reynard otrzymał zaproszenie do walki o rękę księżniczki Isabel
00:47:46Nic dziwnego
00:47:48Reynard to wykapany Aldrick
00:47:51Całe Maplefort wie jaki ma talent
00:47:54Niesamowite prawda?
00:47:55Ta sama księżęca krew
00:47:56Jeden syn to duma miasta, a drugi to chodząca kpina
00:47:59Ma 20 lat, a nawet dziecko powali go zabawkowym mieczem
00:48:02Kto ci pozwolił jeść przy moim stole?
00:48:04Co takiego zrobiłeś, by zasłużyć choć na skórkę naszego chleba?
00:48:09Wszyscy inni mają mięso i wino, a ja nie mogę zjeść pół kromki czerstwego?
00:48:13Spójrz na to, to zaproszenie od króla dla Reynarda
00:48:17Tak wygląda ktoś kto jest coś wart
00:48:19A ty co masz?
00:48:20Nic, nie zasłużyłeś nawet na czerstwy chleb, a co dopiero na miejsce w tym domu?
00:48:25Zaprasza się tylko tych którzy coś znaczą, ja na swoje zasłużyłem, a ty braciszku jesteś takim zerem, że nigdy nie
00:48:29przekraczysz połocowej bramy
00:48:30Znaj swoje miejsce
00:48:33Właśnie, król nigdy nie zaprosi takiego nieroba
00:48:36Ależ on hańbi nazwisko Kadler
00:48:39Wysłannik Jego Królewskiej Mości
00:48:41Panie Wysłonniku, czemu zawdzięczamy ten zaszczyt?
00:48:44Książę Eldricku, król wysłał mnie osobiście z zaproszeniem na turniej o rękę księżniczki
00:48:48Obawiam się, że to ponowna wizyta, Reynard już dostał zaproszenie
00:48:51To nie jest dla Reynarda z wyraźnego rozkazu króla
00:49:02Jest dla pańskiego drugiego syna, Rihanna, mam rozkaz wręczyć mu je do własnych rąk
00:49:08Co?!
00:49:18Reyn to chodząca hańba, po co w ogóle wpuszczać go na Erenę?
00:49:21Zobaczę pół orka i padnie na kolana, a gdy się ośmieszy, wszyscy będą wyśmiewać Rut Kalder
00:49:25Dość, myślisz, że o tym nie wiem? Król zaprosił go tylko z szacunku dla naszej rodziny
00:49:31Jeśli będziesz błagał pół orków o litości, z hańbisz nazwisko Kalder, sam cię zabiję
00:49:37Ehm
00:49:42Eldriku, cała Maple Fort wie, że twój drugi syn jest do niczego
00:49:45Teraz już Rut Kalder przynosi wstyd całemu miastu
00:49:48Podobno ma dwadzieścia lata, przegrał z pięciolatkiem w walce na kije
00:49:54Jak mogłem spłodzić coś takiego jak ty?
00:49:58Dziś ten kto dowiedzie swojej wartości na tej arenie zdobędzie rękę mojej córki
00:50:05Podobno księżniczka jest tak piękna, że nawet poetą brak słów
00:50:08Cera jak świeże śnieg usta jak róże jej wdzięk przyśmiewa kwiaty
00:50:11Dla takiej kobiety poszedłbym do piekła i dziękowo Bogu za tę szansę
00:50:21Kto to idzie? Rytny!
00:50:31Niech rozpocznie się turniej!
00:50:33Nie tak szybko
00:50:36Zaczynacie bez nas?
00:50:38Nawet ludzki król powinien mieć maniery
00:50:57Właśnie rozproszył zaklęcie Westona!
00:51:02Wy patroszyli trzydziestu rycerzy i dwunastu magów!
00:51:05Kto do cholery ma ich powstrzymać?
00:51:08Sami słabe usze
00:51:09Piękne powitanie wasza mość
00:51:13Więc to jest księżniczka
00:51:16Dość ładne by rodzić mi dziedziców
00:51:18A gdy dorosną urodzisz też ich dzieci
00:51:30Uważaj na słowa!
00:51:32Czarny lew!
00:51:34Kiedyś budziłeś grozę teraz jesteś tylko stary!
00:51:42Sanktuarium przybyło z boskiego rozkazu by być świadkiem tego turnieju!
00:51:46Darujcie sobie te popisy!
00:51:48Sanktuarium przybyli po mnie?
00:51:50Sanktuarium powinno strzec pieczęci Legionu Nieumarłych
00:51:53Więc co oni tu robią?
00:52:03No dalej ludzie!
00:52:04Kto z was chce umrzeć pierwszy?
00:52:10Ja!
00:52:15Hej bestio!
00:52:17Spalę cię i rzucę cię psom na pożarcie!
00:52:20Hmmmm...
00:52:22Mmmmm...
00:52:23Hmmmm...
00:52:27Hmmmm...
00:52:28Sypko, szybko zabierzcie go!
00:52:33Hahahaha!
00:52:35Słabi ludzie!
00:52:37Trzęsiecie się w zbrojach i czekacie, aż ktoś was uratuje...
00:52:41Otwórzcie bramy!
00:52:43A może pozwolimy wam dalej oddychać?
00:52:46Może nawet nauczymy was, jak żyć na kolanach.
00:52:50Spróbuj ze mną.
00:53:10Kto następny?
00:53:12Co jest?
00:53:12Nikt już nie ma odwagi wstać i dostać w łeb?
00:53:16Tyle zbroi, tyle sztandarów, a ani jednego z odwagą.
00:53:20Zejdźcie tu.
00:53:21Zobaczymy, co kryją te błyszczące skorupy.
00:53:24Wojowników, czy tylko przerażone mięso?
00:53:26Reynardzie, powal go.
00:53:31Chciałeś prawdziwego przeciwnika?
00:53:33Gratuluję.
00:53:34Właśnie go znalazłeś.
00:53:35Reynard na pewno wygra!
00:53:37To najbardziej utalentowany młodzieniec w całym Maplefort!
00:53:39Reynard!
00:53:46Yeah!
00:53:47Yeah!
00:53:49To prawdziwy mistrz!
00:53:50Jednym ciosem rzucił pół orka na kolana!
00:53:53Trudno uwierzyć, że ma z Rianem ojca.
00:53:55Jeden to bohater, drugi marnuje tlen.
00:53:56No proszę!
00:53:57Wreszcie ktoś, kto umie się odgryźć.
00:54:00Jesteś z nich najlepszy, prawda?
00:54:02Za, i tak, za mało.
00:54:13Reynard padł.
00:54:15Skoro nawet Reynard nie może go pokonać...
00:54:17...
00:54:22...
00:54:24...
00:54:24...
00:54:24...
00:54:26Przyjrzyjcie się dobrze, ludzie!
00:54:28To był wasz najlepszy wojownik!
00:54:30Uderzył z całej siły i nawet nie drasnął mi z góry!
00:54:35A wiecie co najlepsze?
00:54:37Jestem najsłabszy z naszej trójki!
00:54:41Niech wasz król oszczędzi wszystkim kłopotu i odda koronę
00:54:45Odstąd! Będziecie jeść resztki po nas
00:54:47Spać będziecie tam, gdzie pozwolimy
00:54:49A wasze kobiety?
00:54:53Spokojnie, znajdziemy dla nich zajęcie
00:54:58Nie bój się tak
00:55:00Gdy będziesz moja, nie będę się spieszył
00:55:05Skoro nikt nie chce walczyć, ja to zrobię
00:55:08Izabel!
00:55:12Izabel, to ona
00:55:17Hej! Złodziej! Wracaj tu!
00:55:20Biegnij dalej! Mama tego potrzebuje!
00:55:28Okradł mnie! Ten chleb jest mój!
00:55:30O Jezu, to księżniczka
00:55:34Więc za niego zapłacę! Puść go!
00:55:42Jest tak o niego dba
00:55:46Masz! Zjedz też to!
00:55:55Czekaj! Nawet nie wiem jak się nazywasz!
00:55:57Księżniczka Izabel!
00:56:00Izabel, to ty?
00:56:02Ostrożnie! Jeśli zostawię ci choć siniaka gromu, rwie mi głowę!
00:56:05Bądź grzeczna i chodź bez oporu
00:56:07Twoi ludzie nie znajdą nawet psa, który odważy się ugryźć
00:56:15Teraz ja!
00:56:31Oshalałeś!
00:56:34Twój brat był silny, a i tak przegrał
00:56:36Z ciebie nawet zwłoki nie zostaną
00:56:39To on wreszcie wkracza do walki!
00:56:42Reynard dał z siebie wszystko i mimo to przegrał!
00:56:45Co ty sobie w ogóle wyobrażasz?
00:56:48Zejdź z areny, zanim jeszcze bardziej nas schańbisz!
00:56:52Drugi syn Aldrika!
00:56:54Ten słynny ganiusz, który nawet w treningu nie wytrzyma!
00:56:58Doskonale!
00:56:59Wojownicy się skończyli, więc ludzie przysyłają teraz błazna!
00:57:02Syn pospolitej kobiety bawi się w bohatera, zejdź za areny!
00:57:05Wynoś się stamtąd!
00:57:06Za kogo ty się masz?
00:57:07Wynoś się!
00:57:08Nie wytrzymasz nawet sekundy!
00:57:10Nie marnuj nam czasu!
00:57:12Czarny Lew zabił wielu naszych
00:57:14Za to odbiorę mu obu synów
00:57:16Dla twojego brata byłem łaskawy
00:57:18Tylko go połamałem
00:57:20A ty?
00:57:22Ty zginiesz!
00:57:35Dla twojego brata byłem
00:57:39Nasz szaman wykonał te runy z pyłu smoczych kości i wbił je w ten topór jedna po drugiej!
00:57:44Nawet skradziona iskla smoczej mocy wystarczy by zabić tego głupca!
00:57:49Smok?
00:57:50Już po nim!
00:57:51To smocza moc!
00:57:52Rian nie przeżyje!
00:57:57Smocza moc?
00:57:58To tylko zabawka
00:58:00Patrzę uważnie po worku
00:58:02Pokażę ci jak wygląda prawdziwy smok
00:58:07Już się poddajesz?
00:58:13Oto prawdziwa potęga smoka
00:58:26A
00:58:45Od r
00:58:48DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:59:00Proszę, błagam Cię, puść moją żonę.
00:59:24DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:59:34Czołośni ludzie nadal nie wiecie z kim zadzieracie.
00:59:38Przyprowadźcie najsilniejszych do rycerza, dajcie wasz najświętszy miecz i tak żadnego z nas nawet nie draśnie.
00:59:45Żaden z ciebie ork, gobliński pomiot, z cudzymi kłami.
00:59:57I to na naszej ziemi?
00:59:59Westonie, przypomnij im do kogo należy ta ziemia.
01:00:21Mamo!
01:00:28Rianie, posłuchaj mnie. Smoki to najpotężniejsza rasa na tym świecie.
01:00:34Odtąd Aurelian będzie twoim mistrzem.
01:00:37Nauczy cię najpotężniejszej magii. Magii smoków.
01:00:43Ale mamo, mieliśmy wrócić do domu.
01:01:00Aurelianie, umieram. Po mojej śmierci ona po niego przyjdzie.
01:01:04Proszę cię, mój najdroższy przyjacielu,
01:01:06Chroń mojego syna. Wychowaj go.
01:01:10Niech będzie tak silny, by już nikt go nie skrzywdził.
01:01:14Eleno, chłopiec odziedziczył twój dar.
01:01:17Jego więź ze smokami jest doskonała.
01:01:20Tylko on spośród ludzi jest godny poznać naszą magię.
01:01:23Pewnego dnia świat ukręknie przed jego potęgą.
01:01:28Mamusiu!
01:01:30Jeszcze nie, Rianie.
01:01:32Wrócisz do domu dopiero, gdy zdołasz tam przetrwać.
01:01:51Półorkowie próbują zmusić księżniczkę do ślubu.
01:01:54Król ogłasza więc turniej dla wszystkich ludzi z miasta.
01:01:57Kto ich pokona, zdobędzie rękę księżniczki.
01:01:59Półorkowie? Czech może znieścić całą wioskę.
01:02:01Czy ktoś w tym mieście ma z nimi szansę?
01:02:04Czekajcie!
01:02:09Te plugawy półorki myślą, że groźbami wedrą się prosto do mojego łóżka.
01:02:16Wasza królewska mość.
01:02:18Księżniczka to najpiękniejsza kobieta na kontynencie.
01:02:20Ale te półorki to tylko szpetne mieszańce orków i goblinów.
01:02:23Dzikusy o gębach jak ulepionych z cuknącego błota.
01:02:26Do tego śmierdzą.
01:02:27Jak takie stwory mogą być godne jej wysokości?
01:02:30Izabel spokojnie.
01:02:31Już szukam wojownika.
01:02:33Ktoś w tym mieście ich pokona.
01:02:35Wasza wysokość.
01:02:36Z całym szacunkiem półorkowie są silniejsi, szpetniejsi i trudniejsi do zabicia.
01:02:40Wątpię, żeby jakiś bohater chciał tak ryzykować.
01:02:43To znajdę kogoś kto wygra.
01:02:45Choć nie wiem co.
01:02:46Nie wyjdę za żadnego z tych potworów.
01:02:59Piękna. Zapłaciłbym ci gdybym miał czym.
01:03:03Ale w kieszeniach rozpaczliwa pustka.
01:03:07Możesz sama sprawdzić.
01:03:16Kto to jest? I czemu nikt go stąd nie wyrzucił?
01:03:19Nie znasz go?
01:03:20Rian Calder. Drugi syn księcia Aldrika.
01:03:23Największy wstyd z całego Mapleford.
01:03:25Nawet maluchy wiedzą, że z nim są kłopoty.
01:03:27To syn księcia czarnego lwa?
01:03:30Ostatni raz przysięgam.
01:03:32Następnym razem spłacę rachunek.
01:03:36Jak ktoś taki jak Aldric może mieć takiego syna?
01:03:39Zniknął gdy miał pięć lat.
01:03:41Wrócił dziesięć lat później.
01:03:42Książę liczył na powrót swojego małego geniusza.
01:03:45Arian tylko pije, flirtuje i przegrywa każdą bójkę którą zacznie.
01:03:49Nawet zwykłego mieszczanina nie pokona.
01:03:52Jeżeli te szlacheckie kundle tylko tyle potrafią, to po co ten cyrk?
01:03:55Od razu oddajcie mnie półorkom i darujcie sobie ten teatr.
01:04:00Ol 4
01:04:02hayır
01:04:24no
01:04:25nad FT
01:04:27ruim
01:04:28LES
01:04:28hysteria
01:04:39KONIEC!
01:04:58Gdżąśnie ludzie, nadal nie wiecie z kim zadzieracie.
01:05:02Przyprowadźcie najsilniejszych u rycerza, dajcie wasz najświętszy miecz, i tak żadnego z nas nawet nie draśnie.
01:05:09Żaden z ciebie Ork, gobliński pomiot z cudzymi kłami.
01:05:21I to na naszej ziemi?
01:05:23Westonie, przypomnij im do kogo należy ta ziemia.
01:05:44Piękna, masz zbyt ładne dłonie do hazardu.
01:05:47Nic dziwnego, że karty ci się wyślizgują.
01:05:59O Rety, a co to się stanęło?
01:06:01Ktoś chyba orka zabił.
01:06:03Zaraz, to karty do gry?
01:06:05Jak to możliwe?
01:06:06Magia smoków?
01:06:07Rzucił je więc Smoczymówca.
01:06:09To nie może być on, nie ten pijany fircyk.
01:06:12Więc kto to był do licha?
01:06:15Westonie, nie wiedziałam, że twoja magia jest już tak potężna.
01:06:19Wasza wysokość nie ja rzucałem kartami.
01:06:21Ktoś inny powalił pułorki.
01:06:23Ktoś potężniejszy ode mnie.
01:06:24A magia, której użył, to magia smoków.
01:06:27Magia smoków?
01:06:29Dawno temu żyli ludzie zwani Smoczymi Mówcami.
01:06:32Porozumiewali się ze smokami i władali ich magią.
01:06:35Gdy smoki zniknęły, zniknęli też Smoczymówcy.
01:06:38A magia smoków odeszła w zapomnienie.
01:06:40Więc kto to zrobił?
01:06:41Widziałem skąd leciały karty.
01:06:43Było tam tylko kilka służących i Rian, drugi syn księcia Czarnego Lwa.
01:06:46Służące nie miały ani śladu magii.
01:06:48Rian nie, absolutnie nie.
01:06:50Przecież wszyscy wiedzą, że to nieudacznik.
01:06:51Może więc starość w końcu daje mi się we znaki.
01:07:09Wybacz.
01:07:11Przy pięknych kobietach traca rozsądek.
01:07:14Ten bezczelny mały...
01:07:15Zabije go!
01:07:17Wasza wysokość, Rian może poczekać.
01:07:19Turniej nie.
01:07:21Dobrze, masz rację.
01:07:22Ale jeżeli to ma być talent szlachty, to Maplefort jest już skończone.
01:07:26Sprawdź wszystkich synów rodów rycerskich i rodzin magów w mieście.
01:07:29Nie obchodzi mnie, ilu urazisz.
01:07:31Znajdź mi kogoś, kto pokona puorków.
01:07:32Jak mam ich sprawdzić?
01:07:34Większość nie przeżyje jednego mojego zaklęcia.
01:07:36Jeśli ich połami, nie zostanie nikt, kto stanie na arenie.
01:07:38To nie rzucaj potężnego zaklęcia.
01:07:40Pokaż im ułamek swojej mocy.
01:07:41To powinno aż nadto wystarczyć.
01:07:44Jak sobie życzysz pani?
01:07:46A Rian?
01:07:48Zrób z nim co zechcesz.
01:08:07Spójrz na nie, Rianie.
01:08:12Każdy dług, każdy rachunek, każda butelka wypita na mój rachunek.
01:08:16Nie wytrzymasz jednego mojego ciosu.
01:08:18Nie umiesz utrzymać miecza, ani rzucić zaklęcia.
01:08:20Powiedz, do czego ty się w ogóle nadajesz?
01:08:23Gdy miałeś pięć lat, nazywali cię geniuszem.
01:08:26W jednej ręce kostur, w drugiej miecz.
01:08:29Minęło piętnaście lat, a rycerzem nie zostałeś.
01:08:34A mak z ciebie żaden.
01:08:37Cały Maipelfort szeptało, że nie zasługuje na tytuł twojej matki.
01:08:40A spójrz na siebie, jej jedyne dziecko.
01:08:42Niech teraz spojrzą na Reynarda, mojego syna z Morganą.
01:08:45Silny, zdyscyplinowany, godny tego tytułu.
01:08:47Hańbisz moje nazwisko, Rianie.
01:08:49Jesteś hańbą.
01:08:53Tytuły należą się zdolnym.
01:08:56Rut Eleny wymarł.
01:08:58A tak naprawdę co ona po sobie zostawiła?
01:09:00Słabą krew.
01:09:01Słabego syna.
01:09:03To Reynard odziedziczył twoją odwagę, talent i przyszłość.
01:09:08Nie waż się nazywać mojej matki słabą.
01:09:11Jeszcze pyskujesz?
01:09:26Reynard wkrótce zostanie rycerzem.
01:09:28Wygra turniej, poślubi księżniczkę i przyniesie chwałę rodowi Calder.
01:09:32A ty zawsze będziesz nic nie wart.
01:09:35Taka jest różnica między wami.
01:09:36I taka sama dzieli twoją matkę i Morganę.
01:09:43Gdy miałem pięć lat, moja umierająca matka wysłała mnie do smoków.
01:09:47Nauczyły mnie swojej magii.
01:09:49By opanować zakazane smocze zaklęcie, muszę wyrzec się mocy i żyć jak zwykły człowiek.
01:09:54Tylko dlatego wróciłem do tego domu.
01:09:59Dobrze się spisałeś.
01:10:01Opanowałeś wszystkie sztuki, których uczy smok.
01:10:04Poza jedną.
01:10:07Co jeszcze zostało?
01:10:09Zakazane smocze zaklęcie.
01:10:11Zakazane? Brzmi obiecująco.
01:10:13Jak potężne jest to zaklęcie?
01:10:14Dość potężne, by unicestwić całe królestwo jednym tchnieniem.
01:10:19Więc mnie naucz!
01:10:20Powiedz, co mam zrobić!
01:10:21By je opanować, musisz najpierw stracić wszystko.
01:10:25Siłę.
01:10:26Magię.
01:10:27Wszystko.
01:10:27Stać się zwykłym człowiekiem.
01:10:29To znaczy też, że nie możesz zostać na przeklętej górze.
01:10:33Możesz na tym poprzestać.
01:10:38Pięć lat temu wróciłem do rodu Kalder bez mocy, bez sojuszników i praw, które ktokolwiek by uznał.
01:10:44Wszystko tam powinno sławić moją matkę, a ja musiałem walczyć o przetrwanie.
01:10:48Stałem się więc tym, kogo chcieli widzieć.
01:10:50Rozpieszczonym głupcem.
01:10:51Aż do wczoraj.
01:10:52Wczoraj opanowałem zakazane smocze zaklęcie.
01:10:55I wreszcie stałem się prawdziwym smoczym mówcą.
01:10:59Najpotężniejszym na świecie.
01:11:08Efektowne, ale bezużyteczne.
01:11:11Kto tam?
01:11:12To ziemia rodu Thorn, jak ominąłeś strażę?
01:11:15Kormak.
01:11:17Najstarszy syn roda.
01:11:19Obyś nie zawiódł mnie jak pozostali.
01:11:27Jak?
01:11:28Jak?
01:11:43Jeszcze dużo ci brakuje.
01:11:54Wszystkie rody szlacheckie, zarówno rycerskie, jak i magiczne wychowały samych słabe uszy.
01:12:02Płorkowie rozszarpią ich na strzępy.
01:12:05Teraz!
01:12:06Najstarszy syn księcia czarnego lwa, Reynard Calder!
01:12:27Zablokowałeś.
01:12:29Dobrze.
01:12:29Pożyjesz dłużej niż inni.
01:12:33Kim ty to cholery jesteś?
01:12:35Więc Reynard jest z nich najlepszy.
01:12:38Reszta to jakaś kpina.
01:12:40Został jeszcze najmłodszy brat Reynarda.
01:12:42Rian.
01:12:43Największe pośmielisko ze wszystkich.
01:12:46Na bogów.
01:12:47Naprawdę jest taki, jak o nim mówią.
01:12:49No dobrze.
01:12:51Skoro już tu jestem, zobaczymy jak nisko upadnie ta zakała rodu Calder.
01:13:05Spokojnie, piękna.
01:13:07Nie każ mi się tak starać.
01:13:17Tu jesteś.
01:13:18Teraz każesz mi się gonić?
01:13:28Raz to szczęście.
01:13:29Drugi raz już irytuje.
01:13:31Nadal szkoda na ciebie czasu.
01:13:33Zaczekaj.
01:13:35Pozwoliłem ci odejść?
01:13:45Zabrałeś mi dziewczyny.
01:13:47Teraz za to zapłacisz.
01:14:03Sprowadź dziewczyny z powrotem.
01:14:05Czy to było prawdziwe?
01:14:07Czy mi się przewidziało?
01:14:08Do mnie to było?
01:14:10A widzisz tu kogoś innego?
01:14:13Chcesz mi rozkazywać mu okosie?
01:14:15Najpierw sobie na to zasłuż.
01:14:17Uczciwie.
01:14:19No to ci pokażę.
01:14:25Uważaj, staruszku.
01:14:28Skoro jeden cios prawie cię powalił,
01:14:31to nie zakradaj się do kobiecych pokoi.
01:14:35Imponujące.
01:14:36Więc jednak pod tą hańbą kryje się prawdziwy rycerz.
01:14:40Rycerz, nie obrażaj mnie.
01:14:48Nie tylko ty znasz się tu na magii.
01:14:53Ten dźwięk...
01:15:02To byłeś ty!
01:15:03Ten bezwartościowy syn księcia!
01:15:05I rycerz, i mag!
01:15:13Proszę.
01:15:14Twoje dziewczyny wróciły.
01:15:16Hej, oblechu!
01:15:17Zostaw moje dziewczyny w spokoju, jasne?
01:15:30Oddychaj spokojnie.
01:15:34Ktoś w tym mieście musi umieć pokonać te potwory.
01:15:37Kto?
01:15:38Nawet syn Aldrika jest do niczego.
01:15:41Skoro z rodu czarnego lwa nie ma żadnego wojownika,
01:15:45to jaką szansę mają inni?
01:15:52Westonie, co ci się stało?
01:15:55Jesteś najpotężniejszym magiem w Maplefort.
01:15:58Kto ci to zrobił?
01:16:00I dlaczego?
01:16:01Czy zaatakuje Maplefort?
01:16:08Syn Aldrika pokonał mnie w mniej niż dziesięć sekund.
01:16:13To nie jest zabawne.
01:16:16Reynard cię pokonał?
01:16:17W mniej niż minutę?
01:16:19Nie Reynard.
01:16:21Jego brat.
01:16:23Rian.
01:16:24Rian?
01:16:26To on wtedy w tawernie.
01:16:29Karty, puorkowie.
01:16:31To też był Rian.
01:16:33Nie.
01:16:34To niemożliwe.
01:16:36Ręczę za to życiem, wasza miłość.
01:16:39Rian?
01:16:40Ten pijany podrywacz tak cię urządził?
01:16:43Więc nie możemy go lekceważyć.
01:16:45Westonie idź natychmiast do Aldrika.
01:16:48Jego drugi syn wystąpi w turnieju.
01:16:50Czy rodzinie się to podoba, czy nie?
01:17:01Zaprosiłam was wszystkich, bo nasza rodzina ma powód do świętowania.
01:17:05Reynard otrzymał zaproszenie do walki o rękę księżniczki Izabel.
01:17:09Nic dziwnego.
01:17:11Reynard to wykapany Aldrik.
01:17:14Całe Maplefort wie, jaki ma talent.
01:17:17Niesamowite, prawda?
01:17:18Ta sama księżęca krew.
01:17:20Jeden syn to duma miasta, a drugi to chodząca kpina.
01:17:23Ma 20 lat, a nawet dziecko powali go zabawkowym mieczem.
01:17:26Kto ci pozwolił jeść przy moim stole?
01:17:28Co takiego zrobiłeś, by zasłużyć choć na skórkę naszego chleba?
01:17:32Wszyscy inni mają mięso i wino, a ja nie mogę zjeść pół kromki czerstwego?
01:17:37Spójrz na to.
01:17:38To zaproszenie od króla dla Reynarda.
01:17:40Tak wygląda ktoś, kto jest coś wart.
01:17:43A ty co masz?
01:17:44Nic.
01:17:44Nie zasłużyłeś nawet na czerstwy chleb.
01:17:46A co dopiero na miejsce w tym domu?
01:17:48Zaprasza się tylko tych, którzy coś znaczą.
01:17:50Ja na swoje zasłużyłem, a ty braciszku jesteś takim zerem, że nigdy nie przekraczysz połocowej bramy.
01:17:54Znaj swoje miejsce.
01:17:56Właśnie.
01:17:57Król nigdy nie zaprosi takiego nieroba.
01:18:00Ależ on hańbi nazwisko Kadler.
01:18:02Wysłannik jego królewskiej mości!
01:18:04Panie wysłanniku, czemu zawdzięczamy ten zaszczyt?
01:18:07Książę Aldryku, król wysłał mnie osobiście z zaproszeniem na turniej o rękę księżniczki.
01:18:11Obawiam się, że to ponowna wizyta.
01:18:13Reynard już dostał zaproszenie.
01:18:15To nie jest dla Reynarda z wyraźnego rozkazu króla.
01:18:26Jest dla pańskiego drugiego syna, Reyana.
01:18:28Mam rozkaz wręczyć mu je do własnych rąk.
01:18:30Co?
01:18:41Reyan to chodząca hańba.
01:18:43Po co w ogóle wpuszczać go na Erenę?
01:18:44Zobaczę pół orka i padnę na kolana.
01:18:46A gdy się uśmieszy, wszyscy będą wyśmiewać Rut Kalder.
01:18:49Dość. Myślisz, że o tym nie wiem?
01:18:51Król zaprosił go tylko z szacunku dla naszej rodziny.
01:18:55Jeśli będziesz błagał pół orku folii, to ściskań bisz nazwisko Kalder.
01:18:59Sam cię zabiję.
01:19:05Aldryku, cała Maplefort wie, że twój drugi syn jest do niczego.
01:19:08Teraz już Rut Kalder przynosi wstyd całemu miastu.
01:19:11Podobno ma dwadzieścia lata, przegrał z pięciolatkiem w walce na kije.
01:19:17Jak mogłem spłodzić coś takiego jak ty?
01:19:22Dziś ten, kto dowiedzie swej wartości na tej arenie, zdobędzie rękę mojej córki.
01:19:28Podobno księżniczka jest tak piękna, że nawet poetą brak słów.
01:19:32Cera jak sierzy śnieg, usta jak róże jej wdzięk, przyśmiewa kwiaty.
01:19:34Dla takiej kobiety poszedłbym do piekła i dziękowo Bogu za tę szansę.
01:19:41Uuu, hu hu! O tak! Brawo!
01:19:45A kto to idzie? Rytny!
01:19:55Niech rozpocznie się turniej!
01:19:56Nie tak szybko.
01:20:00Zaczynacie bez nas?
01:20:01Nawet ludzki król powinien mieć maniery.
01:20:20Właśnie rozproszył zaklęcie Westona!
01:20:25Wy patroszyli trzydziestu rycerzy i dwunastu magów!
01:20:29Kto do cholery ma ich powstrzymać?
01:20:31Sami słabe usze.
01:20:34Piękne powitanie, wasza mość.
01:20:37Więc to jest księżniczka.
01:20:39Dość ładne by rodzić mi dziedziców.
01:20:41A gdy dorosną, urodzisz też ich dzieci.
01:20:54Uważaj na słowa!
01:20:56Czarny lew! Kiedyś budziłeś grozę, teraz jesteś tylko stary.
01:21:05Sanktuarium przybyło z boskiego rozkazu, by być świadkiem tego turnieju.
01:21:09Darujcie sobie te popisy.
01:21:11Sanktuarium? Przybyli po mnie?
01:21:14Sanktuarium powinno strzec pieczęci Legionu Nieumarłych, więc co oni tu robią?
01:21:26No dalej ludzie!
01:21:29Kto z was chce umrzeć pierwszy?
01:21:34Ja!
01:21:39Hej bestio!
01:21:41Spalę cię i rzucę cię psom na pożarcie!
01:21:52Szybko, szybko zabierzcie go!
01:21:59Słabi ludzie!
01:22:00Trzęsiecie się w zbrojach i czekacie, aż ktoś was uratuje.
01:22:05Otwórzcie bramy!
01:22:07A może pozwolimy wam dalej oddychać?
01:22:09Może nawet nauczymy was, jak żyć na kolanach!
01:22:13Spróbuj ze mną!
01:22:17Co?
01:22:33Kto następny?
01:22:34Co jest?
01:22:36Nikt już nie ma odwagi wstać i dostać w łeb?
01:22:39Tyle zbroi, tyle sztandarów!
01:22:42A ani jednego z odwagą!
01:22:44Zejdźcie tu!
01:22:45Zobaczymy co kryją te błyszczące skorupy!
01:22:47Wojowników?
01:22:48Czy tylko przerażone mięso?
01:22:50Reynardzie!
01:22:51Powal go!
01:22:54Chciałeś prawdziwego przeciwnika?
01:22:56Gratuluję!
01:22:57Właśnie go znalazłeś!
01:22:59Reynard na pewno wygra!
01:23:00To najbardziej utalentowany młodzieniec w całym Maplefort!
01:23:09Zobaczmy!
01:23:11Zobaczmy!
01:23:12Zobaczmy!
01:23:13To prawdziwy mistrz!
01:23:14Jednym ciosem rzucił pół orka na kolana!
01:23:16Trudno uwierzyć, że masz Rianem ojca!
01:23:18Jeden to bohater, drugi marnuje tlen!
01:23:20No proszę!
01:23:21Wreszcie ktoś, kto umie się odgryźć!
01:23:23Jesteś z nich najlepszy, prawda?
01:23:25I tak...
01:23:27Za mało!
01:23:28Nie bohater!
01:23:47Zobaczmy!
01:23:47Jeż!
01:23:49Wreszcie!
01:23:51Ko corpo!
01:23:52Ta grapka!
01:23:54I tak...
01:23:54Okay!
01:23:54Wreszcie.
01:23:54I tak.
01:23:59A wiecie co najlepsze? Jestem najsłabszy z naszej Trojki!
01:24:05Niech wasz król oszczędzi wszystkim kłopotu i odda koronę!
01:24:08Odstąd! Będziecie jeść resztki po nas, spać będziecie tam gdzie pozwolimy, a wasze kobiety?
01:24:17Spokojnie, znajdziemy dla nich zajęcie.
01:24:22Nie bój się tak. Gdy będziesz moja, nie będę się spieszył.
01:24:29Skoro nikt nie chce walczyć, ja to zrobię!
01:24:32Izabel!
01:24:33A? Izabel... to ona.
01:24:40Hej! Złodziej! Wracaj tu!
01:24:43Biegnij dalej! Mama tego potrzebuje!
01:24:51Okradł mnie! Ten chleb jest mój!
01:24:54O jesu, to krzyżniczka!
01:24:57Więc za niego zapłacę! Puść go!
01:25:05Jest tak o niego dba...
01:25:09Masz! Zjedz też to!
01:25:18Czekaj! Nawet nie wiem jak się nazywasz!
01:25:21Księżniczka Izabel!
01:25:23Izabel, to ty?
01:25:25Ostrożnie! Jeśli zostawię ci choć siniaka gromu, rym jej głowę!
01:25:29Bądź grzeczna i chodź bez oporu. Twoi ludzie nie znajdą nawet psa, który odważy się ugryźć.
01:25:36O!
01:25:39Teraz ja!
01:25:48O!
01:25:49O!
01:25:49O!
01:25:50O!
01:25:51Ha ha ha ha...
01:25:54Oszalałeś!
01:25:57Twój brat był silny, a i tak przegrał.
01:26:00Z ciebie nawet zwłoki nie zostaną.
01:26:02To on... wreszcie wkracza do walki!
01:26:06Reynard dał z ciebie wszystko i mimo to przegrał!
01:26:09Co ty sobie w ogóle wyobrażasz?
01:26:11Zejdź z areny, zanim jeszcze bardziej nas schańbisz!
01:26:16Drogie Senaldricka.
01:26:17Ten słynny ganiusz, który nawet z treningu nie wytrzyma.
01:26:21Doskonale. Wojownicy się skończyli, więc ludzie przysyłają teraz błazna.
01:26:25Syn pospolitej kobiety bawi się w bohatera. Zejdź za Renę.
01:26:28Wynoś się stamtąd! Za kogo ty się masz?
01:26:31Właśnie! Nie wytrzymasz nawet sekundy. Nie marnuj nam czasu.
01:26:36Czarny Lew zabił wielu naszych. Za to odbiorę mu obu synów.
01:26:40Dla twojego brata byłem łaskawy. Tylko go połamałem.
01:26:43A ty?
01:26:46Ty zginiesz.
01:27:02Nasz szaman wykonał te runy z pyłu smoczych kości i wbił je w ten topór jedna po drugiej.
01:27:07Nawet skradziona iskra smoczej mocy wystarczy, by zabić tego głupca.
01:27:12Smok?
01:27:13Już po nim. To smocza moc. Rian nie przeżyje.
01:27:20Smocza moc? To tylko zabawka.
01:27:23Patrz uważnie po worku.
01:27:26Pokażę ci jak wygląda prawdziwy smok.
01:27:31Już się poddajesz?
01:27:37Oto prawdziwa potęga smoka.
01:28:09Zdjęcia
01:28:10Zdjęcia
01:28:10Zdjęcia
01:28:10Dziękuję za uwagę.